Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Konferencja prasowa po meczu Polska – Francja

Konferencja prasowa po meczu Polska – Francja

fot. archiwum

Po dramatycznym meczu siatkarze polscy pokonali zespół Francji 3:2. Po tym spotkaniu odbyła się konferencja prasowa z udziałem szkoleniowców oraz kapitanów obu reprezentacji.

Stephane Antiga , kapitan reprezentacji Francji: – Jestem rozczarowany, ponieważ przegraliśmy to spotkanie. Przegraliśmy pechowo pierwszego seta, a w końcówce meczu zespół polski był po prostu lepszy. Mecz był bardzo wyrównany. Zaczęliśmy rzeczywiście bardzo źle, ale to jest walka i bardzo trudno wytłumaczyć w czym tkwi tego przyczyna.

 

Piotr Gruszka , kapitan reprezentacji Polski: – Nastawialiśmy się, że będzie to ciężkie spotkanie. Pierwszy set dosyć szczęśliwie, ale jednak wygraliśmy, w drugim przegraliśmy wiele piłek pod rząd, potem wróciła determinacja, popełniliśmy mniejszą liczbę błędów i udało się zwyciężyć. W dzisiejszym meczu konieczne były zmiany, przede wszystkim ze względów zdrowotnych, bo chłopaków złapały skurcze. Cieszy to, że po raz kolejny pokazaliśmy, że jesteśmy mocni, bo zmiennicy wnieśli wiele do gry zespołu, m.in. Gelu oraz przede wszystkim Michał Bąkiewicz. Potrafiliśmy wprowadzić do naszej gry determinację. Cieszy to, że każdy w tym zespole się liczy.



 


 

Philippe Blain , trener reprezentacji Francji: – Na początku chciałbym oczywiście pogratulować reprezentacji Polski, ponieważ tego wieczoru zwyciężyła. Ten mecz był bardzo wyrównany. To wielka przyjemność grać w takiej atmosferze jaka panuje w Spodku. Nasz kapitan przed chwilą bardzo dobrze podsumował przebieg wydarzeń na parkiecie. Mieliśmy swoje szanse, ale nie potrafiliśmy zdobyć kluczowych punktów. Przed czwartym setem namawiałem moich graczy, aby wyszli na boisko skoncentrowani i żeby zakończyli to spotkanie w czterech partiach, ale stało się dokładnie odwrotnie. Na początku cztery razy źle przyjęliśmy zagrywkę Polaków, a później nie potrafiliśmy odrobić już strat. Kluczowym elementem była nasza niemoc w decydujących akcjach. Oczywiście należy także dodać, że Polacy wygrali, bo byli lepszą drużyną.

 

O zwycięstwie Polski zadecydowali rezerwowi, w Pańskiej drużynie tego brakowało. Czy to oznacza, że pierwsza "szóstka" Francji wyraźnie odstaje od pozostałych kadrowiczów?

 

Gdybym zmieniał wyjściowy skład to nie wiadomo, czy byłaby to zmiana na lepsze. Na boisku miałem najsilniejszych zawodników. Natomiast w drużynie polskiej »ławka« pokazała dzisiaj zdecydowanie, że jest tak samo wartościowa jak pierwsza »szóstka«.

 

Dlaczego na parkiecie nie zobaczyliśmy dzisiaj Frantza Granvorki?

 

Jest kontuzjowany, ma problemy z grzbietem. Wczoraj wprawdzie trochę trenował, ale dzisiaj po rozgrzewce zdecydowałem, że wystawianie go nie ma sensu. Postanowiłem oszczedzić go na dalsze mecze, jeżeli będzie to możliwe, byćmoże zobaczycie go Państwo na boisku już jutro.

 

W perspektywie jutrzejszej potyczki z USA, pięciosetowy pojedynek z Polską był dla Pańskiej drużyny niekorzystny…

 

Najgorsze co mogło nas dzisiaj spotkać to ten tasiemcowy pierwszy set, który wydłużył jeszcze mecz, przez co mamy mało czasu, aby zregenerować siły przed jutrzejszym meczem z USA. To będzie spotkanie wymagające ogromnej cierpliwości, oparte na walce fizycznej. Dzisiaj w miarę upływu czasu siła z moich zawodników uciekała, ale to jest całkowicie normalne, bo w ostatnim czasie zajmowaliśmy się głównie podróżowaniem, a nie trenowaniem i graniem.

 


 

Raul Lozano , trener reprezentacji Polski: – Przede wszystkim myślę, że kibice którzy zasiedli dziś w Spodku zobaczyli dwa bardzo wyrównane i zacięte mecze. Rzeczywiście Francuzi mogli zakończyć dzisiejsze spotkanie w czterech setach, ale mogło również stać się odwrotnie w pięciu partiach. Byłem zmuszony do dokonania pewnych zmian, aby podnieść poziom gry i jestem bardzo zadowolony z tego, o czym powiedział również Piotr, który podkreślił, że nie ma pierwszej szóstki. Wszyscy zawodnicy, którzy znajdują się w dwunastce, są bardzo ważni dla drużyny.

 

Czy nie zastanawiał się Pan, aby rozpocząć tie-break podstawowym składem?

 

Oczywiście miałem kilka wątpliwości, ale nie były one na tyle duże, aby spowodować, że chciałbym wrócić do szóstki z pierwszego seta. Oczywiście zastanawiałem się, ale ostatecznie zdecydowałem, że będę grał tym składem, który dał z siebie maksimum we wcześniejszym secie. Widać było, że pomimo zmian jakie nastąpiły, jakość gry się poprawiła i szóstka znajdująca się na boisku była w tym momencie najlepszym zestawieniem naszej drużyny. Poza tym jestem przekonany, że Francuzi do końca nie wiedzieli jak grają nasi zmiennicy, bo w ostatnim czasie nie wychodzili na parkiet zbyt często.

 

Nie martwią problemy Michała Winiarskiego i Mariusza Wlazłego ze skurczami?

 

Nie, dlatego, że uważam, że wynikało to m.in. z temperatury panującej w hali. To nie jest kwestia formy fizycznej zawodników w obecnym momencie. Drugi raz przytrafiło się to Michałowi Winiarskiemu, który podobne problemy miał w Argentynie, gdzie również było bardzo gorąco w hali. Wydaje mi się więc, że to temperatura, w której zawodnicy nie czują się najlepiej, powoduje taką reakcję organizmu.

 

Czy fakt, że wszystkie mecze Polaków rozgrywane są o godz. 20:00 jest w pewnym sensie Pana problemem?

 

Godzina rozgrywania meczu nie zależy ode mnie. To wymóg telewizji, ale myślę, że z racji tej pory, po meczu trudniej jest się położyć spać i usnąć.

 

Czy dzisiejsze spotkanie było najtrudniejszym meczem reprezentacji Polski od czasu potyczki z Rosją podczas mistrzostw świata?

 

To były dwa zupełnie inne mecze. Trudność gry przeciwko Rosjanom polega na czym innym. Oni mają największe możliwości w ataku na świecie, z kolei w ekipie Francji najlepszy na świecie jest system blok-obrona. Można powiedzieć, że dzisiejsze spotkanie było tak samo trudne jak to z Rosją, jednak z Rosją przegrywaliśmy już 0:2, więc to inaczej wyglądało.

 

Pana zespół nadal traci punkty seriami.

 

Trzeba spojrzeć na to w ten sposób, że to nie jest tak, że tracimy czy zdobywamy dużą ilość punktów w jednym ustawieniu. To nie zależy tylko od nas, ale też od tego co prezentuje przeciwnik. Wyobraźmy sobie taką sytuację. Rywal idzie na zagrywkę i wykonuje pięć bardzo mocnych serwisów, a my tracimy pięć punktów. Rywal nas blokuje, itd. Wtedy to nie jest tylko nasza wina, ale też zasługa przeciwnika, że tak dobrze gra.

 

Jaki największy plus dostrzegł Pan w dzisiejszym meczu?

 

To co najbardziej mnie cieszy to fakt, że potwierdziło się, że mamy 12 wartościowych zawodników. W każdym meczu, w każdej sytuacji mogę znaleźć rozwiązanie i ustawić jak najlepiej zespół, który gra.

źródło: inf. prasowa, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved