Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Mistrzostwa Europy > Ważne przyjście Anastasiego

Ważne przyjście Anastasiego

W dzisiejszym finale zagrają zespoły Rosji i Hiszpanii, oba jeszcze w finałowym turnieju mistrzostw Europy nie doznały porażek. W przypadku tej drugiej duża w tym zasługa 34-letniego rozgrywającego, Miguela Angela Falasca.

Nasz wynik byliśmy w stanie wyobrazić sobie przed przylotem do Rosji – mówi Miguel Angel Falasca. – Przed dwoma laty w Rzymie zajęliśmy czwarte miejsce. Do tych mistrzostw Europy przygotowywaliśmy się jeszcze bardziej solidnie. Teraz awansowaliśmy do finału, zagramy z gospodarzami, którzy byli faworytami i zobaczymy kto jest mocniejszy.

Według hiszpańskiego rozgrywającego grupa, która grała w Moskwie m.in. z Rosją, Włochami i Polską była silniejsza od tej w Sankt Petersburgu z Hiszpanią, Serbią, Niemcami, Słowacją i Francją. Uważa on, że gdyby jego zespół w półfinale trafił na Serbię, to wygrać tym razem byłoby znacznie trudniej niż w drugiej fazie czempionatu.



W grupie E Hiszpania prowadziła z Serbią 2:0. Gdyby wygrała 3:0, to do Moskwy na półfinały pojechaliby Niemcy. Jednak po dwóch setach trener Andrea Anastasi wymienił kilku zawodników. Hiszpanie zwyciężyli 3:2 i Serbowie zajęli w tabeli drugie miejsce. Dzięki temu znaleźli się w czwórce mistrzostw. Wówczas myśleliśmy o swoich problemach, a nie rywali – powiedział Miguel Angel Falasca. – Mnie bolą czasem plecy, ktoś inny był po prostu zmęczony. Mimo wszystko drużyna chciała wygrać i dokonała tego. Co prawda w tie breaku.

Na pytanie czy Hiszpania niebawem trafi do europejskiej elity Miguel Angel Falasca odpowiedział: jesteśmy już blisko niej. Duża w tym zasługa włoskiego trenera Andrei Anastasiego. Jego przyjście zostało przyjęte przez zespół bardzo pozytywnie – powiedział rozgrywający finalisty ME’2007. – Jest to zasługa przede wszystkim charakteru naszego trenera. Do każdego zawodnika stara się znaleźć indywidualne podejście. Dzięki Anastasiemu poznaliśmy wiele nowych rzeczy. Poza tym nasz trener jest wspaniałym psychologiem.

W drużynie Hiszpanii gra Guillermo Falasca – brat Angela Miguela. Czy to pomaga? To proste – mówi Miguel Angel. – Po pierwsze jestem starszy, po drugie – rozgrywający. Cała władza skupiona została w moich rękach. A mówiąc poważnie gra z bratem w reprezentacji jest czymś fantastycznym.

Miguel Angel Falasca przyjechał do Hiszpanii z Argentyny, gdy miał piętnaście lat.

źródło: pls.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Mistrzostwa Europy

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved