Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Lider bloku w Politechnice

Lider bloku w Politechnice

35-letni Jakub Markiewicz został właśnie nowym zawodnikiem J.W. Construction AZS Politechnika Warszawska. Markiewicz ma zastąpić na pozycji środkowego bloku Wojciecha Jurkiewicza, który odszedł ze stołecznej drużyny do Jastrzębia.

Zawodnik po roku rozłąki z zawodową siatkówką postanowił wrócić na parkiety ekstraklasy. Jako swój nowy klub wybrał właśnie stołeczną Politechnikę.

Politechnika jako jedyny zespół z Polskiej Ligi Siatkówki zaproponowała mi grę w swoich barwach – mówi Jakub Markiewicz. – Ja przez ostatni rok odizolowałem się od siatkówki. Nie grałem zawodowo, a chciałem wrócić do profesjonalnego uprawiania sportu. W Politechnice tylko Radek Rybak i Pavel Chudik wiedzieli, że nadal chcę grać i prowadzę rozmowy z działaczami klubu w Warszawy. Być może właśnie dlatego obaj postanowili pozostać w Politechnice – śmieje się Markiewicz.



Po dwóch sezonach spędzonych w Gwardii Wrocław siatkarz chciał odpocząć od siatkówki. Nie udało mu się dojść do porozumienia z wrocławskimi działaczami, którzy zarzucali mu, że podczas ostatnich meczów play-off sezonu 2005/2006 (co ciekawe, były to spotkania właśnie z Politechniką) symulował kontuzję. Postanowił zawiesić swoje siatkarski buty na kołku. Postawił na rodzinę i rozkręcenie własnego biznesu. Zainwestował w firmę, która zajmuje się recyklingiem.

W poprzednim sezonie postawiłem na rozkręcenie własnego biznesu – mówi Jakub. – Nie miałem czasu na profesjonalną grę i codzienne treningi. Mam już swoje lata oraz rodzinę, trójkę dzieci. Muszę myśleć o przyszłości. Chciałem osiągnąć stabilizację finansową. Chyba u każdego sportowca przychodzi taki moment, kiedy musi skupić się na pieniądzach. Grałem ostatnio w klubach, w których było kiepsko z finansami, przez dłuższy okres były długi. Nie mogłem sobie na to pozwolić. Postawiłem na własny interes, rozkręciłem go i teraz mogę spokojnie wrócić do siatkówki – tłumaczy zawodnik. – W tej chwili jestem prezesem firmy, mam swoich pracowników i mogę się zająć tylko i wyłącznie siatkówką. Nie muszę być na miejscu, żeby biznes funkcjonował. Właśnie dlatego poprzedni rok całkowicie poświęciłem na doprowadzenie swoich spraw do końca, żebym teraz mógł nadal bawić się w siatkówkę.

Markiewicz dał się jednak namówić koledze i wspomógł amatorski zespół MKS Cuprum Lubin. Lubinianie prowadzeni przez byłego szkoleniowca reprezentacji Polski – Ryszarda Kruka, mimo iż nie byli faworytami, wygrali swoją grupę i awansowali do II ligi. Bardzo duży wkład w ten awans miał właśnie nowy zawodnik J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej. – Z Cuprum Lubin zrobiliśmy niespodziewanie awans z III ligi do II – mówi sam zainteresowany. – Mimo niskiego poziomu rozgrywek, grałem na wysokich obrotach. Jak więc widać o formę fizyczną cały czas dbałem. Przyznam, że siatkówka mnie odstresowuje. A wiadomo, że zajmowanie się biznesem kosztuje sporo nerwów. Dlatego grałem w siatkówkę w Lubinie. Mogłem się na chwilę wyłączyć i o wszystkim zapomnieć – uzasadnia.

Przed Markiewiczem w nowym klubie stoi trudne zadanie. Będzie musiał zastąpić bardzo dobrze spisującego się w poprzednim sezonie Wojciecha Jurkiewicza, który postanowił przenieść się do Jastrzębia. Jednak nowy zawodnik Politechniki jest pewien, że mu się to uda. Mało tego… twierdzi, że wywiąże się z zadania z nawiązką. – Jeżeli dojdę do swojej normalnej dyspozycji, zastąpienie Wojtka Jurkiewicza nie będzie dla mnie żadnym problemem – mówi Jakub Markiewicz. – Na pewno nie obawiam się o swoje umiejętności, bo ich nie utraciłem. Dojście do wysokiej formy to kwestia jedynie wdrożenia się w ligowy cykl treningowy. Tylko tu pojawia się znak zapytania, bo przez rok w takim cyklu nie trenowałem. Cały czas trzymam wagę, jakiś kontakt ze sportem miałem, więc sądzę, że nie powinno być źle. Myślę, że uda mi się szybko wrócić do mojej normalnej ligowej dyspozycji.

Nadchodzący sezon PLS zapowiada się szczególnie ciekawie. Kluby zwiększyły swoje budżety i sprowadziły w swoje szeregi wyśmienitych graczy, niekiedy nawet gwiazdy europejskiego formatu. – Wszystko wskazuje na to, że Polska Liga Siatkówki w nadchodzącym sezonie będzie najciekawsza w swojej kilkuletniej historii – uważa Markiewicz. – Transfery, których dotychczas dokonano naprawdę robią wrażenie. Ściągnięci do Polski zawodnicy to nie są przypadkowe nazwiska. Wręcz przeciwnie: to nazwiska uznane i cenione w Europie. Drużyny są budowane bardzo mądrze, siatkarze odpowiednio dobierani. Kilka zespołów będzie bardzo mocnych i sądzę, że wśród tej grupy znajdzie się także Politechnika – dodaje. – W Politechnice w nowym sezonie zagrają zawodnicy, którzy mają już wyrobione nazwiska. Dużą rolę odegra Pavel Chudik, który w poprzednim sezonie miał spore problemy ze zdrowiem. On będzie mózgiem zespołu i na pewno nasza gra oprze się na nim. Jestem pewien, że będzie ciekawie i namieszamy w lidze.

Nie jest tajemnicą, że Markiewicz to zawodnik wyjątkowy pod wieloma względami. Siatkarską karierę rozpoczynał dopiero w wieku dwudziestu trzech lat. Mimo tego wiele osiągnął. Miał okazję grać w najlepszych polskich klubach, z którymi walczył o najwyższe miejsca w lidze. Został także doceniony przez trenerów reprezentacji Polski, jednak grę w kadrze nazywa jedynie epizodem. – W siatkówkę zacząłem grać bardzo późno, bo w wieku dwudziestu trzech lat. Zaczynałem grać w małym miasteczku pod Szczecinem – opowiada Jakub Markiewicz. – Następnie grałem w Morzu Szczecin, z którym zdobyłem brązowy medal mistrzostw Polski. Później trafiłem do BBTS-u Bielsko-Biała, z którym wywalczyłem awans do ekstraklasy. Stamtąd przeniosłem się do Jastrzębia, gdzie grałem dwa sezony. Z Jastrzębia z powrotem trafiłem do Morza Szczecin, a z Morza przeniosłem się do Gwardii Wrocław. We Wrocławiu grałem dwa sezony, po czym przeniosłem się do Nysy. Po roku wróciłem do Gwardii. Następnie zrobiłem sobie przerwę od zawodowej siatkówki. Grałem tylko amatorsko: w Cuprum Lubin i w Szczecinie – kontynuuje. – A gra w reprezentacji Polski? To tylko epizod. Byłem w kręgu zainteresowań różnych trenerów, dostawałem powołania, ale to nie dla mnie bajka. Nie czułem się w tym wszystkim dobrze. Powiem szczerze, że nie mogę za dużo trenować. Treningi przez dwanaście miesięcy w roku to zdecydowanie nie dla mnie – śmieje się zawodnik. – Wychodzę z założenia, że są ludzie, którzy mają może mniejsze umiejętności, ale większy potencjał ode mnie. Ja nie jestem zbyt skocznym zawodnikiem, w siatkówkę zacząłem grać bardzo późno. Powołania były na pewno dla mnie miłe, ale powtórzę: to nie dla mnie. Ja się do tego po prostu nie nadaję. Wolałem skoncentrować się na rozgrywkach ligowych. A w lidze mogę grać na poziomie reprezentacyjnym – o tym jestem święcie przekonany – zapewnia.

Markiewicz to gracz bardzo doświadczony, mający wyrobioną markę. Jego niewątpliwym atutem jest świetne wyczucie tempa gry i bardzo dobry blok. Siatkarz aż trzy razy wygrywał klasyfikację najlepiej blokujących w Polskiej Lidze Siatkówki. To potwierdza tylko jego duże umiejętności. – W tej chwili koncentruję się przede wszystkim na sobie – mówi. – Chcę wrócić do swojej normalnej dyspozycji ligowej. Jeżeli mi się uda, to myślę, że ponownie będę w czubie rankingu najlepiej blokujących w lidze, a być może uda mi się nawet go wygrać. Powinno to przyczynić się także do dobrych wyników zespołu. W Warszawie jest naprawdę duży potencjał zawodniczy. Musimy dać z siebie wszystko, a wtedy na pewno zajdziemy daleko – twierdzi.

Na boisku Markiewicz to prawdziwy wojownik. W każdej sytuacji potrafi pobudzić drużynę do walki. Młodsi koledzy na pewno będą mogli brać przykład z jego postawy. – To prawda, ale mam też bardzo dużo wad – mówi siatkarz. – Jednym z moich wielu minusów jest fakt, że jestem dość kontrowersyjnym zawodnikiem. Zawsze mówię to, co myślę. Przez całą moją karierę różni ludzie mieli ze mną na pieńku. Została do mnie przypięta łatka kontrowersyjnego i trudnego gracza. A czy słusznie… To nie mnie oceniać – kończy ze śmiechem Markiewicz.

METRYCZKA

Imię: Jakub
[u]Nazwisko: Markiewicz
Data urodzenia:[/u] 15.07.1972
Wzrost: 206 cm
Waga: 100 kg
Zasięg w ataku: 345 cm
Zasięg w bloku: 325 cm
Poprzednie kluby: Morze Szczecin, BBTS Bielsko-Biała,
Jastrzębie Borynia, Morze Szczecin, Gwardia Wrocław, AZS
PWSZ Nysa, Gwardia Wrocław, MKS Cuprum Lubin

Przygotował: Adrian Komorowski, www.siatkowka.azspw.pl

źródło: siatkowka.azspw.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved