Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Finał WGP: Polki musiały uznać wyższość Chinek

Finał WGP: Polki musiały uznać wyższość Chinek

W ostatnim spotkaniu drugiego dnia turnieju finałowego World Grand Prix, reprezentacja Polski zmierzyła się z gospodyniami imprezy - Chinkami. W tie-breaku lepsze okazały się Azjatki.

Mecz z Chinkami nasza reprezentacja rozpoczęła od zepsutej zagrywki i dosyć szybko rywalki wyszły na prowadzenie 6:2. Oprócz błędów w elemencie zagrywki, polski zespół miał problemy w przyjęciu i nie potrafił zatrzymać blokiem ataku Chinek. Atak w siatkę polskiej ekipy dał Azjatkom ósmy punkt i I przerwę techniczną. Od spotkania w turnieju eliminacyjnym chiński zespół wyraźnie zmienił taktykę pod kątem gry Polek. Często blokowana była Anna Podolec. Po ataku Hao Yang było już 14:9 dla gospodyń turnieju i o czas poprosił trener Marco Bonitta. Po nim zaskoczył blok i atak ze środka. Nasze siatkarki odrobiły trzy punkty i przy stanie 11:14 o czas musiał prosić szkoleniowiec Azjatek – Chen Zhonghe. Wyraźnie polski zespół obudził się i zaczął walczyć o zwycięstwo w pierwszej partii. Po ataku Hao Yang drużyny zeszły na II przerwę techniczną, a Polki traciły zaledwie dwa punkty. Bardzo mocny atak Anny Podolec wyrównał stan seta po 16. Chwilę później blok Eleonory Dziękiewicz i Mileny Sadurek dał Polkom pierwsze prowadzenie 17:16. Zapowiadała się wyrównana końcówka seta, oba zespoły mocno grały atakiem, starając się uzyskać prowadzenie. Po autowym ataku Hao Yang Polki zdobyły piłkę setową, za chwilę później Milena Rosner zakończyła seta wynikiem 25:21.

Drugą partię ponownie lepiej rozpoczęły siatkarki zespołu chińskiego, po ataku Juan Li było 3:1. Szybko jednak Polki wyrównały wynik, a atak z obejścia Maszy Liktoras dał im prowadzenie 4:3. Zablokowany atak Hao Yang dał naszej ekipie ósmy punkt i Polki schodziły na I przerwę techniczną prowadząc 8:7. W zespole chińskim na boisku pojawiła się Yunwen Ma i po jej ataku Azjatki wyszły na prowadzenie 10:9. Wyraźnie nasze siatkarki straciły rezon, a ich przeciwniczki zdobywały punkt za punktem. Na II przerwę techniczną zespoły schodziły przy stanie 16:9 dla gospodyń imprezy. Nawet mimo błędów serwisowych Chinek nasz zespół nie był w stanie zmniejszyć strat. Świetnie w ataku grała Hao Yang, co rusz zmieniając siłę uderzenia. Przy stanie 22:14 dla Azjatek o czas poprosił Marco Bonitta. Seta zakończyła Hao Yang wynikiem 25:15.



W trzecim secie od początku oba zespoły grały punkt za punkt. Polki starały się kiwać lub plasować zamiast mocnego ataku, który często w drugiej partii grzązł w bloku. Pierwsze na dwupunktowe prowadzenie wyszły siatkarki z Chin. Szybka akcja, zakończona atakiem Suhong Zhou, pozwoliła Chinkom zejść na I przerwę techniczną przy prowadzeniu 8:6. Dosyć sprawie Polki doszły punktowo swoje przeciwniczki, a po bloku Leny Dziękiewicz i Mileny Sadurek uzyskały prowadzenie. Niestety wystarczyły dwa błędy w naszej ekipie, aby Chinki ponownie wyszły na prowadzenie, tym razem 14:12. Na II przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 16:14 dla podopiecznych Chen Zhonghe. Po ataku Ming i dwóch asach serwisowych Yuehong Zhang Azjatki prowadziły już 19:14. O czas poprosił trener Marco Bonitta. Nie przyniosło to żadnych rezultatów. Chinki zdobywały z zagrywki punkt po punkcie. As Suhong Zhou zakończył trzecią partię wynikiem 25:16 dla Azjatek.

Wydawało się, że czwarta partia od początku będzie wyrównana. Jednak po dwóch błędach w polskiej ekipie to Chinki prowadziły 4:2, a podopieczne Marco Bonitty musiały się starać, aby pozostać w meczu. Atak po bloku Mileny Rosner dał im prowadzenie 6:5. Na I przerwę techniczną drużyny schodziły przy stanie 8:6 dla biało-czerwonych. Był to okres dobrej gry na siatce Mileny Rosner. Po ataku z szóstej strefy Anny Podolec nasze siatkarki prowadziły 12:8. Świetna zagrywka Maszy Liktoras dała Polkom sześciopunktowe prowadzenie 14:8 i o czas poprosił szkoleniowiec Chinek. Na II przerwie technicznej nasza ekipa utrzymywała kilka punktów przewagi. Autowy atak Hao Yang dał Polkom 18 punkt i biało-czerwone prowadziły pięcioma punktami. Azjatki starały się sukcesywnie odrabiać punkty, ale i one nie były w stanie ustrzec się od błędów. W polskiej ekipie trzeba podkreślić rewelacyjną postawę w obronie Marioli Zenik. Polki zwyciężyły w czwartym secie 25:22, a ostatni punkt zdobyła Anna Podolec.

Tie-break od prowadzenia 3:1 rozpoczęły Chinki, jednak Polki nie zamierzały odpuszczać. Po atakach Eleonory Dziękiewicz i Anny Podolec był remis 3:3. Przy stanie 6:4 dla Chinek oba zespoły rozegrały jedną z najdłuższych akcji meczu, zakończoną punktowym atakiem Mileny Rosner. Po ataku w taśmę Yuehong Zhang Polki wyszły na prowadzenie 7:6 i o czas poprosił trener chińskiej ekipy. Blok na Annie Podolec sprawił, że zespoły zmieniały strony boiska przy prowadzeniu Azjatek. Przy stanie 9:8 dla gospodyń o czas poprosił trener Marco Bonitta. Przełożone ręce Maszy Liktoras dały trzypunktowe prowadzenie przeciwniczkom z Chin i o drugi czas poprosił Marco Bonitta. Po nim punkt z zagrywki zdobyła Hao Yang. Atak z obejścia Yunwen Ma, popsuta zagrywka Mileny Sadurek i Chinki prowadziły już 14:9. Chwilę później było 15:9 i całe spotkanie dla Chinek 3:2.

Polska – Chiny 2:3

(25:21, 15:25, 16:25, 25:22, 9:15)

Składy:

Polska: Dziękiewicz, Podolec, Świeniewicz, Sadurek, Rosner, Liktoras oraz Zenik (L), Skowrońska, Bednarek, Kosmatka

Chiny: Hao Yang, Hao Wei, Yunli Hu, Suhong Zhou, Ming Xue, Juan Li oraz Xian Zhang (L), Yunwen Ma, Yanan Li, Yuehong Zhang

Po meczu powiedzieli:

Chen Zhonghe, trener reprezentacji Chin: Kolejny pięciosetowy mecz, moja drużyna bardzo sie starała i chciała zwyciężyć. Po wczorajszym niepowodzeniu, zespół był w kiepskiej kondycji psychicznej, zawodniczki wyglądały na podłamane. Decyzję, kto wyjdzie dziś na boisko w pierwszej szóstce podjąłem bezpośrednio przed dzisiejszym meczem. W czasie gry mieliśmy swoje wzloty i upadki, problemy ze zdobywaniem kluczowych punktów. Musimy przyznać, że nasz poziom odstaje jeszcze od najlepszych, ciągle musimy nad sobą pracować. Blok to element, który szczególnie wymaga poprawy. Mimo to nasze środkowe Xue Ming oraz Ma Yunwen zagrały dziś wystarczająco dobrze.

Zhou Suhong, kapitan reprezentacji Chin: Bardzo cieszę się ze zwycięstwa. Grałyśmy dzisiaj ciężki mecz, zwłaszcza w tie-breaku. Nie czułyśmy presji, w poprzednich spotkaniach grałam pod presją, ponieważ tak bardzo chciałam wygrać.

Marco Bonitta, trener reprezentacji Chin: Gratuluję Chinom zwycięstwa. Silny serwis rywalek sprawiał nam wiele problemów w przyjęciu, szczególnie w trzecim secie. Musimy pracować nad tym elementem.

Dorota Świeniewicz, kapitan reprezentacji Polski: Chiny to dobra drużyna, oba zespoły walczyły dzisiaj bardzo mocno. Jestem wdzięczna koleżankom, które również wczoraj grały ciężkie spotkanie.

Statystyki indywidualne:

        POLSKA              CHINY

                        Punkty:
1. Podolec Anna        19 pkt  1. Yang Hao      18 pkt
2. Rosner Milena       14      2. Zhou Suhong   14
3. Liktoras Maria      13         Zhang Yuehong 14

                         Atak:
1. Podolec Anna        18 pkt  1. Yang Hao      14 pkt
3. Rosner Milena       14      2. Zhou Suhong   12
3. Liktoras Maria       9         Zhang Yuehong 12

                         Blok:
1. Eleonora Dziękiewicz 4 pkt  1. Yang Hao       2
2. Maria Liktoras       2      2. Wei Qiuyue     1
   Dorota Świeniewicz   2         Zhou Suhong    1
   Milena Sadurek       2         Xue Ming       1
                                  Li Juan        1
                                  Ma Yunwen      1

                         Zagrywka:
1. Maria Liktoras       2 pkt  1. Zhang Yuehong  2 pkt
2. Milena Sadurek       1         Yang Hao       2

Zobacz również:

Wyniki i tabela rundy finałowej World Grand Prix

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał: , ,

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved