Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Kalinowska: Mam duży sentyment do Białegostoku

Katarzyna Kalinowska: Mam duży sentyment do Białegostoku

Jedna z ulubienic białostockiej publiczności, środkowa bloku drużyny AZS, Katarzyna Kalinowska specjalnie dla portalu azs-bialystok.pl opowiada o poprzednim i nadchodzącym sezonie, nowych koleżankach i trenerze oraz sytuacji w zespole. Życzymy miłej lektury!

Jak spędziłaś ten krótki fragment wakacji? Udało Ci się odpocząć po tak długim sezonie?

Katarzyna Kalinowska: Moje wakacje może nie trwały długo, gdyż do 1 lipca musiałam przebywać w Białymstoku, ze względu na obronę pracy magisterskiej, ale muszę powiedzieć, że bardzo dobrze odpoczęłam. Te wolne dni spędziłam w moim rodzinnym Przemyślu. Uwielbiam przebywać z rodziną. Jednak rzadko tam bywam. Ten dom to taki mój mały azyl.



Poprzedniego sezonu, pomimo utrzymania w lidze, nie możesz chyba zaliczyć do udanych? Przecież oczekiwania i zapowiedzi sprzed roku były o wiele większe. Co zatem zawiodło?

Oczekiwania wobec naszego zespołu w zeszłym sezonie były ogromne i może trochę nas wszystkie przerosły, zwłaszcza, że była to nowa drużyna. Dobry zespół liczący się w lidze, buduje się kilka sezonów, to musi być kolektyw, który uzupełnia się w każdym elemencie i który się dobrze rozumie. Nie chcę nas usprawiedliwiać i też nie potrafię odpowiedzieć na pytanie „co zawiodło?”. Na pewno na naszą grę miało wpływ wiele czynników. W LSK nie ma słabych zespołów, prawdę mówiąc utrzymałyśmy się w lidze, po ciężkim i długim sezonie. Mogę powiedzieć jedynie, że był to nasz mały sukces.

Opowiedz, jak reagowałyście na krytykę w zeszłym roku? Przecież niemal z każdej strony atakowano zespół, głównie ze względu na wyniki: prasa, telewizja, internet…

Był to dla nas trudny sezon pod względem rozegranych meczów i nie tylko. W większości na pewno było to spowodowane przede wszystkim wynikiem naszej słabej gry i dużych oczekiwań wobec całego zespołu. Dlatego też pojawiła się krytyka. Każdy ma prawo do własnych wypowiedzi, trzeba po prostu się do tego wszystkiego odpowiednio ustosunkować.

Co miało, według Ciebie, największy wpływ na postawę ekipy w zeszłym sezonie?

Jak już wcześniej powiedziałam wiele czynników się na to złożyło, zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Jednak nie chciałabym wracać do zeszłego sezonu, wolę skupić się na nadchodzącym.

Czy jesteś w stanie powiedzieć, która z Was najlepiej sobie radziła w zeszłym roku?

Zeszłego sezonu nie można zaliczyć do udanych, dlatego też żadna z nas chyba szczególnie się nie wyróżniała. Ciężko mi to obiektywie ocenić, chyba trzeba by było spojrzeć na statystyki całego zespołu, żeby mieć konkretny obraz tego wszystkiego co działo się na boisku.

Jak będziesz wspominać współpracę z dziewczynami, które odeszły? Masz do nich żal? Uważasz, że przydałyby się w drużynie i powinny zostać?

Bardzo dobrze pracowało się z tymi dziewczynami, każda z nich coś nowego wniosła do zespołu. Nie mam do nich żalu o to, że odeszły, pewnie wszystkie miały jakiś powód, żeby opuścić nasz zespół i inne perspektywy na przyszłość. Na pewno by się przydały w przyszłym sezonie, ale teraz też mamy dobre zawodniczki, które mam nadzieję uzupełnią te luki.

Były pogłoski o Twojej chęci odejścia z drużyny. Jak się do nich w tym momencie ustosunkujesz? Chciałaś odejść i coś nie wyszło? Miałaś jakieś propozycje? Zdradzisz jakie?

Miałam propozycję z innego zespołu w LSK, jednak mam duży sentyment do tego miasta i związanych z nim ludzi. Przez trzy lata gry w AZS znalazłam wielu znajomych i bratnie dusze, czuję się tu jak w domu. Muszę wspomnieć, też o kibicach, którzy zawsze byli z nami na dobre i na złe – są wspaniali!

Zaczęłaś razem z drużyną i nowym trenerem przygotowania do kolejnego sezonu. Zdradzisz rąbek tajemnicy, nad czym najbardziej skupiacie się na treningach?

Zaczęłyśmy przygotowania do nowego sezonu od skupienia się przede wszystkim na sile i technice. Trenujemy dwa razy dziennie. Doskonalimy każdy element techniczny od podstaw, aby doprowadzić go do perfekcji. Przy tym trzy razy w tygodniu ćwiczymy na siłowni.

A jak wygląda współpraca z Osmarem Pohlem? Jakim jest typem trenera?

Współpraca z nowym trenerem układa się pomyślnie, pomimo bariery językowej. Większość dziewczyn w zespole bardzo dobrze zna język angielski i w związku z tym nie ma żadnych problemów ze zrozumieniem trenera, jak również z komunikacją z nim. Jakim jest typem trenera? Może za wcześnie by o tym mówić, jedno jest jednak pewne: jest człowiekiem z zasadami i posiadającym ogromną wiedzę.

Mając jakieś odniesienie, może skusisz się o porównanie pana Pohla z poprzednimi trenerami: Marianem Kardasem i Czesławem Tobolskim?

Nie chciałabym, tu żadnego z trenerów porównywać. Mogę jedynie powiedzieć, że każdy z nich mnie czegoś innego nauczył, za co jestem im bardzo wdzięczna.

A nowe koleżanki? Nie znasz jeszcze Brazylijek, ale możesz chyba powiedzieć coś, choćby o Ilonie?

To prawda, nie znam jeszcze nowych koleżanek z Brazylii, mam nadzieję, że już niedługo się u nas zjawią. Ilona Gierak jest młodą i zdolną siatkarką. Myślę, że przy trenerze Osmarze Pohlu może się dużo nauczyć, a w przyszłości stać się wartościową zawodniczką.

A reszta dziewczyn? Jak wygląda ich forma i nastawienie przed najbliższym sezonem? Ktoś się szczególnie wyróżnia?

Wszystkim dziewczynom zależy na tym, żeby walczyć o jak najwyższe cele, a co za tym idzie? Przede wszystkim ciężka praca! Każda z nas dobrze zdaje sobie sprawę ile wysiłku, poświęceń i silnej woli potrzeba do tego, aby osiągnąć sukces. Czy ktoś szczególnie się wyróżnia? Na razie jest to za krótki okres, aby to stwierdzić.

Czy wiesz coś o planowanych nowych wzmocnieniach?

Na razie wiem jedynie o dwóch Brazylijkach, które mają zasilić szeregi naszego zespołu.

Zatem, według Ciebie, czego można oczekiwać po AZS-ie w tym roku?

Nie chcę teraz składać żadnych obietnic, mogę jedynie zagwarantować, że postaramy się zbudować taki zespół, który będzie grał fajną, widowiskową siatkówkę i który zawsze będzie walczył do końca.

Zmieńmy nieco temat. Czy obecność kibiców, nawet 2-3, na meczach wyjazdowych mobilizowała Was dodatkowo?

Bardzo, nawet jeżeli byłby to jeden kibic, a słyszałybyśmy go, to dużo znaczy, to nam pomaga i mobilizuje. Nie gramy tylko i wyłącznie dla siebie, ale też dla publiczności i kibiców.

Śledziłaś mecze tegorocznego Grand Prix? Co sądzisz o postawie Polek?

Uważam, że w najbliższej przyszłości może być to naprawdę dobry zespół. Na tym etapie dziewczyny i tak nieźle poradziły sobie w turnieju, choć oczekiwania pewnie były o wiele większe. Trzymam kciuki za naszą reprezentacje i życzę jej samych sukcesów.

Dziękujemy serdecznie za rozmowę i życzymy samych sukcesów, zarówno na arenie zawodowej, jak i w życiu prywatnym.

Rozmawiali: Anna Mackiewicz i Paweł Pacewicz (azs-bialystok.pl)

źródło: azs-bialystok.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-09

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved