Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Michał Winiarski: Przegraliśmy z presją

Michał Winiarski: Przegraliśmy z presją

fot. archiwum

- Liga Światowa była rozgrzewką, ale szkoda, że rozczarowaliśmy właśnie u siebie - mówi Michał Winiarski. Przyjmujący reprezentacji Polski, nie krył smutku po przegranym spotkaniu o trzecie miejsce z drużyną Stanów Zjednoczonych.

Popularny „Winiar” należy do niezwykle ambitnych ludzi i taka reakcja nikogo nie zdziwiła.

 

Jest mi bardzo przykro, że zawiedliśmy, bo stać nas było nawet na wygranie tegorocznej Ligi Światowej. Nie wiem do końca co się stało, tak „na gorąco” niezwykle ciężko jest wyciągać wnioski, ale chyba ten pierwszy mecz z Brazylią w półfinale kosztował nas sporo sił – mówi przyjmujący reprezentacji Polski.



 

Czy to usprawiedliwienie?

 

Michał Winiarski: Oczywiście, że nie. Nie zamierzam nikogo usprawiedliwiać. Po prostu nie dość, że tak bardzo chcieliśmy wygrać, to dodatkowo doszła presja, z którą niestety, przegraliśmy. Wszystko się na to złożyło: kosmiczna temperatura na hali, trudy całej Ligi Światowej, podróże, zmiany klimatyczne i strefowe. Kiedyś musiało to wyjść. Szkoda tylko, że w tak ważnym momencie. Prawda jest taka, że nie możemy narzekać. Trzeba jak najszybciej o tej porażce zapomnieć. Po 10-dniowym odpoczynku brać się szybko do ciężkiej pracy, trenować, a następnie jechać na mistrzostwa Europy i tam pokazać naszą wartość. Udowodnić, że potrafimy grać w siatkówkę, bo co do tego nie mam żadnych wątpliwości .

 

Czy będziecie rozpamiętywać tę porażkę?

 

Mam nadzieję, że nie. Uważam, że nie jest to jakaś wielka porażka. Według mnie w katowickim Spodku zagrały aktualnie najlepsze zespoły na świecie, a różnice między nami tkwią tylko w małych szczególikach, w niuansach i dyspozycji dnia. Czwarte miejsce jest sukcesem i zarazem porażką, a na pewno miejscem nie lubianym przez sportowców .

 

Czy Amerykanie czymś was zaskoczyli?

 

Nie, to my sami siebie zaskoczyliśmy, bo nie zagraliśmy tego na co nas stać, tego co graliśmy przez ostatnie 2 lata. Zabrakło w naszej grze radości, którą mamy, a nasze myśli były rozbiegane, co nie powinno się przydarzyć w tak ważnym meczu, o tak wysoką stawkę. Tym bardziej, że chcieliśmy wygrać przed własną, cudowną publicznością. Nie raz powtarzaliśmy sobie w szatni, że musimy wygrać dla siebie i dla kibiców .

 

Liga Światowa była dopiero wstępem, rozgrzewką do tego co naprawdę istotne.

 

Zgadzam się z tym, prawdziwe granie dopiero przed nami. Najważniejsze będą wrześniowe mistrzostwa Europy, które mogą nam dać pierwszą szansę do kwalifikacji olimpijskich. Liga Światowa była rozgrzewką, ale szkoda, że właśnie w Polsce rozczarowaliśmy. Wiem, że wierzono w nas, my też wierzyliśmy, że jesteśmy w stanie wygrać, osiągnąć sukces. Przyszły takie tłumy aby dopingować nas w walce o to 3. miejsce… Obiecuję, że to nie nasze ostatnie słowo. Będziemy walczyć dalej. Na mistrzostwach Europy, damy z siebie wszystko, aby wrócić z Moskwy z medalem .

 

Więcej w "Sporcie"

źródło: Sport

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved