Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Sebastian Świderski: Chciałem zmienić barwy klubowe

Sebastian Świderski: Chciałem zmienić barwy klubowe

Popularny Świder całkiem niedawno podpisał kontrakt z włoską Maceratą. W wywiadzie dla Strefy Siatkówki opowiada o transferze do mistrza Włoch sezonu 2005/2006.

Długo przekonywał cię Stefano Recine?

W ogóle nie musiał mnie przekonywać. Chciałem zmienić barwy klubowe. Nie chciałbym może mowić zbyt wiele na temat mojego odejścia z Perugii, bo nie lubię komentowac mojej pracy z trenerami. Powiem tak, chcę się bardzo dobrze przygotować do Igrzysk Olipijskich, a wcześniej do kwalifikacji olimpijskich. Nie mogę sobie pozwolić w tym sezonie na żadne kontuzje, albo syzyfową pracę.



Dlaczego Macerata?

Wiem jak się trenuje z Fefe de Giorgi, jak on przygotowuje zawodników i jak wygląda jego cykl przygotowawczy więc jak najbardziej cieszę się z tego transferu. Gdy tylko pojawiła się taka możliwość, zrobiłem to co mogłem zrobić, bo wiadomo, że wszystko leżało po stronie Perugii. Na szczęście dogadaliśmy się bardzo szybko i czekaliśmy tylko na decyzję klubu, która była dla mnie zadowalająca a później na decyzję Fefe.

Jak to możliwe, że mistrz Włoch nie zmieniając swojego składu nie zakwalifikował się do playoffów?

Przede wszystkim za sprawą słabiej dysponowanych przyjmujących. Renauld Herpe miał kontuzję, która się ciągnęła przaktycznie przez cały sezon. Miał powazne problemy z kolanem. Doszła do tego Liga Mistrzów, gdzie nie poradzili sobie w tych najważniejszych meczach. Doszli do final four, ale tam już nie powalczyli. Z tego co wiem były jakieś zgrzyty wewnątrz zespołu. Kibice mieli pretensje do zawodników, zawodnicy mieli pretensje do siebie, do rozgrywającego, także mieli jakieś wewnętrze problemy. Aby poradzić sobie zarówno w Lidze Mistrzów i lidze włoskiej trzeba mieć zespół składający się z dwunastu równorzędnych zawodników.

O co Macerata walczy w tym roku?

Ten klub nie może sobie pozwolić na kolejny stracony sezon, tym bardziej, że w tym sezonie nie zagramy w żadnych europejskich pucharach. Także jest spokojny czas na przygotowanie się, spokojny czas na treningi. W zeszłym roku było widać, że ten zespół nie poradził sobie zarówno z Ligą Mistrzów jak i ligą włoską. Chociażby na przykładzie Treviso czy Cuneo widać, że liga włoska i Liga Mistrzów to są dwie różne rzeczy. Nie da się połączyc dobrej gry zarówno tutaj i tutaj. Jeśli Treviso postawiło w zeszłym roku wszystko na Ligę Mistrzów, zapłaciło później przegranym finałem serie A z Maceratą. Także w tym roku mamy możliwość przygotowania się do sezonu, do pucharu Włoch i mam nadzieję, że dojdziemy tam jak najdalej.

Czy to prawda, że nie jest pewne pozostanie w drużynie zarówno Miljkovića jak i Gerića?

Jest taka opcja, cały czas trwają rozmowy na ten temat i jest możliwość, że Miljković wyląduje w Romie. Jednak Macerata nie robi z tego jakiegoś wielkiego dramatu, gdyż jeśli dojdzie do tego transferu, na atak przesunięty zostanie Igor Omrcen, który w swojej reprezentacji gra jako atakujący. Wtedy miejsce drugiego środkowego obok Lebla zajmie Gerić. Gerić jest pod kontraktem z Maceratą więc samowolnie nie może odejśc z drużyny. Teraz musi czekać na decyzję klubu. Z tego co wiem Gerić miał przez cały sezon jakieś problemy z rozgrywającym, z którym nie mógł się zgrać i nie funkcjonował między nimi dobry układ.

Na liście transferów w jego sprawie narazie jest cisza.

Tak, Macerata nie wystawia go narazie na listę transferową czekając na deycję Miljkovića. Nie chciałbym spekulować czy siać plotek, ponieważ nie pytałem się jak to wygląda. Na dzień dzisiejszy wszystko uzależnione jest od tego jak bardzo Roma chce kupić Miljkovića a wiem, że wchodzą tam w gre naprawdę duże pieniądze.

* Z zawodnikiem rozmawiała Anna Więcek – Strefa Siatkówki

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved