Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Memoriał Wagnera: Polacy wygrali po… dziwnym meczu

Memoriał Wagnera: Polacy wygrali po… dziwnym meczu

Polska pokonała 3:1 Wielką Brytanię w drugim dniu Memoriału Wagnera. Mecz w Ostródzie był co najmniej dziwny, i to nie tylko dlatego, że ugrał jednego seta siatkarski outsider.

W trzecim secie spotkania sędziowie nie potrafili sobie poradzić z błędem ustawienia, który popełniali Brytyjczycy. Przerwa w grze trwała kilka minut i skończyła się ukaraniem polskiego zespołu żółtą kartką za opóźnianie gry.

W meczu wicemistrzów świata ze stawiającą dopiero pierwsze kroki na arenie międzynarodowej reprezentacją Wielkiej Brytanii spodziewano się łatwego zwycięstwa. Zawodnicy przystąpili do tego meczu bardzo skoncentrowani, wręcz spięci, co widać było na boisku. Natomiast Brytyjczycy zapomnieli o nerwach, nie pamiętali, że grają z drugą drużyną świata.



W pierwszym secie reprezentacja Polski szybko uzyskała prowadzenie 5:1. Brytyjczycy mieli kłopoty z przyjęciem zagrywki. Nieliczne punkty zdobywali obijając blok polskich zawodników. Po asie serwisowym Mariusza Wlazłego Polacy schodzili na pierwszą przerwę techniczną prowadząc 8:3. Po przerwie nadal mieli wyraźną przewagę. Gdy na zagrywkę wszedł Chris Lament, Brytyjczycy zaczęli odrabiać straty. Przy stanie 15:12 kolejna punktowa zagrywka tym razem w wykonaniu brytyjskiego rozgrywającego Bena Pipesa. Widząc serię błędów o czas poprosił trener Raul Lozano. Jego podopieczni mieli kłopoty z przyjęciem. Blok również nie robił wrażenia na brytyjskich atakujących. Uwagi trenera podziałały i zawodnicy poprawili grę. Przy dobrym przyjęciu grali dużo środkiem i szybko powiększali przewagę. Ostatnie dwa punkty zdobył Piotr Gruszka. Polacy wygrali pierwszą partię 25:20.

O drugim secie podopieczni trenera Raula Lozano niewątpliwie chcieliby jak najszybciej zapomnieć. Na początku dwupunktową przewagę objęli Brytyjczycy. Jednak po zepsutej zagrywce i skutecznym bloku Polacy odrobili straty. Walka zaczęła toczyć się punkt za punkt, jednak przewaga widoczna była po stronie synów Albionu. W polu zagrywki dobrze prezentował się Ben Pipes. Na pierwszej przerwie technicznej zawodnicy Harry’ego Brokkinga prowadzili 8:7. Polacy popełniali sporo błędów w zagrywce, a swymi udanymi serwisami nie stwarzali żadnego zagrożenia dla brytyjskich przyjmujących. Nie funkcjonował polski blok, pojawiły się również problemy w obronie. Brytyjczycy również popełniali wiele błędów, ale grali z zacięciem i bez kompleksów. Natomiast gra Polaków wyglądała jakby zawodnicy wpadli w trans. W brytyjskim ataku rządzili Yasir Slitti i Andrew Pink. Gra nadal była bardzo wyrównana, żadnej z drużyn nie udawało się osiągnąć większej przewagi. Przy stanie 19:19 zupełnie niewidocznego w ataku Mariusza Wlazłego zastąpił Grzegorz Szymański. Obraz gry pozostawał niezmieniony. Akcje Brytyjczyków dobrze rozgrywał Ben Pipes. Przy stanie 24:23 dla zawodników brytyjskich trener Raul Lozano poprosił o czas. Interwencja okazała się nieskuteczna, Polacy przegrali drugiego seta 26:24.

Początek trzeciego seta to wierne odbicie gry obu drużyn z poprzedniej partii i gra punkt za punkt. Dobrą zagrywką popisywał się Danny Weemes. Powoli jednak wicemistrzowie świata zaczęli budzić się się z transu. Okres przewagi zapoczątkował Grzegorz Szymański, który przy stanie 5:4 stanął w polu zagrywki. Popisał się kilkoma mocnymi serwami, a swój występ zakończył asem serwisowym. Po ataku Piotra Gruszki Polacy prowadzili na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Po przerwie gra zaczęła nabierać tempa i przewaga szybko wzrastała. Zaczął funkcjonować blok. W ataku brylował Michał Bąkiewicz, który przed drugą przerwą techniczną ( 16:8 ) zapisał na swoim koncie asa serwisowego. Po przerwie zmobilizowali się Brytyjczycy odrabiając trzy punkty.

Dziwne decyzje sędziów nie wpłynęły negatywnie na grę Polaków, którzy kontynuowali marsz po zwycięstwo w tej partii. Pomagały w tym błędy popełniane przez Brytyjczyków. W polskim bloku wyróżniał się Wojciech Grzyb. Trzecia partia zakończyła się zwycięstwem podopiecznych trenera Lozano 25:16.

Czwarty set to od początku przewaga reprezentacji Polski. Łukasz Żygadło większość akcji rozgrywał przez środek. Jednak nie najlepiej prezentował się blok. Przy stanie 7:4 kolejny as serwisowy, tym razem w wykonaniu Piotra Gruszki. Po przerwie festiwal błędów w brytyjskiej zagrywce. Synowie Albionu usiłowali odrabiać straty, jednak po każdym udanym ataku Yasira Slitti’ego, który wziął na siebie ciężar gry, następował serwis w aut. Przy wyniku 14:9 asem serwisowym popisał się Marcin Możdżonek. Mimo tego Brytyjczycy powoli niwelowali przewagę. Przy stanie 17:14 na boisku za Piotra Gruszkę pojawił się Michał Winiarski. Podopieczni trenera Brokkinga psując jedną zagrywkę za drugą nadal oddawali punkty za darmo polski zawodnikom. Wyjątek to as serwisowy Sama Bragga. Ciężar ataku wziął na swoje barki Danny Weemes, jednak kilkoma skutecznymi atakami nie zdołał zmienić obrazu gry. Przewaga Polaków utrzymała się do końca. Czwarty set zakończył się zwycięstwem reprezentacji Polski 25:20.

Polska – Wielka Brytania 3:1

(25:20, 24:26, 25:16, 25:20)

Składy zespołów:

Polska: Żygadło, Wlazły, Możdżonek, Grzyb, Gruszka, Bąkiewicz, Ignaczak (libero) oraz Szymański, Winiarski.

Wielka Brytania: Pipes, Porter, Pink, Lamont, Slitty, Weemes, Howe (libero) oraz Bragg, Bukare, McGivern, Herly.

Aktualna tabela turnieju:

1. Polska        2 4 pkt. 6:3
2. Holandia      2 3      5:4
3. Słowacja      2 3      5:5
4. Niemcy        1 2      3:0
5. Wlk. Brytania 2 2      1:6
6. Serbia        1 1      1:3

Zobacz również:

Terminarz spotkań V Memoriału Huberta Jerzego Wagnera

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn, rozgrywki towarzyskie, turnieje światowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved