Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki towarzyskie > Memoriał Wagnera: Słowacy potwierdzili dobrą formę

Memoriał Wagnera: Słowacy potwierdzili dobrą formę

Zarówno Słowacy, jak też Holendrzy pokazali rosnącą formę przed ME. W bezpośrednim, pierwszym spotkaniu drugiego dnia V Memoriału Wagnera, w tie-breaku wygrał zespół Słowacji.

Mecz rozpoczął się od sprytnego ataku rozgrywającego Słowacji – Masnego. Jednak po chwili zepsuł swoją zagrywkę i wynik się wyrównał. Po zepsutym serwie Holendrów perfekcyjną zagrywką popisał się Kohut. Po długiej akcji wygranej przez naszych południowych sąsiadów, przy stanie 5:2 dla Słowacji, trener „pomarańczowych” poprosił o czas. Zaraz po wznowieniu gry Robert Horstink został zatrzymany na bloku. Ten element w grze Słowaków nie zawodził. Na przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 8:3 dla Słowacji. Holendrzy wzięli się w garść i zaczęli odrabiać straty. Kłopoty z przyjęciem zagrywki serwującego Roba Bontje spowodowały zniwelowanie przewagi Słowacji do 2 punktów. Kolejne piłki to solidna gra „punkt za punkt”. Po błędzie Roberta Hupki Holendrzy zdobyli kontaktowy punkt na 12:13, a po chwili wyszli na prowadzenie dzięki autowemu atakowi Słowaka oraz skutecznym zbiciu Bontje. Do końca seta widzieliśmy sporo zepsutych zagrywek, utrzymywała się wyrównana gra, ale w końcówce minimalnie lepsi byli Słowacy wygrywając 26:24.

Drugiego seta lepiej rozpoczęli Holendrzy, na wstępie osiągając dwupunktową przewagę. Słowacy popełniali duża prostych błędów, takich jak atak w siatkę czy błędny serwis. Dobrą zagrywką dysponował Olieman, który przyczynił się do zdobycia kilku punktów. Przy prowadzeniu „pomarańczowych” 6:2 słowacki trener poprosił o czas dla swojego zespołu. Olieman jednak nie dał wybić się z rytmu dobrych zagrywek i ponownie zdobył punkt bezpośrednio z serwu. Doskonale spisywał się libero Holandii Klok który podbił 3 piłki z rzędu dając kolegom szansę na wyprowadzenie ataku. Holendrzy grali jak w transie. Wciąż zdobywali punkty, a Słowacy byli bezradni. Po przerwie technicznej Holendrzy zaczęli jednak popełniać błędy własne i ich prowadzenie zmniejszyło się do 3 punktów. Jednak po chwili po dobrych zagrywkach Kooistry było 15:10 i trener Słowacji znów poprosił o czas. W następnej części meczu widzieliśmy sporo błędów z obu stron – częste ataki w aut, zagrywki w siatkę itp. Nawet Martin Sopko, który we wczorajszym meczu doskonale serwował nie mógł dobrze przebić piłki na drugą stronę siatki. Pięciopunktowa przewaga utrzymała się do końca seta, a set zakończył się asem serwisowym Holendrów, którzy zwyciężyli 25:19.



W trzecim secie mecz zaczął się „od nowa”. Od początku widzowie zebrani na hali w Elblągu obserwowali wyrównaną i dobrą grę. Skutecznie zbijali m.in. Bontje, Olieman i Nemec. Dominowała typowo męska siatkówka o schemacie – przyjęcie, wystawa, atak – punkt. Po autowym ataku Słowaka na pierwszą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 8:7 dla Holandii. Widać było, że gracze po wczorajszych trudnych meczach nie są zmęczeni i mają cel – wygrać ten mecz. Po błędzie Słowaków i wciąż dobrej dyspozycji Holendrów, ci drudzy wyszli na prowadzenie 14:10. Ta przewaga utrzymała się do drugiej przerwy technicznej (16:12 dla Holandii). Chwilę potem skutecznie atakował Rob Bontje. Słowacy po atakach Hupki i Kohuta i doskonałej dyspozycji libero Pipy zdołali zniwelować przewagę do 2 punktów i nie przestawali odrabiać strat. Po autowym ataku Oliemana został już tylko 1 punkt dzielący obie drużyny. Jednak Ogurcak popsuł zagrywkę, a Olieman „odegrał” się asem serwisowym. Holendrzy prowadzili 23:19, ale trzy punkty z rzędu zdobyli Słowacy dzięki taktycznej zagrywce Martina Sopko, który dopiero co pojawił się na parkiecie. Jednak zdenerwowani Holendrzy zdobyli 2 punkty i wygrali 25:22.

Czwarty set od razu rozpoczął się tym, co kibice lubią najbardziej, czyli długimi wymianami zakończonymi efektownym atakiem. Słowacja wyraźnie wzięła się do pracy i wyszła na prowadzenie 4:1. W grze naszych południowych sąsiadów poprawiło się przyjęcie, mocne zagrywki Oliemana były przyjmowane ze spokojem. Przewaga wciąż się zwiększała, na pierwszej przerwie technicznej było 8:3. W ataku szalał Martin Sopko, który nie oszczędzał przyjmujących Holandii. Przy stanie 11:4 dla Słowacji trener Holendrów poprosił o czas. Ale to wciąż Słowacy zdobywali punkty, szczególnie dzięki zagrywce Cervena. Serię punktów przerwał Bontje, który zablokował atak ze środka. Holendrzy próbowali zniwelować przewagę, jednak szło im to z wielkim trudem. Na drugą przerwę techniczną zawodnicy schodzili przy stanie 16:8 dla Słowacji. Nasi południowi sąsiedzi zaczęli psuć zagrywki, co dawało punkty Holendrom. Jednak na próżno. Przewaga była zbyt duża i Słowacy wygrali tę partię 25:17.

Tie-break rozpoczął się równą grą. Żadna z drużyn nie mogła pozwolić sobie na błędy, które popełnili w poprzednich setach. Znowu o sobie dał znać Martin Sopko, który zagrywa na tym turnieju wyśmienicie i przyczynił się do wyjścia Słowacji na prowadzenie 4:2. Czujny był blok Holendrów, którzy zablokowali zbicie z przechodzącej piłki. Na twarzach zawodników obu ekip widać było zdenerwowanie, ale obie drużyny grały bardzo dobrze. Kończyły ataki, nie było wielu błędów. Po odrzucającej zagrywce Trommela Holendrzy zdołali wyrównać na 9:9. Ogromny błąd popełnił Marko Klok, który nie przyjął bardzo wysoko zagranej piłki w długiej wymianie i znowu Słowacy mieli 2 punkty przewagi. Tragiczny błąd popełnił też Olieman, który plasował piłkę w siatkę i Słowacy mieli już piłkę meczową. Wykorzystali dopiero drugą, wygrywając całe spotkanie 3:2.

Zwycięstwo w meczu z Holandią jest o tyle cenniejsze, że na tak silnie obsadzonym turnieju jeszcze nie graliśmy. Z Holendrami w tym roku już graliśmy. Podczas Ligi Europejskiej przegrywaliśmy z nimi dwukrotnie w trzech setach. Jestem bardzo zadowolony z postawy moich siatkarzy, cieszę się, że udało się im odbudować psychicznie po porażce z Polską. Do zwycięstwa w dzisiejszym spotkaniu najbardziej przyczynili się rezerwowi. Kluczowymi dla losów tego spotkania były zmiany: Hupki na Nemca oraz Martina Sopko za Divisa – powiedział po meczu Vladimír Přidal.

Holandia – Słowacja 2:3

(24:26, 25:19, 25:22, 17:25, 12:15)

Aktualna tabela turnieju:

1. Holandia      2 3 pkt. 5:4
2. Słowacja      2 3      5:5
3. Niemcy        1 2      3:0
4. Polska        1 2      3:2
5. Serbia        1 1      1:3
6. Wlk. Brytania 1 1      0:3

Zobacz również:

Terminarz spotkań V Memoriału Huberta Jerzego Wagnera

źródło: Strefa Siatkówki

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved