Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Ważą się losy trenera białostockich siatkarek

Ważą się losy trenera białostockich siatkarek

Być może bardzo krótki będzie pobyt Osmara Pohla w Białymstoku. We wtorek ma zapaść decyzja, czy Brazylijczyk straci posadę trenera siatkarek. - Mam problem, a przede mną spotkanie z zarządem - mówi szkoleniowiec.

Po zakończeniu poprzedniego sezonu zgodnie z oczekiwaniami trenerem Pronaru Zeto Astwy AZS Białystok przestał być ostatecznie Marian Kardas. Zresztą już wcześniej został przymuszony do tego, by współpracować ze swoim poprzednikiem Czesławem Tobolskim. Białostockie siatkarki, chociaż kadrowo do słabeuszy nie należały, z trudem utrzymały się w Lidze Siatkówki Kobiet. Działacze podjęli więc decyzję, że w klubie potrzebne są gruntowne zmiany. Zrezygnowano z niektórych zawodniczek, a inne – m.in. z powodu nieregularnych wypłat – same odeszły. Ponadto w czerwcu swoje CV do Białegostoku przesłał 40-letni Brazylijczyk i szybko skłonił działaczy do podpisania z nim kontraktu. Mimo że nie ma kompletnie żadnego doświadczenia z zawodową siatkówką, bo prowadził co najwyżej zespoły akademickie, białostoczanie postanowili postawić na niego. Obiecał im grę w europejskich pucharach, ale przede wszystkim sprowadzenie do drużyny siatkarek z Brazylii. Przy powstałych brakach kadrowych, niezbyt pochlebnej opinii o klubie w kraju i dość przebranym rynku siatkarskim w Polsce perspektywa zatrudnienia siatkarek z Ameryki Południowej miała spore znaczenie.

Pierwszą część obietnic Pohl spełnił, do drużyny dołączyły trzy jego rodaczki: Issabela, Larisa oraz Sylvia. Niestety żadna z nich, przynajmniej na razie, nie okazuje się wzmocnieniem. A sama gra zespołu w pierwszych meczach kontrolnych przed sezonem pozostawia bardzo dużo do życzenia. Poza tym o ile na początku zawodniczkom podobała się praca z nowym trenerem, to z biegiem czasu podchodzą do niej coraz bardziej sceptycznie. Nie widać bowiem żadnego postępu w tym, co robią, a na treningach – jak mówią – praktycznie cały czas ćwiczą to samo. Skupiają się na najprostszych i podstawowych elementach gry, nie pracują w ogóle nad taktyką.



Dlatego już teraz działacze zastanawiają się, co począć w zaistniałej sytuacji. Przed rokiem, również przed startem ligi, mieli podobne dylematy. Po kompromitujących występach w rozgrywkach Pucharu Polski postanowili podziękować za współpracę Tobolskiemu, a w jego miejsce zatrudnić Kardasa.

Nie wydaje mi się, żeby trzeba było dokonywać i tym razem drastycznych kroków – mówi Jacek Nikliński, prezes AZS-u, który jednak zaznacza, że dopiero wrócił do Polski i nie za bardzo orientuje się w sytuacji zespołu. – We wtorek mamy spotkanie, porozmawiamy i być może zapadną jakieś decyzje.

Przed tymi rozmowami nie chciałbym na razie nic mówić o drużynie i jej wynikach – zaznaczył z kolei Pohl, który czuje, że jego dni w Białymstoku mogą być już policzone.

W grę wchodzi teraz kilka rozwiązań. Pierwsze to wymiana trenera, ale by zdecydować się na ten krok, działacze musieliby najpierw znaleźć następcę, a takiego kogoś nie mają. Ponadto Brazylijczyk podpisał trzyletni kontrakt i nie wiadomo, jak go teraz rozwiązać. Drugie wyjście z sytuacji to pozostawienie Pohla na stanowisku i poszukiwanie siatkarek, które mogłyby wzmocnić drużynę, ale obecnie ciężko będzie pozyskać jakąś wartościową siatkarkę. Kolejne z rozwiązań – być może najbardziej realne – to dokooptowanie do sztabu trenerskiego Tobolskiego, który w decydującym momencie poprzedniego sezonu faktycznie przejął pracę z zespołem od Kardasa i nadal jest zatrudniony w białostockim klubie.

Byłem na ostatnim turnieju w Gdańsku i muszę powiedzieć, że jest problem – stwierdza Tobolski. – Chociaż nie chciałbym komentować tego, co się dzieje. Mogę powiedzieć tylko jedno, że naprawdę zależy mi, aby w Białymstoku była siatkówka na wysokim poziomie.

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved