Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacje młodzieżowe > Mateusz Jasiński: Stać nas na zwycięstwo

Mateusz Jasiński: Stać nas na zwycięstwo

Mistrzostwa Świata Kadetów, rozgrywane właśnie w Meksyku, wchodzą w końcową fazę. O awans do rundy finałowej walczy również reprezentacja Polski, która pokonując wczoraj rówieśników z Belgii, zachowała szansę na start w półfinałach.

Aby jednak cieszyć się z wejścia do światowej czołówki młodzi siatkarze z Polski musza pokonać reprezentantów Chin. Na kilka godzin przed decydującym starciem pomiędzy Polską a Chinami udało nam się porozmawiać z przyjmującym reprezentacji naszego kraju – Mateuszem Jasińskim.

Łukasz Banaszkiewicz: Mateusz zacznijmy od samej podróży do Meksyku.. ?



Mateusz Jasiński: Podróż trwała ponad 30 godzin … Wylecieliśmy z Warszawy wczesnym rankiem do Amsterdamu gdzie przesiedzieliśmy 4 godziny na lotnisku . Następnie wsiedliśmy w samolot do Mexico City. Ta podróż kosztowała nas dużo sił. W samolocie spędziliśmy około 11 godzin zanim dotarliśmy do stolicy Meksyku. Następnie kilka godzin spędzonych na lotnisku i polecieliśmy do Mexicali, a stamtąd udaliśmy się jeszcze autokarem do Tijuany.

W pierwszej fazie turnieju rozegraliście 3 mecze. Z dwóch wyszliście zwycięsko. Czego zabrakło w trzecim pojedynku (dop. red. porażka 3:2 Iranem)?

Zagraliśmy troszeczkę słabiej w bloku i zabrakło nam szczęścia w końcówce tie – breaka. Mielismy 14:13 i piłkę meczowa w górze. Niestety nie udało się zakończyć tego meczu z pierwszej piłki setowej. Potem gra toczyła się punkt za punkt. Na nasze nieszczęście Iran zachował więcej zimnej krwi w końcówce i wygrał z nami 25:23.

W drugiej rundzie jednak już tak wesoło nie było. Na początek porażka z reprezentacją Francji 2:3…

Niestety nie udał nam się rewanż za ME z Wiednia. Francja popełniła mniej błędów niż my, a my nie mogliśmy sobie poradzić z przyjęciem zagrywki. Do tego dochodziły niewykorzystane kontry i piłki, które mogliśmy podbić i wyprowadzić atak.

Dzień później równie ciężki pojedynek z Belgami, na szczęście wygrany ..

Tak, wygraliśmy mecz z Belgami po ciężkiej walce w tie – breaku. Nie zagrali tak dobrze zagrywką jak Francja. Mieliśmy lepsze przyjęcie niż w meczu z poprzedniego dnia. Cieszymy się, że udało nam się wygrać, bo zachowaliśmy szanse na awans do półfinałów.

Dziś staniecie przed szansą awansu do „finałowej czwórki” i poprawienia tym samym wyniku starszych kolegów sprzed dwóch lat, kiedy to nasza reprezentacja zajęła siódme miejsce.

Przed nami bardzo ważny mecz z reprezentacja Chin. Poradzili sobie z Belgią i Francją, wygrywając dwa spotkania w stosunku 3:1. Wiemy ze jest to bardzo trudny przeciwnik, który gra dużo kombinacji na siatce. Na pewno wyjdziemy bardzo zmobilizowani na ten mecz, bo chcemy awansować do finałowej czwórki. Jesteśmy pełni nadziei i myślę, że stać nas na zwycięstwo w dzisiejszym meczu.

Serdecznie dziękuję za wywiad i życzę powodzenia w dzisiejszym spotkaniu z reprezentacją Chin !!

Również dziękuję i pozdrawiam ;)

* rozmawiał Łukasz Banaszkiewicz (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacje młodzieżowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved