Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Farmutilowi nie udało się pozyskać Mileny Rosner

Farmutilowi nie udało się pozyskać Mileny Rosner

- Jeszcze przez rok mam ważny kontrakt z Marichalem Teneryfa, więc najbardziej nastawiam się na to, że kolejny sezon spędzę w lidze hiszpańskiej. Kierunek rosyjski nie wchodzi w rachubę - mówi Milena Rosner, która nie zagra w przyszłym sezonie w Pile.

Jeszcze miesiąc temu zapewniała pani, że nigdzie się nie wybiera z hiszpańskiej Teneryfy, bo to świetne miejsce do życia i grania w siatkówkę. Tymczasem wróble ćwierkają, że jest pani blisko podpisania kontraktu z byłym swoim klubem, Farmutilem Piła?

Wróble dobrze ćwierkały, ale sprawa stała się już chyba nieaktualna. Pozostał cień szansy, ale bardziej prawdopodobny jest mój wyjazd do innego zagranicznego zespołu lub pozostanie na Wyspach Kanaryjskich. Mogę jedynie zdradzić, że kością niezgody nie były wcale kwestie finansowe. Jeszcze przez rok mam ważny kontrakt z Marichalem Teneryfa, więc najbardziej nastawiam się na to, że kolejny sezon spędzę w lidze hiszpańskiej. Kierunek rosyjski nie wchodzi w rachubę. Z polskich klubów pozyskaniem mnie była zainteresowana także Gedania, w której grałam na początku kariery. Ze względów sportowych tę ofertę jednak odrzuciłam.



Farmutil miał większą siłę przekonywania?

Pilski klub od wielu lat utrzymuje się w krajowej czołówce. Gra w europejskich pucharach i jest wiarygodny pod względem finansowym. Poza tym trenerem jest w nim Jerzy Matlak, jeden z najbardziej lubianych przeze mnie szkoleniowców. Nowego sponsora trudno mi oceniać. Zawodniczki bardziej muszą się koncentrować na indywidualnych kontraktach niż na potencjale klubu. Dlatego o możliwościach Farmutilu na pewno więcej ode mnie wie prezes wicemistrza Polski.

Czy treningi w najlepszych naszych klubach bardzo się różnią od tego, z czym spotkała się pani w Marichalu?

Tak naprawdę najważniejsze jest to, by mieć zajęcia z dobrym trenerem i dobrymi zawodniczkami, bo tylko wtedy można podnosić umiejętności. Różnice oczywiście występują, ale nie są one duże. Na Teneryfie miałam więcej treningów niż w Pile i były one bardziej intensywne.

Rozmawiał Radosław Patroniak – Głos Wielkopolski

źródło: Głos Wielkopolski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved