Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Zawodnicy BOT Skry Bełchatów w sezonie 2006/07

Zawodnicy BOT Skry Bełchatów w sezonie 2006/07

Dwóch wicemistrzów świata, solidni i uznani w siatkarskim świecie gracze zagraniczni, do tego mocna ławka rezerwowych, plus trener, który stworzył drużynę na miarę mistrza Polski. Taki był w tym sezonie zespół BOT Skry Bełchatów.

Rozgrywający:

Maciej Dobrowolski



Data urodzenia:19.03.1977
Wzrost:190
Zasięg w bloku:306
Zasięg w ataku:325

Odkąd Maciej Dobrowolski przyszedł dwa lata temu do bełchatowskiej Skry, odtąd ma pewne miejsce w podstawowej szóstce. Jego zadaniem jest rozdzielać perfekcyjne piłki do ataku. W rundzie zasadniczej rozegrał 17 spotkań, jednak nie zawsze zachwycał. Czasami miewał gorsze dni, kiedy posyłał piłkę zbyt nisko lub za antenkę. W fazie play-off Dobrowolski spisywał się znacznie lepiej. Można powiedzieć, że im ważniejszy był mecz, tym Maciej był bardziej skoncentrowany i precyzyjniej rozgrywał.

Bartłomiej Neroj

Data urodzenia:22.11.1984
Wzrost:200
Zasięg w bloku:320
Zasięg w ataku:345

Bartłomiej Neroj jest zawodnikiem Skry Bełchatów od 2002 roku. Jednak pewną część czasu spędził w szeregach Skry II. Jako zmiennik Andrzeja Stelmacha nie miał zbyt wielu okazji do pokazania się bełchatowskiej publiczności. Teraz stara się być godnym zastępcą Maćka Dobrowolskiego i bardzo dobrze mu to wychodzi. Często zaskakuje przeciwników atakiem z drugiej piłki. A to wszystko za sprawą jego szybkiej lewej ręki. Czasami widać jednak, że brak mu doświadczenia i możliwości gry przeciw najlepszym siatkarzom. „Wania” jednak szybko się uczy i jeśli dostanie szansę, aby więcej pograć, to będzie robił błyskawiczne postępy.

Przyjmujący:

Krzysztof Stelmach

Data urodzenia:11.11.1967
Wzrost:198
Zasięg w bloku:320
Zasięg w ataku:340

Krzysztof Stelmach jest najstarszym siatkarzem w ekipie Skry Bełchatów, co często bywało w tym sezonie jego atutem. Niemal pół kariery spędził w różnych klubach z Włoch. Nic dziwnego zatem, że to solidny i poukładany zawodnik. Fachowcy często podkreślali jego wyczucie w bloku, jednak czasami zawodził w przyjęciu. Mimo to jego posezonowe statystki wyglądają przyzwoicie. Zdarzało się, że rozpoczynał mecz w podstawowej „szóstce”, a po secie lub dwóch zastępował go Daniel Lewis. Wydawało się, że Krzysztof Stelmach po tym sezonie zakończy karierę. Miał nawet pozycję z Wkręt-metu AZS Częstochowa, aby objął pozycję II trenera. Postanowił jednak powalczyć ze Skrą o jeszcze jedno mistrzostwo.

Piotr Gruszka

Data urodzenia:08.03.1977
Wzrost:206
Zasięg w bloku:330
Zasięg w ataku:356

Po roku spędzonym w PZU AZS Olsztyn, który nie był jego sukcesem, Piotr Gruszka powrócił do bełchatowskiej Skry. Opłacało się. Po raz kolejny odniósł z tym zespołem sukces i był jego głównym filarem. Znany jest z tego, że jest dobrym duchem zespołu. W rundzie zasadniczej nie zagrał tylko w jednym spotkaniu. W fazie play-off zaliczył wszystkie spotkania, prezentując przy tym świetną formę. Szczególnie w ostatnim meczu finałowym widać było, że Piotr jest w świetnej formie, a dobra atmosfera w drużynie sprzyja temu jak gra. Dlatego też w następnym sezonie po raz kolejny zawalczy o złoto.

Daniel Lewis

Data urodzenia:03.04.1976
Wzrost:190
Zasięg w bloku:312
Zasięg w ataku:339

Kiedy przyszedł do Skry miał 30 lat i tak naprawdę nie należy do wysokich zawodników. Jednak Daniel Lewis szybko stał się filarem zespołu i ulubieńcem kibiców. Obok Piotra Gruszki budował dobrą atmosferę w drużynie. Początkowo rzadko dostawał szansę, aby dłużej pograć w trakcie meczu. Jednak udowodnił, że im więcej występuje, tym lepiej mu to wychodzi. Zawsze skoncentrowany i pełny poświęcenie dla każdego punktu. Nie miał przeważnie rewelacyjnej zagrywki, ale za to nadrabiał w przyjęciu, obronie i ataku. Nie oszczędzał się w bloku, skacząc do dużo wyższych przeciwników. Niestety z powodu zgrupowania kadry narodowej Kanady musiał opuścić szeregi Skry. Niewykluczone jednak, że działacze ściągną go z powrotem tuż na początku stycznia.

Michał Chadała

Data urodzenia:15.10.1977
Wzrost:196
Zasięg w bloku:320
Zasięg w ataku:335

Przez złośliwych nazywany był w tym sezonie maskotką zespołu. W spotkaniach Polskiej Ligi Siatkówki Michał Chadała rzadko łapał się nawet do dwunastki, która figurowała w protokole. W fazie grupowej zaliczył zaledwie cztery spotkania, zaś w play-offach dwa. Jedynie na początku sezonu Chadała grywał w meczach Pucharu Polski. Po ubiegłorocznej kontuzji nie mógł znaleźć swojego rytmu gry. Miał dużo problemów w przyjęciu, nie mówiąc już o ataku. Po tym sezonie bełchatowski klub postanowił rozstać się z Michałem Chadałą, ale być może już niedługo zawodnik będzie miał nowego pracodawcę.

Robert Milczarek

Data urodzenia:28.11.1983
Wzrost:187
Zasięg w bloku:312
Zasięg w ataku:335

Drugi wielki nieobecny tego sezonu. Robert Milczarek pokazał się jednak z dobrej strony w grupowych rozgrywkach Pucharu Polski, gdzie częściowo grał na pozycji libero. Jednak kiedy rozpoczęły się rozgrywki ligowe Milczarek na zmianę z Chadałą wypadał z dwunastki zgłaszanej przed meczem. O ataku nie miał co marzyć. Jednak kiedy dostawał szansę pokazania się podczas meczu, to trzeba przyznać, że jego przyjęcie było bardzo solidne. Widać było, że zawodnik dużo czasu i siły poświęca w treningi, aby wrócić na stałe do składu. Zaowocowało to tym, że w przyszłym sezonie zobaczymy go na pozycji libero.

Atakujący:

Mariusz Wlazły

Data urodzenia:04.08.1983
Wzrost:194
Zasięg w bloku:340
Zasięg w ataku:360

Mariusza Wlazłego nie trzeba nikomu przedstawiać. W przeciągu całego sezonu dano mu odpocząć jedynie na początku rundy play-off. Nie było to dziwne posunięcie, gdyż stan zdrowia „Szampona” pogarszał się z meczu na mecz. Problem ze skurczami stał się niemal tematem numer jeden w świecie siatkarskim. Jednak odpoczynek, odpowiednie badania, a potem wzmacnianie przyniosło oczekiwane rezultaty. W finałach Wlazły znów obijał ręce przeciwników, a także rozbijał ich przyjęcie mocną zagrywką. Nic więc dziwnego, że chciano by grał w przyszłym sezonie w Rosji lub Włoszech. Mariusz jednak nie dał się namówić i przynajmniej na następne kilka miesięcy zostaje w Bełchatowie.

Paweł Maciejewicz

Data urodzenia:29.01.1980
Wzrost:198
Zasięg w bloku:320
Zasięg w ataku:335

„Macieja” jest zawodnikiem Skry od 2001 roku i od tego czasu próbuje przebić się na stałe do pierwszego składu. W tym sezonie po raz kolejny musiał jednak przyjąć rolę zmiennika Mariusza Wlazłego. Mimo to zaliczył każdy mecz rundy zasadniczej. Często jednak było tak, że wchodził tylko na zagrywkę, dzięki której zdobywał dla zespołu punkty z asów serwisowych. Zdecydowanie więcej mógł pograć w play-offach, kiedy Mariusz Wlazły przechodził rekonwalescencję. Trzeba przyznać, że Paweł ma duże ambicje i duże możliwości, nie boi się atakować, kiedy po drugiej stronie siatki stoją przeciwnicy z najwyższej półki. Jednak ma już 27 lat i pewnie chciałby pograć jako pierwszy atakujący. Póki co zostaje na następny sezon w Bełchatowie i będzie walczył o to, aby jak najczęściej pojawiać się na boisku.

Środkowi:

Janne Heikkinen

Data urodzenia:11.04.1976
Wzrost:204
Zasięg w bloku:328
Zasięg w ataku:351

Potężny Fin szybko zyskał sympatię bełchatowskiej publiczności, a dzięki sylwetce zaczęto go nazywać „Terminator”. Jest prawdziwym obieżyświatem. Na swoim koncie ma występy w Hiszpanie, Grecji, Włoszech i Austrii. Czasami Janne wydawał się na boisku powolny, jednak ma fantastyczne wyczucie bloku. Szybko porozumiał się także z Maciejem Dobrowolskim, z którym znali się z Aon hotVolleys, i we dwóch świetnie gubili blok przeciwnika. Często zagrywki Heikkinena były porównywane z tym co prezentuje Paweł Zagumny i w ten sam sposób zaskakiwały przeciwników.

Evgeni Ivanov

Data urodzenia:03.06.1974
Wzrost:210
Zasięg w bloku:329
Zasięg w ataku:348

Evgeni Ivanov miał stanowić razem z Janne Heikkinenem niezniszczalny blok bełchatowskiego klubu. Początek sezonu „Puszka” miał rewelacyjny. Świetnie spisywał się w ataku ze środka i bloku. Niestety w połowie sezonu doznał kontuzji barku. Uraz w znacznym stopniu wpłynął na jego późniejszą dyspozycję. Sam przyznał, że miał sporo problemów, aby znów zacząć grać na swoim wysokim poziomie. Jednak w najważniejszych momentach spisywał się tak jak tego oczekiwano i jak on sam chciał grać.

Radosław Wnuk

Data urodzenia:25.09.1978
Wzrost:207
Zasięg z wyskoku do bloku:330
Zasięg z wyskoku do ataku:345

Radosław Wnuk to kolejny zawodnik, który „zasiedział się” w zespole z Bełchatowa. Jednak kolejny sezon walczy o to, by być podstawowym zawodnikiem zespołu. W tym roku miał konkurencję w postaci Evgenia Ivanova oraz Janne Heikkinena, zatem nie było łatwo. Swoje „pięć minut” miał w okresie, gdy Ivanov doznał kontuzji barku. Radek ma specyficzny atak, wydaje się często zbyt delikatny. A jednak kiedy dobrze rozgrywający „wsadził” mu piłkę pod rękę to potrafił zdobywać punkt za punktem. Słabą stroną Radka zdecydowanie była zagrywka, dlatego od czasu do czasu zmieniał go w tym elemencie Paweł Maciejewicz. Od jesieni Wnuk znów będzie musiał walczyć o miejsce w pierwszym składzie, tym razem z wicemistrzem świata – Danielem Plińskim.

Libero:

Krzysztof Ignaczak

Data urodzenia:25.05.1978
Wzrost:187
Zasięg w bloku:315
Zasięg w ataku:330

Z Krzysztofem Ignaczakiem jest podobnie jak z Mariuszem Wlazłym. Każdy go zna i wie jak wielkimi umiejętnościami ten zawodnik dysponuje. „Igła” nie zagrał w tym sezonie tylko w jednym meczu z Chemikiem Bydgoszcz z powodu choroby. Play-off zaliczył cały i trzeba powiedzieć, że nie wiadomo czy bez jego popisowych obron Skra dotarłaby na sam szczyt. W sumie w fazie play-off według statystyk Ignaczak miał idealne przyjęcie na poziomie 59,72%, podczas gdy jego finałowy przeciwnik – Paweł Rusek o prawie 9 procent mniej. Niewątpliwie atutem „Igły” była jego żywiołowość i ciągłe pobudzanie kolegów do walki. Niestety w przyszłym sezonie nie zobaczymy go już w barwach Skry.

Trenerzy:

Daniel Castellani

Zawodnicy mówią o nim, że jest nie tylko wyśmienitym szkoleniowcem, ale także przyjacielem. Siatkarzy – indywidualistów poskładał w zgrany zespół. Pod jego okiem zdecydowanie poprawiła się gra w obronie. Solidny, cierpliwy i poukładany – tak można powiedzieć, patrząc na to co osiągnął ze Skrą. Wzajemnie zaufali sobie z działaczami Skry i umowa z Castellanim została przedłużona.

Jacek Nawrocki

Do wielu lat związany jest z ekipą z Bełchatowa. Podczas meczu nie rozstaje się z notatnikiem, na bieżąco analizuje grę zawodników. Dodatkowo bacznie obserwuje co dzieje się w zespole Skry II oraz drużynach juniorskich.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved