Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Ostatni gwizdek: Gol samobójczy

Ostatni gwizdek: Gol samobójczy

fot. archiwum

Podobno wszyscy ludzie mają wrodzony instynkt samozachowawczy, który jednak u niektórych osobników jest mocno stępiony. W przypadku instytucji instynkt ten niemal zanika i dość często zdarzają się przypadki, gdy działają wbrew sobie. Pół biedy, jeśli robią to nieświadomie.

Naśladownictwo jest jedną z form uczenia się i jako takie jest bardzo pożądane. Tą drogą postanowili iść również działacze Aluprofu Bielsko-Biała, którym bardzo spodobał się pomysł ogłaszania konkursu na trenera zespołu. PZPS taki konkurs ogłosił i teraz wyniki są rewelacyjne, selekcjonera kadry siatkarek wybrano w podobny sposób. Działacze Aluprofu pozazdrościli i również taki konkurs sobie ogłosili informując, że dotychczasowy trener Wiktor Krebok może w nim również wystartować.

Wierzę głęboko, że działaczom zależało na tym, by klub miał lepszego trenera niż dotychczas. Dziwił tylko termin rozstrzygnięcia konkursu – pierwsza polowa lipca. Większość zespołów w tym okresie zamykało już kadry i podpisywało nowe kontakty, a Aluprof wciąż pozostawał bez trenera. Działacze próbowali nadrobić stracony czas i rozmawiali z zawodniczkami, układając już zespół przyszłemu trenerowi. W pewnym momencie mogło się wydawać, że to nie trener będzie wybierał zawodniczki do zespołu, tylko trenera dopasuje się do zespołu. Zrozumiało to chyba wielu szkoleniowców, bowiem zainteresowanie konkursem było o wiele mniejsze od spodziewanego. Sam konkurs można było odebrać jako przejaw niezadowolenia z pracy dotychczasowego szkoleniowca. Bo po co zmieniać coś, co funkcjonuje dobrze. Wiktor Krebok jednak nie przejął się jawnym brakiem zaufania i w konkursie wystartował. I wygrał…

Tak więc zamienił Aluprof Kreboka na Kreboka, zabierając mu tym samym miesiąc czasu na budowę zespołu przed nowym sezonem. Sam trener jest w komfortowej sytuacji, bo ma doskonałą wymówkę dla ewentualnych niepowodzeń. Gdyby mu się jednak powiodło i mimo tych trudności osiągnął sukces, udowodniłby swój niesamowity talent. I tylko działacze jakoś tak przypominają zawodnika, który skierował piłkę do własnej bramki… Widać dobre chęci nie wystarczą.



Bramkę samobójczą strzelił sobie również Polsat Sport, zapraszając do komentowania Ligi Światowej Mateusza Borka. Kiedyś zastanawiając się nad sensownością takiego ruchu usłyszałem, że on po prostu dobrze wygląda. Może i wygląda, nie chcę się sprzeczać – to w końcu rzecz gustu. Ale pana Borka zatrudniono w takiej roli, że ma nie tylko wyglądać, ale również mówić. Więc mówi, mówi, mówi o wszystkim, ale nie o siatkówce. A jak próbuje o siatkówce, to aż uszy więdną…

Wczoraj przed meczem Brazylii z Bułgarią mogliśmy się dowiedzieć, że siatkarze Brazylii tak świetnie grają, bo… mają większe mięśnie od polskich zawodników. Bicepsy i tricepsy, które zdaniem komentatora decydują o wyniku, kształtują oni od młodych lat na siłowni i dlatego teraz nikt z nimi nie może wygrać. Z niecierpliwością czekałem na propozycję dla Raula Lozano, by powołać Pudzianowskiego i Michalczewskiego, ale chyba absurd również ma swoje granice.

Zaproszonemu wicemistrzowi świata w piłce ręcznej, Karolowi Bieleckiemu, kilka razy próbował wmówić, że na Bałkanach jest szowinistyczna publiczność, który wyje, buczy i rzuca przedmiotami na parkiet. Na szczęście gościowi starczyło trochę rezonu i te sugestie obracał w żart. O ile nazywanie Spodka teatrem i cyrkiem można było jeszcze zdzierżyć, to już powtarzanie, że uczestniczymy we wspaniałym „ivencie” mocno denerwowało. Sprawdziłem – Event (ang. ‚wydarzenie, zdarzenie’) wśród polskiej młodzieży stosowane jako określenie imprezy masowej związanej z muzyką elektroniczną (popularnie Techno). Określenie to zostało zaczerpnięte z zachodniej kultury muzycznej pod koniec 2004 roku. (źródło: Wikipedia). Albo więc pan Borek chciał być bardzo młodzieżowy, albo wszystko kojarzy mu się z muzyką elektroniczną. W jednym i drugim przypadku zabierzcie go już z mojego telewizora…

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Ostatni gwizdek

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved