Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: VIPy nad VIPami

Komentarz bez ściemy: VIPy nad VIPami

fot. archiwum

Za VIPa – czyli Very Important Person (bardzo ważną osobę) – uznaje się polityków, aktorów, muzyków, czasami sportowców... W siatkarskim środowisku VIPem jest każdy kibic, który zdziera gardło, aby wspomóc swoich ulubieńców.

Turniej finałowy Ligi Światowej po raz kolejny potwierdził, że „VIPów ci u nas dostatek”. Zacznijmy jednak od tych, których znamy z imienia i nazwiska. W Katowicach pojawił się VIP numer jeden światowego volleya – Ruben Acosta. Przyjechał, zasiadł w loży honorowej, otrzymał od polskich kibiców owacje na stojąco (za co? pytam za co?), wziął udział w konferencji prasowej, wręczył nagrodę MVP i… wyjechał. Ale mam nadzieję, że Meksykaninowi zostanie przed oczami widok pełnego Spodka, wspaniałej atmosfery siatkarskiego święta, cudownych kibiców.

Po co? Ano po to, aby w końcu przyznał nam prawo do organizacji mistrzostw świata siatkarzy. Bo jeżeli – po tym co zobaczył w Katowicach – ma jeszcze jakieś wątpliwości, nie poprze takiego pomysłu, to będziemy mogli mówić o… mistrzostwie świata. Kiedyś Kazik Staszewski śpiewał – „Wałęsa oddawaj moje 100 milionów”. Można te słowa sparafrazować na grunt siatkarski – „Acosta oddawaj nasze mistrzostwa globu”!

Ale to nie jedyny VIP, który przyjechał do katowickiego „Spodka”. Na trybunach pojawiły się reprezentantki Polski z Marco Bonittą na czele. Nasze „Złotka” (niech ktoś w końcu autorytatywnie się wypowie, czy można używać jeszcze tego określenia) były zafascynowane dopingiem fanów i atmosferą panującą na trybunach. To ważne o tyle, że już za dwa lata w Katowicach odbędą się mistrzostwa Europy siatkarek. I jestem przekonany, że podczas tej imprezy biało-czerwoni fani również będą siódmym zawodnikiem ekipy prowadzonej przez Bonittę. A wiadomo – zawsze lepiej gra się siedmiu niż w sześciu.



Innych VIPów można jeszcze długo wymieniać. Jedni bardziej związani z siatkówką (Andrzej Niemczyk), inni nieco bardziej przypadkowi (Mariusz Czerkawski, Karol Bielecki)… Jednak wszyscy podkreślają – używając słów Marka Magiery – że polscy kibice zasługują na miano VIPów nad VIPami. – Niewyobrażalni, niespotykani, wyjątkowi, fantastyczni, cudowni – te wszystkie epitety spisałem sobie w notesie rozmawiając przez te kilka dni z największymi gwiazdami światowej siatkówki – Gibą, Hoffem, Chamuckim, Zagumnym.

I nie wyobrażam sobie – wracam znowu do pana Rubena Acosty – aby ów rządzący twardą ręką Meksykanin mógł nam nie przyznać mistrzostw świata. Bo jak nie… Polscy kibice podążą śladem setek tysięcy fanów Harry’ego Pottera, którzy podpisali petycję w internecie, aby J.K. Rowling nadal pisała o przygodach małego czarodzieja. Bo siatkówka w naszym kraju ma podobny wymiar jak „Pottermania” na świecie.


Felieton to artykuł często zabarwiony satyrycznie i humorystycznie, zwykle polemiczny, poruszający w lekkiej formie różne problemy życia codziennego, polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, umieszczany jest zwykle na stałej kolumnie, zwanej kolumną felietonową. Ten krótki utwór dziennikarski utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyraża – często skrajnie złośliwie – osobisty punkt widzenia autora. Charakterystyczne jest częste i sprawne „prześlizgiwanie” się po temacie.

Napisz do autora: komentarz@siatka.org

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved