Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > W Kędzierzynie-Koźlu mają piąty budżet PLS

W Kędzierzynie-Koźlu mają piąty budżet PLS

Uznałem, że to, co chcemy zrobić jest bardzo ważnym i pozytywnym wydarzeniem dla klubu. Dzisiaj mogę powiedzieć, że udało się znaleźć pieniądze gwarantujące dogonienie czołówki - powiedział Kazimierz Pietrzyk, prezes Mostostalu Azoty.

Zanim jednak o tym – chciałbym przypomnieć, jak wyglądała sprawa w ostatnich latach. Od 2-3 lat był o tej porze spory problem związany z rozliczeniem klubu, a w zeszłym roku sytuacja była nawet patowa. Straty przewyższały kapitał klubu i na dobrą sprawę jedynym wyjściem było rozwiązanie spółki. Mieliśmy jednak niepisaną gwarancję, że jeśli się utrzymamy, (a to gwarantował nam skład) to będziemy mogli sprzedać za milion złotych miejsce w PLS, za co spłacilibyśmy wierzycieli. Przetrwaliśmy sezon dzięki prezesowi ZAK, prezydentowi Kędzierzyna i Marszałkowi Województwa, którzy pieniądze przeznaczone na cały rok wpłacili już na początku sezonu. – kontynuował Kazimierz Pietrzyk.

Dzisiaj mogę powiedzieć, że udało się znaleźć pieniądze gwarantujące dogonienie czołówki. Podnosimy kapitał spółki z 0,5 mln o drugie tyle. Pozostali udziałowcy zrzekli się swoich części w wypuszczonej partii akcji i w ten sposób ZAK Kędzierzyn mają już 50% udziałów. Jeśli do tego wliczyć pieniądze związanej z nimi spółki Chemkol to mają pakiet większościowy w postaci 54,7% udziałów. A wszystko to zadecydowało się w przeciągu ostatnich 2-3 tygodni. – zakończył prezes klubu.



Do głosu doszedł więc Bartłomiej Cząstkiewicz – prezes ZAK: – W ostatnich latach bywało różnie. Powstał niekorzystny wizerunek naszej firmy i chcemy to zmienić. Teraz rozciągają się przed nami nowe perspektywy, trwa prywatyzacja i chcemy budować nasz wizerunek. Okrętem flagowym marketingu naszej firmy będzie Klub Sportowy. Zdecydowaliśmy tak, gdyż marka klubu jest dobrze postrzegana, a po zdobyciu wicemistrzostwa Świata trwa boom na siatkówkę i wierzymy, że będzie coraz lepiej.

Nie wiadomo jednak jeszcze na jakim poziomie będzie dopięty budżet klubu. – To był pierwszy krok. Kibice oczywiście chcą znać konkrety, więc ja mogę powiedzieć, że jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, to będzie to suma około 5 milionów złotych, zaś udział ZAK będzie wynosić zapewne 2 mln. – uchylił rąbka tajemnicy prezes Azotów.

Swój dalszy udział zapowiada również miasto. – Decyzja należy głównie do Rady Miasta. Myślę, że w ostatnim roku mogło być gorzej, a skoro wynik sportowy jest satysfakcjonujący nas, to nie będzie problemów z utrzymaniem dotacji. Jeśli zaś powiększy się budżet to prawdopodobnie również i my wykupimy proporcjonalnie większą usługę promocyjną – bo tak to się prawnie nazywa. – uspokajał przedstawiciel miasta.

Od dawna zapowiadało się na zmianę nazwy klubu. – To jest bardzo trudna decyzja. Marka klubu jest najbardziej znana marką siatkarską w Polsce. Jednak mówiąc kolokwialnie kupiliśmy klub i przejęliśmy nazwę. Wiadomo, że spółka będzie miała w pierwszym członie nazwę Zakładów Azotowych. Drugi człon pozostaje niewiadomą. – opowiadał prezes Bartłomiej Cząstkiewicz . – Za drugi człon trzeba zapłacić. Mostostal Holding wyraża chęć współpracy, bowiem tam po przemianach poprawia się sytuacja finansowa. Oni chcą wejść od 1 stycznia. Zobaczymy, jak będą dalej przebiegać rozmowy. – podjął temat Kazimierz Pietrzyk.

Trwa również kompletowanie składu i już dziś ważne umowy na nowy rok ma 11 zawodników. W ostatnich dniach zmiennikiem Jakuba Novotnego został eksczęstchowianin – Adrian Patucha, który podpisał dwuletni kontrakt. – Mogliśmy łatać tę pozycję naszymi młodymi siatkarzami. Jednak są zalecenia m. in. od Raula Lozano, aby grali oni na przyjęciu, bo na tej pozycji jest bardzo mało wartościowych zawodników. Natomiast Adrian Patucha jest pełnowartościowym zmiennikiem – motywował prezes Pietrzyk.

Trwają również poszukiwania przyjmującego. – Trenerzy oglądają mecze Ligi Światowej i płyty oraz kasety z całej Europy. Chcemy zakontraktować zawodnika, który zapewni nam dobry odbiór, a takich siatkarzy na rynku jest bardzo mało. Rozmowy prowadzimy z trzema. Pierwszy to Todor Aleksiew – Bułgar, który rok temu w Lidze Mistrzów był 8. w przyjęciu. W Rosji zwolniono go po pierwszym półroczu i teraz nie jest on w najwyższej formie, więc nie wiemy, jak będzie się spisywał. Na szczęście będzie teraz od 1. lipca w Polsce ze swoją kadrą. Kolejni zawodnicy to Rosjanin z Superligii, który grał z Robertem Pryglem [prawdopodobnie Dimitrij Skorij – info red.] a także reprezentant Grecji, choć on jest najsłabszy z tej trójki i najprawdopodobniej się pożegnamy z jego menadżerem. – zakończył prezes Pietrzyk.

Reasumując, w Kędzierzynie uratowano klub siatkarski, który na dziś nazywa się Azoty Kędzierzyn-Koźle, a jego budżet wyniesie około 5 mln i będzie to prawdopodobnie piąty budżet w PLS. Mimo to prezesi liczą, że drużyna w tym sezonie wejdzie już do czwórki, bowiem skład ma być znacznie lepszy niż przed rokim.

źródło: mosto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved