Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Stephane Antiga: Dobrze wiem, na co się zdecydowałem

Stephane Antiga: Dobrze wiem, na co się zdecydowałem

fot. archiwum

- Przyjąłem ofertę Skry, bo klub ma ambitne plany. Poza tym chciałem grać dla najlepszych kibiców na świecie - mówi dla "Metra" francuski gwiazdor siatkówki, Stephane Antiga. Nie kryje on zakusów na zwycięstwo w Lidze Mistrzów.

W finale Ligi Światowej Francuzi wystąpili dzięki "dzikiej karcie". W fantastycznym spotkaniu z Polską udowodnili, że na przepustkę do rozgrywanej w Katowicach imprezy zasłużyli. Niestety dzień później, przegrywając z USA, pożegnali się z turniejem. Chociaż… nie do końca. Stephane Antiga i spółka zostali w Polsce do końca turnieju, by przyjrzeć się rywalizacji o zwycięstwo, a przede wszystkim, by nacieszyć się fantastyczną atmosferą, jaką na trybunach nieustannie tworzyli polscy kibice. W rozmowie z "Metrem" Stephane Antiga zachwyca się naszą publicznością i obiecuje, że już jesienią pokaże się jej ze znacznie lepszej strony, niż w Katowicach.

 

Finał Ligi Światowej nie był dla Francji udany. Fachowcy widzieli w waszej drużynie "czarnego konia", ale zawiedliście. Dlaczego?



 

Niestety, turniej nie ułożył się po naszej myśli. Może gdybyśmy wygrali pierwszy mecz z Polską, wszystko potoczyłoby się inaczej. Choć tak naprawdę nie zabrakło nam szczęścia, tylko sił. My nie byliśmy należycie przygotowani. Wyszły wszystkie braki, zmęczenie sezonem, kontuzje.

 

Każdy zespół narzeka na trudy sezonu. Myślisz, że można było inaczej rozwiązać jego końcówkę?

 

Teoretycznie dałoby się to zrobić. Wyobraź sobie, że po fazie interkontynentalnej FIVB zarządziłaby miesięczną przerwę. Wtedy do finału wszyscy zdążylibyśmy i odpocząć, i wyleczyć różnego rodzaju dolegliwości. Sezon naprawdę był morderczy, od listopadowo-grudniowych mistrzostw świata graliśmy bez przerwy. Dlatego taka pauza byłaby zbawienna. Ale niestety tego nie dało się zrobić. Przecież we wrześniu czekają nas mistrzostwa Europy. Ligę Światową trzeba było więc zakończyć jak najszybciej.

 

Wspomniane przez Ciebie mistrzostwa traktujesz jako okazję do rewanżu za Ligę Światową?

 

I tak, i nie. Z jednej strony po nieudanym starcie w jakimś turnieju do kolejnego podchodzi się z myślą o rehabilitacji, a z drugiej – grę o medale mistrzostw świata czy Europy traktuje się jednak nieco inaczej niż walkę w rozgrywanej rokrocznie komercyjnej Lidze Światowej. Absolutnie nie chcę przez to powiedzieć, że Liga Światowa jest dla nas nieważna. Naprawdę chcieliśmy wypaść w Katowicach jak najlepiej. Ale chyba każdy zespół nie ceni Ligi Światowej aż tak wysoko, jak igrzysk, mundialu i mistrzostw kontynentu. My na mistrzostwa Europy chcemy przygotować wszystko, co najlepsze. Jestem przekonany, że w Rosji będziemy walczyć o medale.

 

Po mistrzostwach będziesz mógł w pełni skoncentrować się na grze w Polsce. Twój transfer do Skry Bełchatów jest w naszym kraju dużym wydarzeniem. Zdajesz sobie sprawę z presji, jaka będzie na Tobie ciążyła?

 

Dobrze wiem, na co się zdecydowałem (śmiech). Na pewno już w Katowicach polscy kibice obserwowali moją grę szczególnie uważnie. Nie jestem zadowolony z tego, jak się prezentowałem. Ale zobaczyłem, że nawet nie grając najlepiej, mam tych ludzi po swojej stronie. Oni reagowali na mnie i na moich kolegów fantastycznie. Szczególnie ujmowało mnie to, jak Polacy rytmicznie wyklaskiwali "Marsyliankę". Grając w Skrze będę robił wszystko, by kibice byli ze mnie zadowoleni. Zresztą wiem, że klub zatrudnił mnie w konkretnym celu i ten cel będę chciał z nim osiągnąć.

 

Mówisz o wygraniu Ligi Mistrzów?

 

– Tak. Skra jest świetnie zorganizowana, a tylko takie zespoły mają szansę stać się najlepszymi w Europie. W Bełchatowie gra wielu znakomitych zawodników, myślę, że wspólnie będziemy w stanie podbić Europę. Ale zaznaczam, że może być różnie. Liga Mistrzów przypomina trochę Ligę Światową. Gra też toczy się przez kilka miesięcy, dobrą formę trzeba utrzymywać od października do marca, a na koniec, gdy może już może brakować sił, trzeba dać z siebie wszystko, co najlepsze. Nie będzie więc łatwo, ale na pewno powalczymy.

 

*Ze Stephanem Antigą rozmawiał Łukasz Jachimiak

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved