Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > ME siatkarek, gr. D: Niespodzianka na początek

ME siatkarek, gr. D: Niespodzianka na początek

Na inaugurację mistrzostw Europy siatkarek doszło do pierwszej niespodzianki. Słowacja pokonała 3:2 faworyzowaną reprezentację Serbii. W drugim meczu Holandia pokonała 3:1 gospodynie turnieju, Belgię.

Od samego początku spotkanie różnica poziomów między drużynami była widoczna. W pierwszym secie dominowały Serbki, zwyciężyły 25:14 po 24. minutach gry. W drugiej partii plave popełniały o wiele więcej błędów własnych niż w poprzedniej. Pomimo prowadzenia 21:18, pozwoliły dogonić się Słowaczkom, które nie zaprzepaściły szansy i wygrały tego seta w stosunku 25-21 wyrównując tym samym stan meczu na 1:1.

Trzecia część gry, to słaba gra podopiecznych Zorana Terzicia. Słowaczki prowadziły od samego początku (11:6) i „dowiozły” zwycięstwo do końca, wychodząc tym samym na prowadzenie w meczu.



W secie numer cztery Serbki nieco poprawiły swoją grę. Na lewym skrzydle dobrze spisywała się Nikolić, którą wspierała na środku siatki Citaković. Było to powodem wygranej w tej partii 25:21.

Tie-break to ponownie Słowaczki w natarciu. Świetnie na przestrzeni całego meczu spisywała się Petra Biksadska, którą chce pozyskać wicemistrz kraju – Farmutil Piła. Brązowe medalistki ostatnich Mistrzostw Świata – Serbki grały nerwowo i nie sprostały rywalkom, przegrywając w ostatniej partii 11-15 i w całym meczu 2:3.

Słowacja – Serbia 3:2

(14:25, 25:21, 25:20, 21:25, 15:11)

Składy zespołów:

Serbia: Nikolić (28), Majstorović, Krsmanović (11), Brakočević(16), Molnar (5), Vesović (2),Ognjenović (9), Čitaković-Djurišić (10), Isailović, Simanić, Spasojević (1), Chebić.

Słowacja: Gonciova (12), Hatinova (12), Gogolova (10), Hrončekova, Krajčova, Kubova, Biksadska (21), Kleskenova, Bramborova, Sekeliova (3), Vjestova, Nosekova (17).


Być może zagraliśmy dziś w miarę równy pojedynek, ale Słowaczki były po prostu lepsze – z pokorą przyznał Zoran Terzić, trener Serbii.

W pierwszym secie mimo, że traciłyśmy punkty seriami, udało nam się wygrać.Później grałyśmy słabo. Jutro mamy dzień wolny. Mam nadzieję, że pozwoli nam ochłonąć, przygotować się do pojedynku z Holandią. Oby udało nam się wyjść do niego z chłodną głową – powiedziała Vesna Čitaković-Djurišić, kapitan Serbii.

Zagrałyśmy z sercem do walki. Znane nam są słabe strony Serbek, dlatego było nam nieco łatwiej – wyznała Alicja Sekeliova, kapitan Słowacji. Zawodniczka dodała, że dzisiejszy mecz był przełomowym w pojedynkach słowacko – serbskich, w których te pierwsze zwykle schodziły z parkietu pokonane. – Być może dzisiaj Serbia nie miała swojego dnia. Na pewno potrafią grać zdecydowanie lepiej, ale dzisiaj wygrałyśmy my i tylko to się liczy – dodała Sekeliova.

Mieliśmy w meczu lepsze i gorsze momenty. Bardzo chcieliśmy wygrać. Moje zawodniczki walczyły z całych sił – mówił Miroslav Čada, trener Słowacji.


W drugim czwartkowym meczu grupy D, zaliczane do faworytek imprezy Holenderki, pokonały 3:1 gospodynie mistrzostw – Belgijki. Po pierwszym secie wygranym do 19, Holenderkom spadł poziom motywacji, bo przegrały kolejną partię do 18. W secie trzecim do wyrównania 10:10 doprowadziła Karolin Wensink, ale sytuację wyjaśniła w końcówce środkowa Chaine Staelens, której ataki przy stanie 23:21 zapewniły zwycięstwo „pomarańczowym”. Ostatnia partia nie miała historii i zakończyła się łatwym zwycięstwem Holenderek 25:12. Z dobrej strony w reprezentacji Holandii pokazała się Manon Flier, zdobywczyni 23 punktów. Warto odnotować również dobry występ belgijskiej rozgrywającej Diricxx, która umiejętnie rozdzielała piłki swoim atakującym.

Holandia – Belgia 3:1

(25:19, 18:25, 25:23, 25:12)

Zobacz również:

Wyniki i tabela gr. D ME siatkarek

źródło: b92.net, inf. własna, SportoweFakty.pl

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved