Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Grand Prix > Tayyiba Haneef-Park: Skupić się na swojej grze

Tayyiba Haneef-Park: Skupić się na swojej grze

Zespół Stanów Zjednoczonych, który będzie pierwszym rywalem Polek w turnieju Grand Prix w Rzeszowie, do stolicy Podkarpacia dotarł we wtorek z problemami. - Podróż była bardzo długa i męcząca - Tayyiba Haneef-Park.

Leciałyśmy z Colorado Springs z przesiadkami w Chicago i Warszawie. Jak już dotarłyśmy do Polski, to czekałyśmy około godziny na lotnisku na nasze rzeczy, ale okazało się, że ok. 7 – 8 toreb zostało na lotnisku w Chicago. Dopiero dziś rano je otrzymałyśmy, rozpakowałyśmy i możemy się czuć swobodniej. Teraz nasze samopoczucie jest już dużo lepsze niż wczoraj – twierdzi przyjmująca ekipy zza oceanu.

Amerykanki zdają sobie sprawę, że rywalizację w tegorocznym cyklu GP rozpoczynają od mocno obsadzonego turnieju w Polsce.



Ten turniej od razu będzie dla nas ciężki, ale uważam, że powinnyśmy się przede wszystkim skupić na swojej grze, a nie na przeciwniczkach. Oczywiście Chiny są zawsze bardzo mocne, to samo dotyczy Rosji. Najlepsze co możemy zrobić, to skupić się na sobie i do każdego meczu powinnyśmy się koncentrować osobno. Jeśli chodzi o nasz cel na tegoroczne Grand Prix, to oczywiście chcemy się znaleźć w finale w Ningbo. Nasza drużyna zawsze sięga wysoko. Chcemy grać w finałach i walczyć o medale – twierdzi 28 – letnia Haneef-Park, która nie wie zbyt wiele na temat polskiej reprezentacji.

Grałyśmy przeciwko Polkom kilka razy w przeszłości i zawsze miały bardzo dobrą drużynę. Wiem, że teraz zaszły u nich duże zmiany. Mają nowego trenera i nie ma kilku zawodniczek, które grały do tej pory, więc nie wiem, jak te czynniki wpłyną na ich grę. Zawsze miały jednak mocną drużynę i na pewno trzeba się z nimi liczyć – dodaje mierząca 200 cm siatkarka. Amerykanki od lat należą do czołówki światowej, ale ostatnio znaczących sukcesów nie osiągają.

Po olimpiadzie w Atenach drużynę opuściło kilka wybitnych zawodniczek jak Keba Phips, Tom Logan, czy libero Stacey Sykora i dużo rzeczy zmieniło się w naszej drużynie. Wciąż nie mamy jeszcze wykrystalizowanej pierwszej szóstki. Jest dużo zmian na poszczególnych pozycjach, ale myślę, że my zawsze byłyśmy i będziemy silną drużyną. Musimy tylko wrócić do naszej dobrej gry z przeszłości, do tego, co zawsze było naszą najmocniejszą stroną, czyli blok i atak. Jeśli będziemy grały dobrze w tych elementach, to jesteśmy w stanie pokonać każdą drużynę na świecie, nawet bez Stacey, Tom czy Keby – twierdzi Haneef-Park, która liczy, że rok 2007 będzie o wiele lepszy niż poprzedni dla narodowej reprezentacji.

Na MŚ w Japonii w 2006 roku zajęłyśmy dopiero dziewiąte miejsce, a to na pewno nie było to, na co liczyłyśmy. Teraz jest jednak nowy sezon, mamy nowe cele i staramy się już powoli koncentrować na przyszłości, na igrzyskach olimpijskich w Pekinie, które będą dla nas bardzo ważne. Od teraz budujemy naszą nową drużynę i mam nadzieję, że z każdym turniejem będziemy grały coraz lepiej. Myślę zresztą, że nie tylko my myślimy już o Pekinie. Dla wszystkich drużyn to właśnie igrzyska olimpijskie są docelową i najważniejszą imprezą – informuje Amerykanka, która w zeszłym sezonie grała w Rosji w Kazaniu.

Dla mnie było to zupełnie nowe doświadczenie. Liga była bardzo wyrównana i to mi się podobało. Najwięcej problemów miałam z przystosowaniem się do rosyjskiego klimatu, bo pochodzę z bardzo ciepłego, słonecznego Colorado Springs i dla mnie w Rosji było strasznie zimno. Jedzenie też było zupełnie inne, ale generalnie jestem zadowolona z tego sezonu. Nabrałam kolejnego cennego doświadczenia – kończy Tayyiba Haneef-Park, która nie podjęła jeszcze decyzji, w jakim zagra teraz klubie.

Autorem tekstu jest Rafał Myśliwiec – Super Nowości.

źródło: Super Nowości

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Grand Prix

Więcej artykułów z dnia :
2007-08-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved