Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Łukasz Żygadło: Szczyt formy przyjdzie na finał

Łukasz Żygadło: Szczyt formy przyjdzie na finał

fot. archiwum

- Nie mieliśmy czasu na większe przygotowania. To, że zakwalifikowaliśmy się do finałów jako gospodarz, dało trenerowi przewagę. Cały czas mogliśmy intensywnie trenować - wyznał drugi rozgrywający reprezentacji Polski, Łukasz Żygadło.

Jak podsumujesz weekendowe potyczki z Bułgarią?

 

Bułgaria nie grała na pewno pierwszym składem, a my to wykorzystaliśmy. Myślę, że ogrywając zespół Martina Stoewa w ostatnim czasie tyle razy, daliśmy sobie jakąś przewagę psychologiczną i Bułgarzy teraz będą podchodzić do nas z pewnym dystansem. Jesteśmy górą w tej rywalizacji. Jeżeli spotkamy ich w finale LŚ, to w ich psychice pozostanie fakt, że kilka razy dostali od nas w »łeb«.



 

Czy wiecie już jaką dwunastkę Raul Lozano desygnuje do gry w turnieju finałowym?

 

Są pewne wątpliwości, co do całego składu. W tej grupie, jaką teraz jesteśmy, rywalizacja jest zdrowa. Nikt pod nikim dołków nie kopie. Na tym polega siła obecnej reprezentacji.

 

Gacek, czy Ignaczak – kto Twoim zdaniem wystąpi na pozycji libero?

 

Tego nie wiemy, ale widać, że w spotkaniach, w których występuje trzon zespołu na boisku jako libero gra Piotr Gacek i myślę, że jego można spodziewać się w składzie na finały.

 

Obecnie Waszym największym wrogiem może być chyba nadmierna pewność siebie…

 

Trener nad tym panuje. Przypomina nam cały czas o pokorze, abyśmy nie uwierzyli za bardzo we własne siły. Chociaż taka wiara jest też potrzebna, zwłaszcza w końcówkach setów, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

 

Głośny doping kibiców może dekoncentrować Waszych rywali podczas finałów Ligi Światowej.

 

Brazylii to raczej nie będzie przeszkadzało, bo oni są przyzwyczajeni do wspaniałej publiczności i podejrzewam, że kochają grać przy publiczności. Szczerze mówiąc jak graliśmy w Japonii przy niemalże pustych trybunach, to czuliśmy się nieswojo, a w meczu przeciwko gospodarzom, gdy hala była szczelnie wypełniona, rozbiliśmy ich. To jest właśnie siła publiczności, bo gramy właśnie dla tych ludzi.

 

Wierzycie, że będziecie w stanie pokonać mistrzów świata?

 

Wiadomo, że najłatwiej jest mi powiedzieć, że wierzymy. Za tą pewnością przemawiają statystyki, które pokazują, że aż tak bardzo nie odstajemy od Brazylijczyków, co więcej, w niektórych elementach jesteśmy od nich lepsi. Raul Lozano pokazuje nam elementy, w których jesteśmy słabsi, które zawiodły podczas finałów mistrzostw świata. Nad tym właśnie tak ciężko pracujemy przez cały okres Ligi Światowej. Nie mieliśmy czasu na większe przygotowania. To że zakwalifikowaliśmy się do finałów jako gospodarz, dało trenerowi przewagę. Cały czas mogliśmy intensywnie trenować… nawet przed takimi meczami jak z Bułgarią.

 

Do każdego spotkania przygotowujemy się pod kątem Brazylii, pod kątem najlepszych. Żeby być najlepszym należy się do najlepszego porównywać. Jeżeli elementy takie jak obrona, czy atak z wysokiej piłki będziemy wykonywać tak jak oni, to myślę, że finał będzie nasz.

 

Czy zdążycie osiągnąć szczyt formy na finałowy turniej LŚ?

 

Wszystko co robimy podczas zgrupowań jest przemyślane w ten sposób, aby szczyt przyszedł właśnie na wielki finał. Raul jest specjalistą i wierzymy mu w to, że najlepiej będziemy grać właśnie w finale.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-07-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved