Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Grzegorz Ryś: Nasz zespół potrafił to przełamać

Grzegorz Ryś: Nasz zespół potrafił to przełamać

fot. archiwum

Po wczorajszym zwycięstwie nad Amerykanami, dziś Polskę czeka trudny pojedynek z Brazylią. O piątkowym spotkaniu i receptach na przyszłość, mówi były trener drużyny Egiptu, Grzegorz Ryś.

Jak podoba się Panu gra Polaków w finałach Ligi Światowej?

 

Widziałem jeden mecz w telewizji, drugi na żywo. Widzę, że nasz zespół odczuwa trudy sezonu ligowego i meczów rundy interkontynentalnej, ale jest to grupa ludzi, która wie o co w tym wszystkich chodzi. Polacy są już na tyle dojrzali, że kontrolują przebieg gry. Potrafią sobie dawać radę w trudnych sytuacjach. Widać to było szczególnie w końcówce drugiego seta, kiedy Amerykanie twardo się bronili, a my nie mogliśmy zdobyć decydującego punktu, aż doprowadziliśmy do sytuacji, kiedy pękli i dwa razy uderzyli w aut. W dzisiejszym meczu były takie sytuacje, kiedy w połowie pierwszego i drugiego seta rywale mieli zdecydowaną przewagę i po drugiej przerwie technicznej nagle tą przewagę tracili. Tutaj widać mądrość polskiej reprezentacji, że nie dajemy sobie odskoczyć na ileś tam »oczek«, ale potrafimy w pewnym momencie »zaskoczyć« i w jednym ustawieniu zdobyć kilka punktów z rzędu. To jest bardzo istotne, gdyż z jednej strony deprymuje to przeciwnika, a z drugiej pozwala nam na uporządkowanie szyków i zmuszenie rywala do grania tego, co my byśmy chcieli.



 

W środę Polakom przydarzały się również długie przestoje w grze…

 

No tak, było to troszeczkę przykre, ale pamiętajmy o tym, że nie jest to czas, nie jest to ten etap, kiedy nasz zespół ma prezentować bardzo wysoką dyspozycję. To jest okres ogrywania sobie zawodników. Jest to też czas, kiedy w pod presją, przy dużym zmęczeniu, kiedy zespół nie jest jeszcze na tyle przygotowany, aby spokojnie dyktować warunki, zmuszać go i poszczególnych zawodników do radzenia sobie w bardzo trudnych sytuacjach. Myślę, że ten finał ma takie zadanie – tak przynajmniej podejrzewam – i wydaje mi się, że może to być kluczowy moment, który da nam pewność siebie na następne turnieje. Wiadomo, Finał Ligi Światowej, jest tylko jednym z etapów przygotowań. Jeżeli uda nam się go wygrać, zagrać w finale byłoby to rzeczą naprawdę cudowną. Wiemy jednak wszyscy, że naszym podstawowym celem jest dobry występ na mistrzostwach Europy, dobry występ na Pucharze Świata – miejmy nadzieję, że się tam zakwalifikujemy – i walka o awans olimpijski. Im więcej będziemy grali trudnych spotkań, tym lepiej dla nas. Jeżeli wygrywa się mecz 3:0 bez żadnego wysiłku, owszem jest to też dla zespołu cenne, ale jeżeli coś nie wychodzi, jak np. w meczu z Francją, lub dzisiejszym, nasz zespół potrafił to przełamać. To jest umiejętność, która będzie potrzebna w następnych meczach. Nie tylko tu w Katowicach, ale także na innych imprezach docelowych.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved