Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Kibice zaniepokojeni sytuacją w Jastrzębskim Węglu

Kibice zaniepokojeni sytuacją w Jastrzębskim Węglu

W ostatnich sezonach Jastrzębski Węgiel przyciągał samych mistrzów - Murek, Konstantinow. Inne kluby patrzyły z zazdrością. Ale coś się zaczęło psuć i mistrzowie z Jastrzębia odeszli.

Wyjechali najlepsi – Łukasz Kadziewicz, Daniel Pliński i Grzegorz Szymański. W minionym tygodniu dodatkowo odszedł drugi rozgrywający, zawsze solidny, Jakub Bednaruk. – Pewnie nie było takich pieniędzy, jakie by chcieli, a też warunki do gry mieli raczej marne – zastanawiają się jastrzębscy kibice.

Co ważne, nie udało się też zatrzymać trenera Tomaso Totolo, który w ostatnich miesiącach wniósł do polskiej ekstraklasy powiew świeżości i garść nowinek taktycznych. Zastąpił go Robertto Santilli, który będzie musiał teraz tworzyć drużynę na nowo. Działacze jednak uspokajają. Pojawili się nowi, też nieźli. Zaczęło się od Bułgara – Ewgenia Iwanowa, który oficjalnie podpisał już kontrakt z jastrzębskim klubem.



33-letni środkowy przeszedł ze Skry Bełchatów. To ciekawa wymiana, bo Pliński, który do tej pory grał w Jastrzębiu, przeszedł właśnie do Bełchatowa. Kiedy w składzie zabrakło świetnego Szymańskiego, jastrzębianie podpisali kontrakt z Robertem Pryglem, który do tej pory grał w rosyjskim Surgucie.

Za Łukasza Kadziewicza do Jastrzębskiego Węgla wszedł Patryk Czarnowski, rezerwowy AZS-u Olsztyn, który w całym poprzednim sezonie grał w zaledwie 15 meczach! Chociaż działacze nie są zbyt chętni do rozmowy z dziennikarzami, to pojawiły się informacje, że Jastrzębski Węgiel zastanawia się, aby pozyskać zawodników, którym kiedyś podziękowano i zastąpiono ich srebrnymi mistrzami. Mowa o Arkadiuszu Terleckim, który grał w Jastrzębskim Węglu jako środkowy bloku, a potem przeszedł do Jadaru Radom. Terlecki ma 27 lat i 201 cm wzrostu. Jak podkreślają jego partnerzy z zespołu, jest to siatkarz z charakterem i odpowiednimi predyspozycjami do skutecznej gry na siatce, choć statystyki wskazują, że dobrą formą od dawna na pewno nie dysponuje, a najlepsze lata gry ma już dawno za sobą. Drugim zawodnikiem, o którym myślą prezesi z Szerokiej, jest Sławomir Szczygieł, który zawodnikiem jest raczej słabym.

Jastrzębianie będą mieć słabszą ekipę, niż w poprzednich sezonach, choć z drugiej strony mieliśmy u siebie gwiazdy, a niektórym trochę woda sodowa do głowy uderzyła – tłumaczy Janusz Cupryś, prezes klubu kibica Jastrzębskiego Węgla.

Trzeba pamiętać, że w 2004 r. nie mieliśmy ani jednej gwiazdy, a byliśmy mistrzami. Jestem dobrej myśli i mam nadzieję, że młodzi chłopcy, którym działacze dali szansę, pokażą się z najlepszej strony. Kibice nadal będą z nimi – dodaje Janusz Cupryś. – Od jakiegoś czasu nasza drużyna borykała się z wieloma problemami, choćby lokalowymi. To wstyd, aby drużyna tego formatu martwiła się o to, gdzie ma grać – tłumaczy kibic.

źródło: Dziennik Zachodni

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved