Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Paweł Maciejewicz: Spróbujemy podbić Europę

Paweł Maciejewicz: Spróbujemy podbić Europę

Z obecnego składu jest zawodnikiem o najdłuższym stażu w Skrze Bełchatów. Wielu kibicom ciężko jest sobie wyobrazić drużynę bez niego. Jego zagrywki sieją popłoch w szeregach rywali. Mowa o Pawle Maciejewiczu.

Rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu. Jak spędziłeś urlop?

Paweł Maciejewicz: Na pewno udało mi się odpocząć od siatkówki. Nie był to jednak bierny urlop, bowiem w wakacje rozpocząłem remont mieszkania, a będąc w Bełchatowie, nie miałem ku temu okazji. W przerwie „remontowej” byłem z żoną i córką nad polskim morzem, jednak nie trafiliśmy na dobrą pogodę. Następnie znów remont i znów wyjazd, tym razem do sanatorium do Ciechocinka, dzięki któremu mogłem wyleczyć kontuzje i urazy. W wakacje nie próżnowałem i często zaglądałem do siłowni. Poza tym, wspólnie ze znajomymi z Bełchatowa, którzy odwiedzili nas w wakacje, byłem na Woodstocku, który odbywa się w rodzinnym mieście mojej żony (Kostrzyn nad Odrą – przyp. red). Muszę przyznać, że jest to bardzo fajna impreza. Niestety, wszystko kiedyś się kończy i te trzy miesiące wolnego minęły bardzo szybko.



Nie brakowało ci przez wakacje siatkówki i w tego codziennego, sezonowego trybu życia?

Na początku na pewno nie, choć potem muszę przyznać zaczęło mi brakować siatkówki. Nie jestem przyzwyczajony do tego, by tak długi okres czasu odpoczywać, ponieważ zazwyczaj nasze wakacje trwały miesiąc, maksymalnie dwa. W tym roku trafiły się trzy wolne miesiące. Przyznam, że już w trzecim miesiącu czułem się nieswojo, brakowało mi treningów i w ogóle siatkówki. Mimo wszystko, fajnie, że mieliśmy czas, by solidnie wypocząć i podleczyć wszystkie urazy.

Za wami już kilka treningów. Jak wyglądają zajęcia w tym pierwszym okresie treningowym po wakacjach?

Na razie jest bardzo mało siatkówki. Treningi są bardziej siłowe, a zatem często odwiedzamy siłownię, wykonujemy ćwiczenia wzmacniające stawy kolan, kostek, barków i kręgosłupa. Robimy więc bardzo dużo. W tym tygodniu coraz więcej jest zajęć z piłkami i myślę, że z dnia na dzień będzie siatkówki coraz więcej.

Przed wami kolejny sezon. Znów w opinii wielu, jesteście faworytami PLS, przede wszystkim dzięki ogromnym wzmocnieniom. Jak wam się będzie grało z łatką faworyta i co będzie dla was motywacją?

Motywacją jest dla nas każdy kolejny wygrany mecz i to, by w fazie zasadniczej zająć jak najwyższe miejsce. Motywacją jest także ponowne zdobycie podwójnej korony. Spróbujemy również podbić Europę w siatkarskiej Lidze Mistrzów, ale jak to wyjdzie nie wiadomo, bowiem w ćwierćfinale można trafić na bardzo mocną drużynę. Ja osobiście liczę że uda nam się osiągnąć ten cel, o którym wszyscy marzą, a więc Final Four.

Jeśli chodzi o Ligę Mistrzów, to trzeba przyznać, że mieliście szczęśliwe losowanie. Najgroźniejszym rywalem będzie bez wątpienia grecki Panathinaikos.

Na pewno na papierze wygląda to trochę inaczej niż w rzeczywistości. Nasi przeciwnicy pewnie też cieszą się, że trafili właśnie na nas a nie np. Włochów czy Rosjan. Trzeba po prostu grać jak najlepiej, a łatwo nie będzie, bowiem znów czekają nas mecze środa-sobota.

Wracając do Polskiej Ligi Siatkówki, jak sądzisz, która drużyna może wam najbardziej pomieszać szyki?

Wydaje się, że będzie to Olsztyn, który w przerwie między sezonami dokonał naprawdę świetnych transferów. Prawdopodobnie Olsztyn i Bełchatów, będą walczyć o najwyższe laury w PLS. Nie należy jednak zapominać o drużynie z Jastrzębia, która może włączyć się do walki o złoto. Generalnie PLS w tym sezonie będzie bardzo wyrównana, doszło wielu nowych zawodników i na pewno będzie ciężej niż w poprzednich latach.

Rozmawiał: Sebastian Sobczak

źródło: skra.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-09-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved