Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Ostatni gwizdek: To już koniec ery „Złotek”

Ostatni gwizdek: To już koniec ery „Złotek”

fot. archiwum

Polskie siatkarki odniosły wielki sukces w Hong Kongu, pokonując reprezentacje Włoch i Chin. Wygląda na to, że rodzi nam się nowa drużyna - drużyna Marco Bonitty. To już inny zespół, choć zapewne zechce nawiązać do osiągnięć „Złotek”.

„Panie Marszałku, Wysoka Izbo… w Hong Kongu…” rozpoczynał swoje słynne sejmowe wystąpienie poseł Piotr Gadzinowski, czym rozbawił cały parlament i pół Polski do łez. Ja chciałbym zacząć podobnie, lecz już zupełnie poważnie. Bowiem kochani kibice siatkówki – w Hong Kongu narodziła nam się nowa reprezentacja Polski kobiet! Reprezentacja Marco Bontty, która w końcu uwierzyła w swoje możliwości i potrafi już nawiązać walkę z najlepszymi drużynami na świecie.

Po turnieju Grand Prix w Rzeszowie wszyscy byliśmy pełni złych przeczuć jeśli chodzi o naszą reprezentacyjną żeńską siatkówkę. Polki niby walczyły, dwa razy przegrały w tie-breaku, ale zwycięstw nie było. Każdy z pewnością wspominał z nutą rozrzewnienia chwile triumfu, jakie nasze siatkarki przezywały dwukrotnie na mistrzostwach Europy.

Tamtej reprezentacji już nie ma. Najpierw rozpadła się po głośnym konflikcie trenera Andrzeja Niemczyka z Małgorzatą Glinką, później dzieła dokończył Polski Związek Piłki Siatkowej rozwiązując drużynę. I dobrze, coś się skończyło – a wszystko co dobre kiedyś się kończy. Teraz mamy nową reprezentację, chociaż zawodniczki w większości te same. Inna jest już jednak myśl szkoleniowa, inne nadzieje, inna przede wszystkim atmosfera.



Reprezentacja Marco Bonitty w Hong Kongu pokazała, że nie obca jest jej wola walki, ogromna ambicja oraz chęć wygrywania z najlepszymi. Zwycięstwa z Włochami oraz z mistrzyniami olimpijskimi Chinkami mają swoją ogromną wartość. Mimo, iż mogą nie wystarczyć do awansu do finału Grand Prix, to jednak są bardzo ważne dla, jak to nazywają Anglicy, „team spirit”. Można śmiało powiedzieć, że narodziła nam się nowa drużyna.

Dlatego też przestańmy od dziś nazywać naszą narodową drużynę „Złotkami. „To wszystko było, minęło, zostało tylko wspomnienie…” jak mówią słowa piosenki. Wspomnienie jakże miłe, dwa złote medale mistrzostw Europy, wiele emocji. Od zeszłego weekendu mamy nową reprezentację, która, jak wszyscy wierzymy, nawiąże do sukcesów poprzedniej, a być może nawet osiągnie większe. A jak będziemy ją nazywać? Mniejsza o to, dziennikarze coś wymyślą.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Ostatni gwizdek

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved