Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jastrzębski Węgiel po pierwszym sparingu

Jastrzębski Węgiel po pierwszym sparingu

Zespół wicemistrza Polski zagrał dziś pierwszy mecz kontrolny w nowym składzie i pod wodzą nowego trenera. Podopieczni Roberto Santilliego przegrali przed własną publicznością, z drużyną Lokomotiwu Charków 0:3.

Jastrzębski Węgiel rozpoczął serię sparingów, które mają spowodować, że siatkarze zgrają się przed nadchodzącym sezonem.

Trener Robert Santilli ma zupełnie nowy zespół. Przypomnijmy, że w drużynie z Szerokiej nie ma już tria wicemistrzów świata, czyli Grzegorza Szymańskiego, Łukasza Kadziewicza i Daniela Plińskiego.



W meczu z mistrzem Ukrainy szansę gry dostało tylko ośmiu zawodników. Zabrakło Roberta Prygla, który jest na zgrupowaniu kadry. Z reprezentacją – tyle, że Australii – trenuje też Igor Yudin. Na dodatek z urazem barku zmaga się Michał Kamiński, a rozgrywający Nikolaj Iwanow jest świeżo po rehabilitacji.– Michał przyjechał z Uniwersjady z bólem barku, i od razu dostał kilka dni wolnego. Trzy dni temu wrócił do treningów, i uraz się odnowił. W tej chwili jest leczony zastrzykami, a na szczegółową diagnozę należy poczekać kilka dni – poinformował drugi szkoleniowiec jastrzębian.

Siatkarze skarżyli się po meczu, że czują w nogach ciężkie treningi. – Dostaliśmy zdrowo w kość – tłumaczył nowy rozgrywający Grzegorz Łomacz.

Oprócz braku świeżości widoczny był również brak zgrania. – Do końca nie było wiadomo, jaka szóstka rozpocznie mecz. Na dodatek było wyraźnie widać, że obie drużyny są na innym etapie przygotowań do sezonu. My trenujemy dopiero od trzech tygodni, więc trudno było o super poukładaną siatkówkę. Nie ma jednak co rozpaczać. Wszystko idzie w dobrym kierunku – tłumaczył Paweł Siezieniewski.

Dopiero się docieramy – wtórował koledze Paweł Rusek, libero JW.

W Jastrzębskim najlepiej zagrał Dawid Murek, który zdobywał wiele punktów po efektownych atakach. – Dawid niemiłosiernie harował na treningach i już widać tego efekty – ocenił Leszek Dejewski, drugi trener wicemistrzów Polski.

Jutro zagramy dużo lepszy mecz, i na pewno wygramy – stwierdził z pełnym przekonaniem libero jastrzębian, Paweł Rusek, który od poniedziałku trenuje już razem z kolegami, i jak sam przyznał, odczuwa w mięśniach intensywne ćwiczenia na siłowni.

Tak naprawdę wynik tego spotkania o niczym nie świadczy, bo dość długo trenowaliśmy w bardzo okrojonym składzie, i nawet ja musiałem założyć spodenki i wejść z chłopakami na parkiet – tłumaczy drugi trener Jastrzębskiego Węgla, Leszek Dejewski. – Poza tym nasz rozgrywający, Nikołaj Iwanow jest w trakcie rehabilitacji, i nie mieliśmy nawet możliwości rozegrania jakiegoś wewnętrznego meczu. Mamy zupełnie nowy zespół, który potrzebuje zgrania, i myślę że z każdym kolejnym meczem gra będzie wyglądała coraz lepiej – ocenia trener Dejewski.

Jastrzębski Węgiel – Lokomotiw Charków 0:3

(20:25, 21:25, 21:25)

Skład:

Jastrzębie: Łomacz, Jurkiewicz, Murek, Czarnowski, Siezieniewski, Gorzewski, Rusek (L) oraz Iwanow

Jutro o godz. 18.00 w Jastrzębiu Zdroju zostanie rozegrany drugi mecz kontrolny z Lokomotiwem Charków. W dalszej kolejności zespół z Szerokiej ma w planie turnieje w Ostrawie i Zdzieszowicach.

źródło: gazeta.pl, SportoweFakty.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga, rozgrywki towarzyskie

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved