Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Sebastian Świderski: Można ich pokonać

Sebastian Świderski: Można ich pokonać

fot. archiwum

- Brazylijczycy są ostatnio najlepsi, ale można ich pokonać. Im częściej będziemy z nimi grać, tym większa szansa, że ich dopadniemy. Może się to stanie już podczas finałów w Katowicach - mówi reprezentant Polski, Sebastian Świderski.

Dziś gracie pierwszy mecz. Francuzi to trudni rywale?

 

Sebastian Świderski : Dawno z nimi nie graliśmy, więc będzie wreszcie okazja się sprawdzić. Jestem przekonany, że Raul Lozano znajdzie sposób, by z nimi wygrać. Oczywiście od strony taktycznej. Reszta należy do nas. Na tym etapie rozgrywek jest miejsce tylko dla silnych, słabi odpadli wcześniej. Bułgaria przed rokiem w finale Ligi Światowej wygrała szybko i pewnie z Brazylią, a później przegrała z Francją i nie zagrała o milion dolarów. Francuzi robią bardzo mało błędów, dlatego grając z nimi, nie można się spieszyć, bo potrafią wykorzystać brak cierpliwości rywala. Są świetni taktycznie, znakomicie bronią, w ataku grają szybko i kombinacyjnie.



 

Zna ich pan z ligi włoskiej?

 

Tylko Franza Granvorkę. Dopiero od tego sezonu w Serie A zobaczymy też Guillaume’a Samicę i Pierre’a Pujola. Znacznie więcej mogę powiedzieć o Brazylijczykach, dla których liga włoska to drugi dom. To wciąż najlepsi gracze, arystokracja w tym fachu.

 

Słynny Giba od przyszłego sezonu grać będzie jednak w Rosji. Opuszcza Włochy. Czyżby Serie A traciła reputację?

 

Giba ma już swoje lata i szuka pieniędzy, a Rosjanie płacą najwięcej. Ale to nie zmienia faktu, że Serie A wciąż jest najsilniejsza na świecie. Poza Rosjanami, którzy grają u siebie, naprawdę nie brakuje tam gwiazd.

 

W piątek zagracie z Amerykanami, którzy w dobrym stylu wygrali rozgrywki grupowe, pokonując m.in. Włochów. Będą groźni?

 

Jak zawsze. Atak i zagrywka to ich atuty. To wspaniale przygotowani fizycznie atleci prezentujący bardzo agresywną siatkówkę. Jeśli się wstrzelą zagrywką, mogą wygrać z każdym. Potrafią wtedy też bardzo skutecznie blokować. Problem pojawia się w chwili, kiedy zagrywka jest słabsza. Trzeba więc z nimi zagrać z głową i spokojnie poczekać, aż wystrzelają wszystkie naboje.

 

W drugiej grupie są Brazylia, Bułgaria i Rosja. Trudno wytypować tego, kto odpadnie…

 

Najbardziej nieobliczalna w tym gronie jest Bułgaria. Podobnie jak w wypadku Amerykanów wiele zależy od ich zagrywki. Z Matejem Kazijskim, Władimirem Nikołowem czy Bojanem Jordanowem mają też wielką siłę w ataku. Nie wiem tylko, czy przy stanie 23:23, gdy decydują się losy seta lub meczu, potrafią być na tyle twardzi, by wygrywać.

 

Wy już potraficie?

 

O tym, że jesteśmy twardsi niż kiedyś, przekonują wyniki. Przecież te serie naszych zwycięstw nie biorą się z niczego. Kiedyś najlepiej graliśmy, prowadząc. Teraz, gdy prowadzimy, czasami tracimy koncentrację. Dopiero gdy rywal próbuje uciekać, jesteśmy sobą. Doganiamy go i potrafimy przechylić szalę na swoją korzyść w najważniejszym momencie. Właśnie wtedy, gdy inni zaczynają się denerwować.

 

Chyba nie ma pan na myśli Brazylijczyków?

 

Oni są najlepsi, ale można ich pokonać. Im częściej będziemy z nimi grać, tym większa szansa, że ich wkrótce dopadniemy. Kto wie, może już w Katowicach. Owszem, próbujemy grać tak jak oni, szybko, kombinacyjnie, ale nigdy nie będziemy ich wierną kopią. Nie ten temperament, nie ten klimat. Nigdy też nie będziemy grać jak Rosjanie. Ten styl, który prezentujemy, jest wypadkową tego, co widzimy u innych, ale to nasza polska mikstura sporządzona według przepisu Argentyńczyka Raula Lozano.

 

Jakie są najważniejsze składniki tego leku na wygrywanie?

 

Lozano od początku wbijał nam do głowy, że nie ma mocnych i każdego można pokonać. Sam w to wierzył i sprawił, że w końcu my też uwierzyliśmy. Wiele zmienił srebrny medal w Japonii. Dał nam kopa, namacalnie pokazał, że Raul miał rację, że droga, którą nas prowadzi, jest właściwa. To on zastosował wreszcie prawdziwą taktykę, a nie jej namiastkę, jak było wcześniej. On wie, czego chce, my wiemy, jakie popełniamy błędy i co robić, by je eliminować. Nie kręcimy się w kółko, tylko pracujemy świadomie.

 

rozmawiał Janusz Pindera

Więcej w Rzeczpospolitej

źródło: Rzeczpospolita

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved