Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Prasa o Polakach w Lidze Światowej

Prasa o Polakach w Lidze Światowej

fot. archiwum

Za nami finały Ligi Światowej 2007. Polacy w katowickim Spodku zajęli 4. pozycję, ulegając Brazylii oraz USA. Polskie media zwracają uwagę na wysoką temperaturę panującą w hali.

Trybuna: Poza pudłem

Naszym w obu meczach nie pomogło zbiorowe wykonywanie przez 12 tysięcy widzów „Pieśni o małym rycerzu”, ani pożyteczne wachlowanie wnętrza rozżarzonej hali (Spodek nie ma klimatyzacji!) w rytmie „Deszczów niespokojnych” z „Czterech pancernych i psa”. Tym razem jakość oprawy widowiska była lepsza od jakości polskiej gry – a od wicemistrzów świata i gospodarzy turnieju oczekiwano dużo więcej.

 



Przegląd Sportowy: Tylko kibiców żal

Woli walki polskim siatkarzom w wypełnionym po brzegi i rozgrzanym do 42 stopni Spodku nie brakowało. Ale tym razem ambicja nie wystarczyła. Mecz o brązowy medal w wykonaniu Polaków wyglądał fatalnie. Podopieczni Raula Lozano w niczym nie przypominali konsekwentnie, mądrze i skutecznie grającego zespołu, który w grupie eliminacyjnej pokonał Francję i USA. To nie była nawet gra, jaką Polacy zaprezentowali w przegranym półfinale z Brazylią. Wyglądało, jakby drużynie Raula Lozano zabrakło sił, jakby cztery mecze i wcześniejsze ciężkie przygotowania wyczerpały polskich graczy.

 

Super Express: Dręczy nas kanarkowy koszmar

W katowickim kotle Spodka gracze stanęli przed morderczym wyzwaniem. – Proszę państwa, na dole przy parkiecie jest 35 stopni! – obwieścił spiker. Siatkarze grający w tej saunie padali jak muchy. Problemy ze skurczami nękały naszego najlepszego gracza tego spotkania, Michała Winiarskiego (13 pkt), a kapitan Brazylijczyków Ricardo nie był w stanie po meczu dojść o własnych siłach na konferencję prasową.

 

Rzeczpospolita: Podium wciąż niezdobyte

Żar bijący od reflektorów był niesamowity, co podkreślali na pomeczowej konferencji obaj trenerzy. Kilkanaście tysięcy ludzi wytworzyło w Spodku stan bliski wrzenia. W takiej atmosferze rozpoczynał się rewanż za Japonię, gdzie w grudniu ubiegłego roku w finale mistrzostw świata Polacy gładko przegrali z Brazylią.

 

Ręczne sterowanie

Potwierdziły się właściwie wszystkie przedturniejowe opinie. Polska dalej zasługuje na miejsce w ścisłej czołówce, ale takie porażki, jak ta z USA w walce o trzecie miejsce, niepokoją. Inne europejskie zespoły, chociażby Włochy, Francja i Bułgaria, też robią postępy i na pewno zechcą to udowodnić przy najbliższej okazji.

 

Życie Warszawy: Smutny koniec

W wypełnionej po brzegi polskimi kibicami katowickiej hali panowały w czasie meczów tropikalne warunki. Jest niezwykle duszno, a temperatura przy parkiecie dochodzi do czterdziestu stopni. Na fatalną klimatyzację w Spodku narzekają wszystkie zespoły, ale duchota najbardziej dawała się we znaki naszym siatkarzom. Do tej pory atutem naszego zespołu była świetna gra w końcówkach spotkań. Tym razem było inaczej. Polscy siatkarze w meczu z Brazylią przegrywali najważniejsze piłki.

 

Gazeta Wyborcza: Porażka zmęczonych ludzi

Niestety, w niedzielnym spotkaniu z Amerykanami sprawiali wrażenie, jakby półfinał kompletnie wyzuł ich z energii. I nie wiadomo, do jakiego stopnia problem tkwił w głowach i rozczarowaniu sobotnią porażką, a do jakiego w coraz bardziej wycieńczonych kolanach i ramionach. W każdy razie fizyczne kłopoty w nieprawdopodobnie dusznym Spodku Polakom doskwierały od początku turnieju.

źródło: wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved