Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Ambroziaka: Stołeczni pokonali olsztynian

Memoriał Ambroziaka: Stołeczni pokonali olsztynian

Zawodnicy Politechniki Warszawskiej łatwo pokonali Mlekpol AZS Olsztyn 3:0. Niżej notowani "Inżynierowie" z Warszawy, byli zdecydowanie lepsi w każdym z rozegranych setów.

Pierwszy set obie drużyny rozpoczęły bardzo równo. Pierwszy punkt zdobył Radosław Rybak (1:0). Po skutecznym ataku ze środka Kudłacika i udanych atakach Marcina Lubiejewskiego, Mlekpol AZS Olsztyn doprowadził do remisu 5:5. Wtedy w grę zawodników Ireneusza Mazura zaczęły wkradać się proste błędy. Na pierwszą przerwę techniczną to AZS Politechnika Warszawa schodziła z trzypunktowym prowadzeniem. Po powrocie na parkiet, gracze z Warmii i Mazur zaczęli odrabiać straty. Skutecznym blokiem Kudłacika na Kowalczyku, olsztynianie ponownie doprowadzają do remisu 13:13. Na drugą przerwę techniczną podopieczni Edwarda Skorka schodzili z jednopunktowym prowadzeniem. W końcówce ponownie była zacięta walka między obydwoma zespołami. Jednak po skutecznym i nieoczekiwanym ataku Położewicza, Ireneusz Mazur poprosił o pierwszy czas dla swoich graczy (23:21). Po ataku Marka Siebecka i bloku na Marcinie Lubiejewskim set zakończył się wynikiem 25:21 dla Politechniki.

Od samego początku drugiego seta, obie drużyny walczyły punkt za punkt. Jednak po dotknięciu siatki przez Szablewskiego, warszawiacy prowadzili dwoma punktami (6:4). Po nieudanym przyjęciu Pawła Kucińskiego, trener Ireneusz Mazur poprosił o czas dla swojego zespołu. Przerwa nie wniosła nic do gry olsztynian. Politechnika skutecznie punktowała. Na pierwszą przerwę techniczną warszawianie schodzili, tak jak w pierwszym secie, z trzypunktowym prowadzeniem (8:5). Po niej zawodnicy ze stolicy, nadal świetnie atakowali i ustawiali blok. Na drugą przerwę techniczną obie drużyny schodziły przy stanie 16:10 dla warszawian. Po autowym ataku Radka Rybaka, trener Politechniki zmienia Kowalczyka na Gałazkę. Ten od razu popisuje się skutecznym atakiem ze środka (18:11). Trener Olsztyna zmienił Wiśniewskiego na Krzana, przy stanie 20:15 dla przeciwników. Po udanym ataku Markiewicza, trener Krzystof kowalczyk zmienia go na Michała Chaberka (22:17). Set kończy się asem serwisowym Radka Rybaka (25:18).



W trzeciej odsłonie meczu, warszawianie objęli dwupunktowe prowadzenie 4:2. Olsztynianie mieli duże problemy z przebiciem się przez blok gospodarzy turnieju. Czarną serię w drużynie Ireneusza Mazura przerwał dopiero Michał Wawrzyniak, atakując po bloku i zdobywając piąty punkt (10:5). Zespół Mlekpolu starał się zmniejszyć stratę punktową do rywali. Na drugiej przerwie technicznej warszawianie prowadzili 16:10, po ataku kapitana drużyny, Radka Rybaka, którego wspierali Przemek Michalczyk oraz młody Michał Chaberek. 22 punkt stołeczni zdobyli blokiem na Grzegorzu Krzanie. Na boisku w miejsce Chaberka pojawił się Anton Kulikovsky. Kiedy warszawianie stracili kilka punktów, trener Kowalczyk zdecydował się na wzięcie czasu (22:19|). Po tej przerwie gracze Politechniki oddali rywalom tylko dwa punkty i ostatecznie wygrali tego seta 25:21 i cały mecz 3:0, sprawiając kibicom ze stolicy wiele radości.

Po meczu zostali wyróżnieniu: Marcin Lubiejewski oraz Radosław Rybak.

AZS Politechnika Warszawska – AZS Olsztyn 3:0

(25:21, 25:18, 25:21)

Składy:

AZS Politechnika Warszawska: Kowalczyk, Rybak, Michalczyk, Markiewicz, Siebeck, Położewicz, Szymczak (libero)oraz Chaberek, Gałązka, Kulikovsky.

AZS Olsztyn: Lubiejewski, Kudłacik, Stańczuk, Szablewski, Wiśniewski, Wawrzyniak, Kuciński (libero) oraz Krzan.

Po meczu powiedzieli:

Radosław Rybak (kapitan AZS Politechnika Warszawska): Szkoda, że olsztyńska drużyna była nie najlepsza w dzisiejszym meczu. Można powiedzieć, że jak się gra z pierwszą szóstka,to się jest inaczej bardziej skoncentrowanym a w takim meczu „sparingowym” można być odprężonym. Przeciwnika oczywiście szanujemy, jednak nie postawili nam wysokiej barierki. My zagraliśmy na pełnym luzie i to nam przyniosło wygrana 3:0. Oczywiście wiemy co nas boli i co trzeba jeszcze dotrenować. Jeżeli chodzi o drużynę olsztyńska to mieliśmy problem z ich blokiem. Również kłopot sprawił nam Marcin Lubiejewski, ponieważ nie mogliśmy go zablokować.

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved