Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > siatkówka światowa > Rio 2007: Brazylia, USA, Kuba i Wenezuela w półfinałach

Rio 2007: Brazylia, USA, Kuba i Wenezuela w półfinałach

Środa była dniem, w którym rozegrano trzecią, ostatnią kolejkę meczów grupowych turnieju siatkarskiego mężczyzn XV Igrzysk Panamerykańskich. Zwycięstwa odniosły ekipy Brazylii, USA, Kuby oraz Wenezueli. Te cztery reprezentacje wywalczyły też awans do piątkowych półfinałów.

Jako pierwsi na parkiet wyszli siatkarze Wenezueli i Argentyny, aby rozegrać przedostatnie spotkanie w grupie B. Trzeba przyznać, że wenezuelscy rutyniarze, pod wodzą brazylijskiego trenera – Ricardo Navajasa, spisują się lepiej z każdym meczem. Rodman Valera (rozgrywający), Thomas Ereu, Ivan Marquez, Ernardo Gomez, Luiz Dias i Jorge Silva (libero), chyba naprawdę poważnie myślą o obronieniu mistrzowskiego tytułu sprzed czterech lat. Argentyńczycy, mimo że pojawili się w kadrze rutyniarze – Marcos Milinkovic i Gaston Giani, znowu musieli opierać się na młodzieży, bo „seniorzy” są po prostu bardzo przemęczeni. Wenezuela przekonująco wygrała z Argentyną w trzech setach. Gomez punktował 19 razy, zaś Ereu – 15 razy, dla zwycięzców. Dla pokonanych Gustavo Scholtis zdobył 9, zaś Diego Stepanenko i Lucas Chavez – po 8 punktów. Ten sukces pozwolił Wenezueli wyjść z grupy do półfinałów, z drugiego miejsca.

Wenezuela – Argentyna – 3:0 (25:17, 25:21, 25:21)



W drugim, wczorajszym meczu grupy B (trzeci mecz dnia), spotkali się Amerykanie z Portorykańczykami. Zawodnicy USA wygrali pewnie 3:0, kończąc rywalizację grupową na pierwszym miejscu, bez porażki. Na prawdziwą gwiazdę zespołu amerykańskiego wyrasta Sean Rooney, który we wczorajszym meczu zdobył 14 punktów. Tyle samo dorzucił grający w drużynie częstochowskich akademików, Brook Billings. Dla pokonanych Jose Rivera punktował 12, a Victor Rivera – 10 razy. Bardzo mocno już zmęczony, zarówno nistrzostwami świata 2006, jak i sezonem ligowym w Japonii, Hector Soto, zaliczyl tym razem tylko 9 „oczek”. Choć trzeba przyznać, że z niego rasowy atakujący – stąd mimo nienajlepszej dyspozycji, także w tym turnieju okupuje pierwszą pozycję na liście czołowych punktujących, z dorobliem 51 punktów.

USA – Portoryko 3:0 (25:22, 25:17, 25:23)

W drugim meczu środowym, a pierwszym w grupie A, zagrały ze sobą drużyny Brazylii i Meksyku. Gdy w nienajlepszej dyspozycji są asy atutowe drużyny meksykańskiej – Ivan Contreras i Jose Luis Martell (a tak właśnie jest podczas Igrzysk w Rio), to drużyna ta nie jest w stanie nawiązać równej walki z czołowymi zespołami obydwu Ameryk. A na Brazylię zapewne nie wystarczyłaby nawet wybitna ich dyspozycja. Stąd też mecz nie był emocjonującym widowiskiem. Brazylijczycy dominowali na parkiecie i wygrali w trzech setach, mimo że trener Bernardinho zagrał głębokimi rezerwami. Gustavo Endres, Dante Amaral i Andre Nascimento, nie pojawili się na boisku, zaś Giba wszedł na jedną zmianę w drugim secie. Pierwsze skrzypce w ekipie „canarinhos” grali w takiej sytuacji Anderson Rodrigues (19 pkt) oraz czołowy siatkarz Superligi brazylijskiej w dwóch ostatnich sezonach – zdobywca mistrzostwa Brazylii z zespołem MTC Telemig Celular/Minas – Samuel Fuchs (15 pkt). Zwycięstwo pozwoliło Brazylii zająć bez porażki pierwsze miejsce w grupie A.

Meksyk – Brazylia 3:0 (17:25, 23:25, 21:25)

Glen Hoag – trener Kanadyjczyków, będzie miał jeszcze sporo pracy z drużyną aby przygotować optymalny kadrowo i motorycznie skład, na czekającą zespół batalię kwalifikacyjną do Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Taki wniosek można wysnuć na podstawie wczorajszej porażki Kanadyjczuków, w trzech setach, w pojedynku z Kubą. Wczoraj, eksploatowany mocno w ostatnich miesiącach Dan Lewis, zagrał tylko w jednym secie, zdobywając jedno „oczko”, mimo że w dwóch pierwszych meczach szło mu naprawdę przyzwoicie. Dallas Soonias, który brylował we wcześniejszym meczu z Meksykiem, tym razem wchodził tylko na zmiany – zdobywając 4 punkty. Punktowanie wzięli na swoje barki w pojedynku z Kubańczykami Paul Duerden (14 pkt) oraz Fred Winters (10 pkt). Po obserwacji poczynań Kubańczyków, można zaś skonkludować, że w młodym zespole kubańskim, po ostatnich zmianach pokolemiowych i „ubytkach poza-sportowych”, krystalizuje się pierwsza „szóstka”, z takimi zawodnikami, jak: Pedro Iznaga (10 pkt we wczorajszym spotkaniu), Roberlandy Simon (9 pkt), Michael Sanchez (9 pkt), Oriol Camejo (8 pkt) i Odelvis Dominico (8 pkt). Kapitan zespołu, rutyniarz – Pavel Pimienta, jest już raczej na granicy pożegnania się z pierwszą „szóstką”.

Kanada – Kuba 0:3 (19:25, 17:25, 22:25)

Dzisiaj w Centrum Maracanazinho panuje cisza – zawodnicy mają jeden dzień przerwy. Jutro natomiast rywalizacja wkracza w decydującą fazę. O godzinie 15:00 i 22:00 będziemy świadkami dwóch meczów półfinałowych, które przeplecione będą dwoma spotkaniami o miejsca 5-8 – o godzinie 13:00 i 19:00.

Rio 2007, harmomogram meczów piątkowych

godz. 13:00:
Kanada - Argentyna (pierwszy mecz o miejsca 5-8)

godz. 15:00:
USA - Kuba (pierwszy półfinał)

godz. 19:00:
Portoryko - Meksyk (drugi mecz o miejsca 5-8)

godz. 15:00:
Brazylia - Wenezuela (drugi półfinał)

Przed czterema laty, w Santo Domingo, reprezentacja Wenezueli sprawiła w półfinale gigantyczną sensację, wygrywając 3:1 z Brazylią. Wenezuelczycy poszli następnie za ciosem i w meczu finałowym XIV Igrzysk Pakamerykańskich ograli zespół Kuby. Patrząc na harmonogram jutrzejszych spotkań, nie można wykluczyć powtórki tego scenariusza…

źródło: inf. własna, rio2007.org.br

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
siatkówka światowa, turnieje światowe

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved