Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > II liga kobiet > Izabela Kożon wyrusza na podbój Stanów Zjednoczonych

Izabela Kożon wyrusza na podbój Stanów Zjednoczonych

Izabela Kożon opuszcza Polskę. Tegoroczna maturzystka, która udanymi występami w drugoligowej drużynie SPE AZS AWF i juniorskim zespole MOS Wola, zaskarbiła sobie uznanie fachowców i fanów siatkówki, wyjeżdża do USA.

Będzie tam reprezentować Middle Tennessee State University w Murfreesboro. Udało nam się z nią porozmawiać podczas pakowania waliz.

Jak doszło do tak egzotycznego transferu?

Dostałam ponad trzydzieści propozycji z USA i bardzo długo nie mogłam się zdecydować, która z nich będzie najlepsza. Jako jeden z ostatnich zgłosił się uniwersytet w Murfreesboro, a ponieważ ich drużyna odgrywa znaczącą rolę w lidze, wzbudzili moje zainteresowanie. Miejscowość, w której przyjdzie mi studiować i grać, nie jest może oszałamiająca, ale postanowiłam patrzeć przede wszystkim na walory siatkarskie.



Przedstawiciele amerykańskiej uczelni byli widziani w okolicach hali stołecznej Skry, gdy w barażach o I ligę walczyłyście z AZS WSWFiT Białystok.

Faktycznie, zaprosiłam trenera na nasze mecze z Białymstokiem i przyleciał on do Polski. Po meczu pojechaliśmy na wspólny obiad, a szkoleniowiec przedstawił kuszącą propagandę swojego uniwersytetu i drużyny. Przekonał mnie między innymi dlatego, że miałam możliwość obejrzeć fragmenty meczów zespołu, do którego niebawem dołączę.

Czy MTSU jest uczelnią sportową?

W Stanach większość uczelni nie ma ogólnego profilu, posiada za to liczne wydziały kierunków zarówno humanistycznych, jak i nauk ścisłych. Tak właśnie jest z MTSU .

O czym będziesz uczyć się w szkolnej ławie?

Będę studiować psychologię. To kierunek, który sobie wymarzyłam – w przyszłości chciałabym być psychologiem sportowym. Studia trwają cztery lata i w przełożeniu na polski system edukacji po tym czasie zdobywam dyplom, który ma większą wartość niż licencjat, a mniejszą niż magister.

Jak wygląda w Stanach system rozgrywek? Ogólnokrajowa liga?

Występujemy w lidze akademickiej, w I dywizji. Udział bierze ponad 300 zespołów podzielonych na grupy. Zwycięzcy grup przechodzą do następnych etapów. Wydaje mi się, że system można porównać do rozgrywek młodzieżowych w Polsce. Sezon trwa od końca sierpnia, do połowy grudnia, zaś w drugim semestrze rozgrywane są turnieje towarzyskie .

Kiedy można spodziewać się Twojego debiutu?

Pierwszy mecz w lidze gramy 26 sierpnia, rok szkolny zaczyna się dzień później. Większość dziewczyn z drużyny jest na miejscu już od początku lipca.

Dlaczego nie zdecydowałaś się na studia na warszawskiej AWF, tylko tysiące kilometrów od domu? Nie będzie Ci brakować koleżanek z drużyny i znajomych?

Studia na AWF nigdy mnie nie interesowały, więc gdybym została w Warszawie, to pewnie i tak wybrałabym inną uczelnię. Wyruszam do USA, ponieważ nie chcę później żałować, że nie spróbowałam. Jeśli będzie źle – wrócę, wzbogacona o jakieś doświadczenia. Koleżanek z drużyny i znajomych będzie mi bardzo brakować – to jasne – ale już jako 15-latka zdecydowałam się opuścić dom i uczyć w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Czekają mnie jednak trudne chwile, bo niesamowicie zżyłam się z dziewczynami z AZS AWF i będę bardzo tęsknić. To najwspanialsza drużyna, w jakiej grałam. Zresztą żegnając się z nimi nawet nie próbowałam powstrzymać łez.

Czego, patrząc z perspektywy czasu, zabrakło Wam, by awansować do I ligi?

Przede wszystkim zimnej krwi. W końcówkach setów psułyśmy seriami zagrywki, co jest niedopuszczalne. Starszy i bardziej ograny zespół z Pszczyny nie popełniał tego typu błędów. Sparaliżowała nas także wielka chęć wygranej. Wychodziłyśmy na parkiet zbyt spięte, a niestety opanowanie jest atutem bardziej doświadczonych zespołów. Póki co tego doświadczenia nam brakuje.

Czy zostałabyś na Bielanach, gdybyście w maju wygrały finałowy baraż z Pszczyną?

Nie. Już w sierpniu zeszłego roku, w trakcie rozmowy z trenerem Ojrzanowskim, podkreśliłam, że moja przygoda z AZS AWF potrwa tylko sezon. Nasz wynik w lidze nie miał wpływu na moją decyzję.

To był dla Ciebie dobry sezon, bo oprócz doskonałych recenzji za występy w II lidze, zdobyłaś także brązowy medal mistrzostw Polski juniorek z MOS Wola oraz nagrodę dla najwszechstronniejszej zawodniczki finałowej imprezy. Jakie są Twoje kolejne sportowe marzenia?

Jest ich wiele, ale nie lubię o tym mówić, choć często o nich myślę i staram się je realizować. Jedyne, co chcę głośno orzec, to aby trenerzy w Polsce nie zapomnieli o mnie. Trener Mojsa często żartował, że jak wrócę ze Stanów, to będę już za słaba, by u niego grać. Mam przeczucie, że się grubo myli (śmiech).

* z Izabelą Kożon rozmawiał Marcin Michalski – Mazowiecki Sport Express

źródło: azs-awf.waw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
II liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved