Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME,gr. D: Zwycięstwa Serbii i Belgii

ME,gr. D: Zwycięstwa Serbii i Belgii

W swoim drugim spotkaniu podczas Mistrzostw Europy Serbki, po bardzo zaciętym tie-breaku, pokonały zespół Holandii 3:2. Zaś w kolejnym meczu grupy D Belgia rozbiła ekipę Słowacji.

Mecz przeciwko Holandii Serbki rozpoczęły w zestawieniu: Maja Ognjenović na wystawie, na ataku Anja Spasojević, na przyjęciu Jelena Nikolić i Brižitka Molnar, na środku siatki Vesna Čitaković-Djurišić i Nataša Krsmanović, oraz libero – Suzana Chebić.

W pierwszym secie spotkania głównie dzięki dobrej grze w zagrywce Serbki rozbiły tegoroczne triumfatorki World Grand Prix. Świetnie spisywała się przyjmująca Jelena Nikolić, wspierała ją kapitan i środkowa Serbek – Vesna Citaković, w pierwszej szóstce mogliśmy oglądać narzekającą ostatnio na ból mięśnia czterogłowego – Anję Spasojević.



Holenderki miały ogromne problemy z przyjęciem, dlatego też ani na moment nie nawiązały wyrównanej walki z brązowymi medalistkami ostatnich mistrzostw świata, które zagrały znacznie lepiej niż w czwartkowym spotkaniu ze Słowacją. Pierwszy set zakończył się wynikiem 25-18 dla Serbek.

W drugiej partii Holenderki lepiej spisywały się w przyjęciu, co pozwoliło im na kombinacyjną grę w ataku. W pierwszej szóstce na wystawie, zamiast Kim Stallens wystąpiła Flederus. Znacznie poprawiła się skuteczność zwyciężczyń WGP. Wygrały tego seta 25-17, wyrównując tym samym stan meczu na 1-1.

Trzeci set przypominał nieco pierwszy, Serbki od samego początku wyszły na prowadzenie (5-0) i nie oddały go do końca partii wygrywając pewnie 25-14.

Prawdziwy thriller rozegrał się w czwartej części gry. Przez większość seta prowadziły plave, jednak Holenderki zdołały je dogonić. Miały siedem piłek setowych, lecz dopiero ósma pozwoliła im na wyrównanie stanu w meczu na 2-2.

Tie-break toczył się od początku pod dyktando podopiecznych Zorana Terzicia. Prowadziły kolejno 5-3, 11-9, by ostatecznie wygrać 15-13 i w całym meczu 3-2.

Serbia – Holandia 3:2

(25:18, 17:25, 25:14, 30:32, 15:13)

Składy zespołów:

Serbia: Nikolić (27), Majstorović, Krsmanović (9), Brakočević, Molnar (9), Vesović, Ognjenović (3), Citaković (20), Isailović, Simanić, Spasojević (20), Chabić (libero)

Holandia: Stallens K. (2), Hurman (11), Stallens C. (17), Orsel, Blom, Van Tinen(libero), Vensink (8), Flier (14), Flederus (1), Vizer I. (18), Stam (8)

Mecz był dobrym widowiskiem. Mam nadzieję, że ludzie którzy go widzieli są zadowoleni. Jest to dla nas ważne zwycięstwo, po porażce ze Słowaczkami. Jestem tym bardziej szczęśliwa, gdyż same zapracowałyśmy sobie na tą wygraną, w końcu Holandia to rywal z górnej półki.Vesna Čitaković-Đurišić, kapitan Serbii.

Przed dwoma dniami, gdy graliśmy ze Słowacją moje zawodniczki myślami były gdzieś indziej, bynajmniej nie na boisku. Dziś były skupione tylko i wyłącznie na pokonaniu Holenderek. Cieszy mnie, że ponownie pokazaliśmy, że potrafimy grać w siatkówkę i możemy pokonać tak dobrą ekipę jak HolandiaZoran Terzić, trener Serbii.

Mieliśmy problemy w pierwszym i trzecim secie z przyjęciem zagrywki. Na początku tych partii popełniliśmy za dużo błędów własnych i nie zaryzykowaliśmy. Szkoda tego meczu, bo mieliśmy spore szanse by wygrać. Nigdy nie można być zadowolonym kiedy wynik nie jest korzystny, nawet przy dobrej grze zespołu. Przeciwnik był dziś po prostu lepszy.Avital Selinger, trener Holandii.

Serbki zagrały dziś świetnie. Szczególnie w zagrywce, co uniemożliwiło nam kombinacyjną grę w ataku. Zasłużyły dziś na wygranąIngid Vizer, kapitan Holandii.


Młody zespół gospodyń nie przeraził się stawki meczu i rozpoczął go z wysokiego „C”. Serwisy Anji Van Damme już na wstępie wyprowadziły Belgię na prowadzenie 5:0. Do pierwszej przerwy technicznej Słowaczki zdołały zdobyć zaledwie jeden punkt. Podopieczne Jana de Brandta kontrolowały przebieg gry, znakomicie w bloku spisywała się Els Van de Steene. Przerwy, o które prosił słowacki szkoleniowiec nie przynosiły rezultatu, w efekcie czego pierwszy set zakończył się wysokim zwycięstwem Belgii 25:14.

W drugiej partii spotkania podopieczne De Brandta wyłączyły z gry Petrę Biksadską, jednak znakomicie zastąpiła ją Martina Nosekovą, doprowadzając do remisu 8:8. Szczęście Słowaczek nie trwało długo. Po serii bloków w wykonaniu Van Damme i Jolien Wittock (13:9) trener Miroslav Čada musiał poprosić sędziów o czas. Po wznowieniu gry jego zespół aż do drugiej przerwy technicznej zdobył zaledwie 2 „oczka” (16:11). Frauke Dirickx przy dobrym przyjęciu ze strony Van de Steene i Wittock bardzo mądrze kierowała grą swojej drużyny. Po skutecznych blokach Damme-Bland i efektownych akcjach Wittock na skrzydle reprezentantki Belgii zwyciężyły ponownie 25:14.

Na początku trzeciej odsłony Słowaczki szukały recepty na szczelny blok rywalek. Po akcjach Biksadskiej objęły nawet prowadzenie 2:0 (pierwsze w meczu), jednak nękane „nieprzyjemnym” serwisem szybko oddały inicjatywę (13:8). W szeregi gospodyń wkradł się jednak jakiś nieuzasadniony strach, zaczęły popełniać błędy, co przy stanie 16:17 zmusiło Jana De Brandta do wzięcia czasu. W ścisłej końcówce seta, Wittock trzykrotnie nie skończyła swoich akcji, co dało Słowacji pierwszego „setbola”. Obroniła go jednak Angie Bland, a zaraz po tym w polu zagrywki pojawiła się Greet Coppée, która kompletnie rozbiła szyki obronne rywalek. Gospodynie pokonały Słowację 3:0 i mogą być już pewne gry w II rundzie ME.

Po spotkaniu kapitan Belgii Frauke Dirickx nie ukrywała zadowolenia. – Trzeci set był trudny, ale osiągnęłyśmy nasz cel – powiedziała. Trener gospodyń Jan De Brandt podkreślił, że kluczem do sukcesu był „kąśliwy” serwis, a także blok. Kapitan Słowacji Alica Szekelyova wyraziła swój zawód, ponieważ jej zespół dążył do pokonania Belgii. Selekcjoner Miroslav Cada przyznał, że Belgia była lepsza w dwóch pierwszych setach oraz skrytykował sędziów za kilka decyzji w trzeciej partii.

Belgia – Słowacja 3:0

(25:14, 25:14, 26:24)

Składy zespołów:

Belgia: Van Damme, Wittock, Leys, Dirickx, Bland, Vandesteene, Sczczygielska (libero) oraz Van Vaerenbergh, Coppe

Słowacja: Székelyová, Biksadská, Gogolová, Bramborová, Gönciová, Hatinová, Kleskeňová (libero) oraz Hrončeková, Noseková, Viestová

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. D ME siatkarek

źródło: b92.net, inf. własna, volleyball-2007.eu

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved