Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: Siatkówka przy „małym jasnym”

Komentarz bez ściemy: Siatkówka przy „małym jasnym”

fot. archiwum

Plaża, dzika plaża, morze dookoła... Wreszcie wakacje! Idąc tropem polskich siatkarzy - oraz milionów Polaków - wybrałem się na kilkudniowy urlop. Ale nawet w małej, nadbałtyckiej wiosce trudno całkowicie zapomnieć o siatkówce.

Tematem numer jeden rozmów wczasowiczów przy „małym jasnym” i smażonej rybce jest nadal… finał Ligi Światowej w Katowicach. „Lozano ich zajechał podczas obozu w Spale”, „znowu załatwił nas Giba”, „spokojnie to nie była najważniejsza impreza dla nas w tym roku” – spisałem tylko niektóre złote myśli Polaków. Zauważyłem, że na siatkówce znają się już wszyscy. A to dowodzi, że volley goni futbol pod względem popularności. Przecież piłka nożna, polityka i zdrowie (a właściwie jego brak) to były dotychczas ulubione tematy rozmów Polaków. Teraz do tej listy doszła siatkówka.

Dobrze, że większość polskich siatkarzy wybrała wypoczynek na obczyźnie. W Grecji (ten kierunek podobno obrali m.in.: Michał Winiarski, Grzegorz Szymański i Paweł Zagumny) na pewno nie będą musieli uciekać przed łowcami autografów. No chyba, że akurat trafią na polską wycieczkę… Tak poważnie, to wypoczynek podopiecznym Raula Lozano przyda się jak nigdy dotychczas. Biało-czerwoni mają w nogach prawie 11 miesięcy ciągłej gry (reprezentacja, klub, reprezentacja), a milowymi krokami zbliżają się kolejne szczyty do zdobycia. Bez naładowania akumulatorów nie da rady.

Na komfort wakacji nie mogą liczyć polskie siatkarki. Po miesiącu ciężkiej harówki w Szczyrku nasze Panie otrzymały… trzy dni wolnego. Kto jak kto, ale Marco Bonitta doskonale wie, że bez pracy nie ma kołaczy. Przecież nasze zawodniczki stoją na progu ciężkiego i zarazem ważnego sezonu. Nie mogą go zaprzepaścić, bo spadną do europejskiej drugiej ligi. Stąd „wojskowy” reżim włoskiego szkoleniowca. Jeżeli zawodniczki pokażą się z dobrej strony na mistrzostwach Europy i wywalczą prawo gry podczas igrzysk olimpijskich – w przyszłym roku z pewnością otrzymają zgodę na dłuższy wypoczynek. Bo na urlop trzeba zasłużyć. Przykład? Siatkarze.



I na koniec jeszcze kilka słów pod adresem Łukasza Kadziewicza. Nie lubię komentować słów innych ludzi na forum publicznym, ale reprezentant Polski mnie do tego niejako zmusił udzielając wywiadu przedstawicielowi portalu SportoweFakty.pl. Panie Łukaszu – są dwie możliwości: albo pan w żywe oczy kłamie, albo ma pan kłopoty z pamięcią (jak mawiają: skleroza nie boli, ale nogi tak). Wmawia pan społeczeństwu, że ze mną nigdy nie rozmawiał… Cóż, ja potrzebowałem zaledwie kilkunastu sekund, aby przypomnieć sobie trzy wywiady, które przeprowadziłem z Łukaszem Kadziewiczem. No chyba, że był to wirtualny Łukasz Kadziewicz. Jeżeli – mimo wszystko – był prawdziwy, to polecam Bilobil.


Felieton to artykuł często zabarwiony satyrycznie i humorystycznie, zwykle polemiczny, poruszający w lekkiej formie różne problemy życia codziennego, polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, umieszczany jest zwykle na stałej kolumnie, zwanej kolumną felietonową. Ten krótki utwór dziennikarski utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyraża – często skrajnie złośliwie – osobisty punkt widzenia autora. Charakterystyczne jest częste i sprawne „prześlizgiwanie” się po temacie.

Napisz do autora: komentarz@siatka.org

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved