Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > reprezentacja Polski mężczyzn > Edward Skorek: Bardzo dojrzała drużyna

Edward Skorek: Bardzo dojrzała drużyna

Dziesięć zwycięstw z rzędu na koncie Polaków w Lidze Światowej. Bój siatkarzy w Bułgarii zakończony sukcesem. Wicemistrzowie świata wciąż są niepokonani. Bułgarom nie udał się rewanż za mistrzostwa w Japonii i dwa razy zostali rozbici na własnym terenie.

Okoliczności meczów w Warnie były jak zwykle mocno nietypowe… Na zewnątrz 40 stopni, upały nienotowane nawet w Bułgarii, a w warneńskim Pałacu Kultury i Sportu 7 tysięcy ludzi, zajęte miejsca stojące i niedziałająca klimatyzacja. Na dodatek nieprzyjazna publiczność, która powstrzymywała się od gwizdów tylko przy polskim hymnie.

„Winiar” miał dość



Ale o dziwo temperatura najbardziej zaszkodziła… gospodarzom. Dawno nie widzieliśmy tylu niewymuszonych błędów w wykonaniu Bułgarów. Nam kompletnie nie wyszedł tylko jeden set w drugim meczu. Wybitne rozegranie Pawła Zagumnego i rewelacyjny blok dobiły przeciwnika.

Parkiet ciągle wycierano, stał się niebezpiecznie śliski, a wyczerpani siatkarze walczyli resztkami sił. Nawet najrówniej grający zawodnik reprezentacji Polski Michał Winiarski (24 l.) już w sobotę wyraźnie miał dość gry.

Nasz podstawowy przyjmujący nabawił się skurczów i narzekał na ból w kolanie. W niedzielę trener Raul Lozano dał mu wreszcie odpocząć po tym, jak Michał zaczął się uskarżać na naciągnięcie mięśnia łydki.

Po tylu meczach ma prawo boleć – przyznał twardy „Winiar”. – Jest taka duchota, że czułem się na parkiecie jak po wyjściu spod prysznica.

Anioł zagłady

Zupełnie nie pomogła Bułgarom obecność na trybunach prezydenta kraju Georgi Parwanowa. Kiedy w sobotę szybko okazało się, że miejscowi nie wygrają, towarzyszący prezydentowi burmistrz Warny Kirył Jordanow zauważył, jak Parwanow ze zdenerwowania wściekle stuka rękami w bandę.

Przed pierwszym meczem kapitan Bułgarów Plamen Konstantinow przyznał, że prezydent ma być dobrym aniołem gospodarzy. – Czytaliśmy, że prezydent kazał im wygrać – mówił Piotr Gruszka. – No i dobrze, że tak się nie stało – skwitował nasz kapitan.

Z przyjemnością patrzyłem na oba mecze z Bułgarami. Gramy regularnie, niejednostronnie, z dobrą obroną, kończymy kontrataki… To jest już bardzo dojrzała drużyna. Mogą jej się zdarzyć przestoje jak w III secie drugiego meczu, ale to jest skutek zmęczenia. Tych 3-tygodniowych podróży, zmian klimatu i czasu. Po chwili jednak wszystko zaskakuje na swoje miejsce, wraca świetny blok Plińskiego z Gumą, kapitalna gra w obronie Gacka. Tak, to była zmęczona, ale bardzo dobra drużyna – powiedział Edward Skorek

źródło: Super Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
reprezentacja Polski mężczyzn

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved