Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME siatkarek, gr. B: Polki pokonały Bułgarię

ME siatkarek, gr. B: Polki pokonały Bułgarię

W ostatnim meczu gr. B mistrzostw Europy siatkarek, Polki pokonały 3:2 reprezentację Bułgarii. Zwycięstwa w końcówkach już niemal przegranych setów zasługują na słowa uznania.

Mistrzynie Europy zakończyły fazę grupową na pierwszym miejscu, bez porażki, jednak w ostatnim meczu zafundowały kibicom nie lada emocje. Reprezentacja Bułgarii stawiła bardzo silny opór polskim siatkarkom.

Spotkanie rozpoczęło się od autowego ataku Leny Dziękiewicz. Zawodniczki bułgarskie poszły za ciosem i po chwili uzyskały trzypunktową przewagę, którą utrzymały do pierwszej przerwy technicznej (5:8). Po przerwie sytuacja w dalszym ciągu nie wyglądała najlepiej. Po bloku na Katarzynie Skowrońskiej, gdy różnica wzrosła już do pięciu „oczek” (6:11) trener Marco Bonitta zmuszony był wziąć czas. Posunięcie trenera nie przyniosło pożądanego efektu. Polki zdobywały punkty, ale siatkarki z Bułgarii nie pozwalały im zniwelować przewagi. Po skutecznym ataku Evy Yanevej rywalki mistrzyń Europy na drugą przerwę techniczną udały się prowadząc sześcioma punktami. Podopieczne trenera Bonitty słabo prezentowały się w przyjęciu. Również ich zagrywka nie robiła szczególnego wrażenia na bułgarskich przyjmujących. Z rzadka funkcjonował blok. Przy stanie 12:19 ponownie o czas poprosił trener polskich siatkarek. Tym razem uwagi szkoleniowca podziałały. Polki zaczęły odrabiać straty, a serię tą rozpoczęła Maria Liktoras udanie atakując z krótkiej. Po kiwce Doroty Świeniewicz (15:20) trener Dragan postanowił przerwać dobrą passę reprezentantek Polski prosząc o czas. Przy dobrej zagrywce Świeniewicz podopieczne trenera Bonitty doprowadziły do stanu 18:21. Spisywały się dobrze w obronie. Bułgarki jednak zachowały zimną krew i nie pozwoliły na odebranie sobie zwycięstwa. Serwowały bardzo dobrze, czego efektem był m.in. as Kolevej przy stanie 19:23. Polki obroniły pierwszą piłkę setową, jednak przy drugiej Skowrońska posłała zagrywkę w aut. Podopieczne trenera Dragana zwyciężyły 20:25.



Partia druga rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – błąd Polek i punkt za darmo dla przeciwniczek. Następnie dwa bloki na Małgorzacie Glince i Lenie Dzikiewicz pozwoliły rywalkom prowadzić 3:0. Atak Yanevej w aut dał pierwszy punkt polskim siatkarkom. Powtórzyła się historia z pierwszego seta: Bułgarki budowały przewagę, a polskie zawodniczki były bezradne. Również ich gra wyglądała dokładnie tak samo: niedokładne przyjęcie i nie stwarzające zagrożenia zagrywki, które w punkt przyjmowały bułgarskie przyjmujące. Autowy atak Katarzyny Skowrońskiej z drugiej linii pozwolił zejść siatkarkom z Bałkanów na pierwszą przerwę techniczną z czteropunktowym prowadzeniem (4:8). Po przerwie nastąpiła zmiana na pozycji rozgrywającej: w miejsce Izabeli Bełcik weszła Milena Sadurek. Zmiana ta okazała się bardzo korzystna. Przy serwisie Doroty Świeniewicz Polki doprowadziły do stanu 9:10 w czym duży udział miała Katarzyna Skowrońska. Już po chwili na tablicy wyników widniał remis po bloku Dziękiewicz/Glinka. Dokładne dotychczas przyjęcie Bułgarek wyraźnie się pogorszyło. Obie strony popełniały dużo błędów w zagrywce. Po plasowanym ataku z drugiej linii Yanevej było 14:16. Dzięki trudnej zagrywce Sadurek Polki odrabiały straty. Po podwójnym bloku Skowrońskiej i Dziękiewicz ponownie doprowadziły do remisu (16:16), a po chwili wyszły na prowadzenie (20:18). Ciężar gry w ataku wzięła na siebie Małgorzata Glinka. W drużynie bułgarskiej podobną rolę spełniała Straszimira Filipova. Przy stanie 23:21 trener Bonitta postanowił dać chwilę wytchnienia Małgorzacie Glince na jej miejsce wprowadzając Joannę Mirek. Wykorzystała to Filipova „celując” zagrywką w przyjmującą Muszynianki, która nie poradziła sobie z jej odbiorem. Gra toczyła się punkt za punkt. Mariola Zenik świetnie spisywała się w obronie. Seta próbowała jeszcze ratować Teneva, ale mistrzynie Europy były już nie do zatrzymania. Ostatnie dwa punkty zdobyła Katarzyna Skowrońska (27:25).

Trzecią partię udanie rozpoczęła Lena Dziękiewicz. Gra była bardzo wyrównana, ale obie strony psuły mnóstwo zagrywek. Na pierwszej przerwie technicznej Polki prowadziły 8:6. siatkarki bułgarskie szybko wyrównały i walczyły punkt za punkt. Dobrze funkcjonował polski blok. W drużynie Bułgarii zdecydowanie wyróżniała się Filipova zarówno w ataku jak i w zagrywce i przy stanie 14:14 zapisała na swym koncie kolejnego asa serwisowego. Bułgarki zaczęły budować przewagę, która wkrótce wyniosła cztery punkty (15:19). Wtedy Polki zanotowały świetną serię po której doprowadziły do remisu 22:22. Duży w tym udział miała Lena Dziękiewicz, która swoim serwisem ponownie utrudniła grę Bułgarkom. Swój występ w polu zagrywki zakończyła asem, po którym Polki wyszły na prowadzenie. Bułgarki obroniły dwie piłki setowe i rozpoczęła się walka na przewagi. Znowu postacią numer jeden w drużynie bałkańskiej była Filipova, której serwis uprzykrzał życie polskim zawodniczkom. Kolejny as serwisowy w wykonaniu tej zawodniczki nie był żadnym zaskoczeniem. Prawidłowo natomiast działał blok polski, w obronie świetnie grała Mariola Zenik. Przy stanie 29:29 skutecznie po bloku zaatakowała Yaneva. Udany blok na Katarzynie Skowrońskiej zakończył trzeciego seta, który padł łupem Bułgarek 31:29.

Pierwszy punkt czwartej części spotkania to skuteczny blok Eleny Kolevej. Kolejna akcja przyniosła wyrównanie. As serwisowy Leny Dziękiewicz rozpoczął wspaniałą passę Polek. Wszystkie elementy dobrze funkcjonowały: blok, co chwilę zatrzymywał ataki bułgarskich zawodniczek, zagrywka skutecznie utrudniała przyjęcie, a ataki zawsze trafiały w boisko. Na pierwszą przerwę techniczną mistrzynie Europy udawały się prowadząc 8:3. Bułgarki były bezradne. Do drugiej przerwy technicznej ich zdobycz punktowa powiększyła się o… zaledwie jedno „oczko”. Natomiast polskie siatkarki grały jak natchnione. W bloku wyróżniały się Milena Sadurek i Maria Liktoras. Zagrywką straszyły Dziękiewicz oraz Skowrońska. Skutecznie atakowała Glinka. Przy wyniku 16:5 Polki rozluźniły się, co pozwoliło Bułgarkom odrobić trzy punkty. Jednak tylko katastrofa mogła odebrać podopiecznym trenera Bonitty zwycięstwo w tym secie. Ekipa z Bałkanów została znokautowana 25:13, a zwycięstwo przypieczętowała Małgorzata Glinka.

Na tie-break siatkarki Bułgarii wyszły płonąc żądzą zemsty za przegrany czwarty set. Błąd Mileny Rosner i dwa skuteczne bloki bułgarskich zawodniczek dały doprowadziły do rezultatu 0:3. Pierwszy punkt dla Polski zdobyła Małgorzata Glinka. Bułgarki wypracowały sobie wysoką przewagę. Po niecelnym ataku Glinki było już 3:8. Polskie siatkarki ruszyły do odrabiania strat, ponownie największa odpowiedzialność spoczywała na Glince. Przy wyniku 7:10 zaniepokojony trener Dragan poprosił o czas. Nie wybił tym jednak z rytmu Polek, które odrobiły kolejne dwa punkty. Wtedy ocknęły się siatkarki bułgarskie doprowadzając do stanu 9:13. Marco Bonitta w rozmowie ze swoimi zawodniczkami próbował jeszcze odwrócić losy meczu i… udało się. Poddenerwowane Bułgarki, którym już tak niewiele brakowało do zwycięstwa zaczęły popełniać błędy, atakując w aut. „Podarowały” w ten sposób polskim siatkarkom aż trzy punkty (14:13). Ostatnią akcję spotkania zakończyła Glinka. Polki zdobyły sześć „oczek” z rzędu i wyszły wręcz z niewiarygodnej opresji (15:13).

Bułgaria – Polska 2:3

(25:20, 25:27, 31:29, 13:25, 13:15)

Składy zespołów:

Polska: Bełcik, Glinka, Dziękiewicz, Świeniewicz, Skowrońska-Dolata, Liktoras, Zenik (libero) oraz Bednarek, Sadurek, Mirek, Rosner, Podolec

Bułgaria: Zarkova, Yaneva, Debarlieva, Teneva-Milichevich, Koleva, S.Filipova, M.Filipova (libero) oraz Georgieva, Nenova, Tsekova, Karaulanova

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. B ME siatkarek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy, reprezentacja Polski kobiet

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved