Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Joanna Mirek: Każda z nas to liderka

Joanna Mirek: Każda z nas to liderka

Przed rokiem Joanna Mirek odchodziła z MKS-u Muszynianka jako mistrzyni Polski oraz najlepsza zawodniczka ligi. Spędziła sezon w rosyjskiej Tule, zdecydowała się na powrót nad Poprad.


Szymon Opryszek

Czy warto wchodzić drugi raz do tej samej rzeki?



Joanna Mirek:

Mojego powrotu do Muszynianki nie rozpatruję w takich kategoriach. Nie paliłam za sobą mostów, poza tym czuję sentyment do klubu, z którym zdobywałam mistrzostwo Polski. O moim powrocie nie zdecydowała jedynie strona finansowa. Bardzo chcę bowiem skończyć rozpoczęte studia w nowosądeckiej Wyższej Szkole Pedagogicznej na kierunku wychowania fizycznego i odnowy biologicznej.

Jak Pani ocenia roczny epizod w Tulicy Tułamasz Tuła?

To nie był stracony sezon, choć dużo przegrywałyśmy. Trafiłam do młodego zespołu, złożonego głównie z juniorek. Niektóre z nich będą kiedyś rządzić w lidze rosyjskiej, ale na razie brakowało im doświadczenia. Ciągłe porażki wpływają na psychikę, pozbawiają motywacji. A ja, jak każdy, chcę przecież wygrywać.

Trener Tulicy mówi w wywiadach, że stracił czołową zawodniczkę…

Cieszą mnie takie opinie. W Tule dobrze się czułam. Nie narzekałam na żadne urazy. Grałam dużo, choć na początku sezonu byłam nieco zmęczona. Wracam do kraju, mimo że zaoferowano mi przedłużenie umowy. Miałam kilka propozycji z polskiej ligi, ale najkorzystniejszą z Muszyny.

Mówiło się o Pani powrocie do Wisły Kraków, której jest Pani wychowanką…

Nie ukrywam, że był taki temat, ale Wisła nie awansowała do ekstraklasy. Gdyby jej się udało, rozpatrzyłabym tę propozycję. Kontaktował się ze mną trener Ryszard Litwin. Nie ma co narzekać, zwłaszcza że ten szkoleniowiec został asystentem w Muszyniance. Mimo przeciwności losu mamy okazję współpracować.

Teraz znów będzie Pani liderką Muszynianki, która wciąż się wzmacnia.

Zespół będzie złożony z dziewczyn, które w poprzednich drużynach były liderkami. To dobrze, bo każda będzie mogła wziąć ciężar gry na swoje barki. Wszystko zależy od zgrania drużyny. Z trenerem Bogdanem Serwińskim zawsze się dobrze rozumieliśmy. I tym razem połączył nas wspólny cel.

Czyli odzyskanie mistrzostwa Polski?

Na grę zespołu składa się wiele czynników, a nie tylko wielkie nazwiska. Jeśli wszystko będzie działało jak powinno, mistrzostwo może być nasze.

Rozmawiał Szymon Opryszek (gazeta.pl)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved