Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka plażowa > Pekin na horyzoncie

Pekin na horyzoncie

Znamy najważniejsze rozstrzygnięcia w siatkówce plażowej – zarówno światowej, jak i krajowej. Wyłoniono zwycięzców najważniejszych zawodów tego sezonu, została rozegrana zdecydowana większość zaplanowanych imprez, zawodnicy powoli myślą już o... przyszłorocznych igrzyskach w Pekinie.

Kto jest potęgą światowej „plaży”? Brazylia – odpowie większość z kibiców tej dyscypliny sportu. Na pierwszy rzut oka trudno się nie zgodzić, ale… Jak wytłumaczyć fakt, że duety reprezentujące Stany Zjednoczone zdominowały tegoroczne mistrzostwa świata?

„Plaża” w Alpach



Tegoroczny mundial (wspólne kobiet i mężczyzn) został rozegrany w… alpejskiej, szwajcarskiej miejscowości – Gstaad. Organizatorzy zapewnili zawodnikom kosmiczną pulę nagród (okrągły milion dolarów) i tłumy kibiców na trybunach (w sumie pojedynki oglądało ponad 100 tys. widzów). Ale najbardziej motywującym do walki aspektem była ogromna ilość punktów rankingowych, które będą miały niebagatelne znaczenie przy olimpijskich kwalifikacjach.

A polskie akcenty? Niestety… Wśród uczestników nie było ani jednego duetu znad Wisły. Jesteśmy jeszcze po prostu za słabi. Honoru bronił jedynie Krzysztof Wojtunik, który jest zaliczany do ścisłej, światowej czołówki sędziowskiej.

Dominatorzy z USA

Jak już wspomnieliśmy, reprezentanci Stanów Zjednoczonych zdominowali tegoroczne mistrzostwa świata. Kerri Walsh i Misty May-Treanor potrzebowały zaledwie 39 minut, aby pokonać w wielkim finale chiński duet – Jia Tian/Jie Wang. Tym samym Amerykanki zainkasowały 60 tys. dolarów. – Jesteśmy szczęśliwe, że udało nam się potwierdzić naszą przynależność do ścisłej, światowej czołówki – przyznała z łzami w oczach Walsh. – Gra z Misty jest przyjemnością, bo to najlepsza siatkarka w historii siatkówki plażowej.

Miło słyszeć takie rzeczy od mojej partnerki – skomentowała słowa Walsh, May-Treanor. – Ale ja mogę to samo powiedzieć o niej (śmiech).

Lekko, łatwo i przyjemnie przez turniej mistrzowski przeszli również reprezentanci USA – Todd Rogers i Phil Dalhausser. W wielkim finale pokonali rosyjski duet (Dmitrij Barsuk i Igor Kołodinskij) w ciągu zaledwie trzech kwadransów. Obserwatorzy mistrzostw słusznie zauważyli, że jedynym problemem na jaki natrafił Rogers było… otwarcie butelki szampana po ostatnim gwizdku sędziego. – Rzeczywiście, łatwiej było zdobyć mistrzostwo niż otworzyć tę cholerną butelkę – żartował amerykański siatkarz.

No, ale jak miałoby być inaczej skoro Kołodinskij przyznał, że… nie potrafi grać w „plażówkę”! – Na „plaży” próbuję swoich sił dopiero od trzech sezonów – powiedział w jednym z wywiadów. – To za mało, aby zostać najlepszym na świecie.

Siatkarski… Piknik Country

Przejdźmy na rynek krajowy. Nasze siatkarki rywalizowały o mistrzostwo Polski w Gdyni, a siatkarze w Niechorzu. Obie imprezy były zorganizowane na najwyższym poziomie. – Logistyka, porządek organizacyjny, poziom sędziowski, to wszystko trzeba pochwalić – przyznawali obiektywni obserwatorzy. – Przyjemnie było oglądać tak profesjonalne zawody.

Co ciekawe, cykl zawodów Simplus Cup 2007 w tym roku organizowała agencja, która jest znana z produkcji takich wydarzeń jak: Top Trendy, Piknik Country czy Open Taniec. Organizatorzy zadbali nie tylko o zawodników, ale również o kibiców. Chętni – oprócz oczywiście emocji sportowych – mogli podziwiać występy chearleaderek, wziąć udział w szybkim kursie tańca, czy w zajęciach fitness.

Nie da się jednak ukryć, że nieco gorzej było z poziomem sportowym. Wśród 16 kobiecych duetów najlepiej zaprezentował się nasza „eksportowa” ekipa: Katarzyna Urban i Joanna Wiatr. – Nie było jednak łatwo i musiałyśmy rozegrać z parą Justyna Lademan/Agnieszka Kucypera aż trzy sety – powiedziała Urban.

Autor: Marek Bobakowski

źródło: Super Volley

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka plażowa

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved