Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Gradowski: Sportowy awans

Wojciech Gradowski: Sportowy awans

Wojciech Gradowski po tym, jak nie przedłużono z nim kontraktu w Asseco Resovii, przez ponad miesiąc pozostawał bez klubu. W poniedziałek jednak podpisał dwuletni kontrakt z czwartym zespołem minionego sezonu PLS, Wkręt-Met Domeksem AZS Częstochowa.

Oferta była bardzo dobra i to w zespole, który od lat należy do czołówki ligi. Na pewno ten transfer jest dla mnie sportowym awansem i bardzo się cieszę, że udało mi się trafić do Częstochowy – mówi były przyjmujący Resovii, Wojciech Gradowski.

W zespole z Częstochowy podstawowymi przyjmującymi są Krzysztof Gierczyński i Marcin Wika. Nie obawiasz się, że ciężko będzie się przebić ci do wyjściowego składu?



Zdaję sobie sprawę, że czeka mnie rywalizacja o miejsce w szóstce, ale nie boję się tego. Nikomu przecież nigdy zdrowa rywalizacja nie zaszkodziła, a wręcz przeciwnie, wychodzi to na korzyść zespołowi. W drużynie jest czterech przyjmujących i na pewno każdy ma aspiracje, żeby jak najwięcej grać. Nie będzie więc tak prosto o miejsce w szóstce, ale wcale nie zamierzam się poddawać.

Sezon 2007/2008 PLS zapowiada się niezwykle interesująco, bo poza wielką czwórką medalowe aspiracje zgłasza coraz głośniej Resovii. Jak widzisz szanse swojego byłego klubu w rywalizacji o najwyższe cele?

Poza zasięgiem wydają się być zespoły z Bełchatowa i Olsztyna. Częstochowa zachowała swoją podstawową szóstkę, groźne będzie Jastrzębie, a oprócz Resovii, medalowe aspiracje ma też Mostostal, który nie zakończył jeszcze budowania drużyny. W Rzeszowie powstał bardzo mocny i doświadczony zespół, który ma wszystkie predyspozycje, aby sięgnąć po medal. Sześć mocnych zespołów w nowym sezonie na pewno spowoduje, że poziom naszej ligi będzie jeszcze wyższy niż był dotychczas.

Nie jesteś zaskoczony faktem, że z poprzedniego sezonu z wyjściowego składu w Rzeszowie został tylko Łukasz Perłowski?

Mam w pamięci słowa trenera i zarządu z minionego sezonu, którzy zgodnie powtarzali, że zmiany będą kosmetyczne i będą, góra, dwie zmiany w składzie. Dokonano jednak sporych roszad i postawiono na znanych zawodników. Skład Resovii naprawdę jest imponujący. Tacy zawodnicy, jak np.: Ignaczak, Papke czy Serbowie to uznane firmy i powinny zagwarantować wysoki poziom gry. Ważne będzie teraz, jak to wszystko zostanie poukładane, bo nie ma co ukrywać, to jest zespół zbudowany od nowa. Potencjał na papierze na pewno ma bardzo duży, ale jak to będzie w rzeczywistości, trudno wyrokować.

W nowym sezonie staniesz w barwach zespołu z Częstochowy przeciwko Resovii, która w historii meczów w PLS nie wygrała jeszcze z AZS-em (w ciągu ostatnich trzech lat łącznie z Pucharem Polski przegrała już 10 meczów – przyp. red.). Czy ta dobra passa nadal będzie trwała?

Jestem teraz zawodnikiem klubu z Częstochowy i zrobię wszystko, jak tylko dostanę szanse gry, żeby mój pracodawca był zadowolony. W Rzeszowie spędziłem dwa lata i bardzo mile wspominam ten okres. Mam tam wielu przyjaciół, ale na boisku sentymentów już nie będzie. Mecz z Resovią, szczególnie w Rzeszowie, będzie miał dla mnie duże znaczenie i dodatkową motywację. Nie mogę być jednak pewny, że w nim zagram, ale mam nadzieję, że będę miał okazję pokazania się kibicom w hali na Podpromiu.

Rozmawiał: Rafał Myśliwiec (Super Nowości)

źródło: super-nowosci.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved