Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Milczarek: Po Igle przyjdzie jakiś Milczarek

Robert Milczarek: Po Igle przyjdzie jakiś Milczarek

To była jedna z najbardziej zaskakujących zmian w czołowych polskich drużynach. Miejsce reprezentanta Polski Krzysztofa Ignaczaka zajmie na pozycji libero Robert Milczarek.

Pochodzący z Tomaszowa 24-letni siatkarz dwa lata temu był odkryciem ligi. Wywalczył sobie miejsce w podstawowej szóstce Skry, został też wybrany na najlepszego zawodnika finałów Pucharu Polski. Niestety, później doznał kontuzji barku, przez co stracił prawie dwa lata.

Kiedy dowiedział się Pan, że będzie pierwszym libero mistrza Polski?



Robert Milczarek: Przy podpisywaniu nowego kontraktu, chociaż wstępne rozmowy były krótko po zakończeniu rozgrywek. Wtedy mówiło się, że Krzysiek Ignaczak może wyjechać za granicę i że ja mógłbym ewentualnie zająć jego miejsce.

Nie boi się Pan odpowiedzialności? Będzie Pan musiał zastąpić najlepszego polskiego libero…

Zdaję sobie sprawę, że presja będzie ogromna. Choćby dlatego, że koło mnie będzie taki słynny zawodnik jak Antiga. Granie koło niego jest zaszczytem i przyjemnością. Po Igle przyjdzie jakiś Milczarek, który na dodatek dwa lata nie grał w siatkówkę. Ale zapewniam, że dam sobie radę.

Dotychczas w Polskiej Lidze Siatkówki rozegrał Pan jeden mecz na pozycji libero.

Tak, ostatni w sezonie zasadniczym z Delectą Bydgoszcz. Z tego co pamiętam, nie obroniłem chyba ani jednej piłki (śmiech).

Dwa lata temu Ireneusz Mazur, ówczesny trener Skry, mówił, że jest Pan idealnym kandydatem na znakomitego libero. Tyle tylko, że za bardzo lubi Pan atakować, by zmienić pozycję. Dlaczego zmienił Pan zdanie?

Bo zdałem sobie sprawę, że jako przyjmujący świata nie zwojuję. A jako libero mogę powalczyć o coś więcej. Dlatego wybiłem sobie atakowanie z głowy, choć ostatnio na zgrupowaniu reprezentacji trener pozwolił mi pozbijać piłkę. Zresztą z powodu kontuzji przez prawie dwa lata nie grałem normalnie.

Pana najsłabszą stroną jest obrona.

Ale mam już przygotowany specjalny cykl treningowy, dzięki czemu powinno być coraz lepiej. W Skrze są tak dobrzy trenerzy, że jestem spokojny. Zresztą w kadrze B jest coraz lepiej. Z meczu na mecz podbijam coraz więcej piłek.

A co jest atutem?

Przyjęcia zagrywki. Z tym nigdy nie miałem problemów. W reprezentacji wchodzę na boisko, żeby poprawić przyjęcie.

Na którym libero chciałby Pan się wzorować?

Nie wiem. Dotychczas nie zwracałem uwagi na zawodników występujących na tej pozycji, a teraz będę zmuszony uważniej się przyglądać. A najwięcej nauczyłem się od Krzyśka Ignaczaka, który jest jednym z najlepszych zawodników występujących jako libero.

Rozmawiał: Jarosław Bińczyk (Gazeta Wyborcza)

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved