Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Radomski: Gra w Politechnice to dla mnie wielka szansa

Jakub Radomski: Gra w Politechnice to dla mnie wielka szansa

Dziewiętnastoletni Jakub Radomski został nowym zawodnikiem J.W. Construction AZS Politechniki Warszawskiej. Młody przyjmujący występował ostatnio w Legii Warszawa. Na swoim koncie ma także epizod w reprezentacji Polski juniorów.

Kuba to wychowanek warszawskiego Metra, z którym zdobył m.in. złoty medal mistrzostw Polski kadetów oraz brązowy krążek w rozgrywkach juniorskich.

Swoją przygodę z siatkówką rozpocząłem siedem lat temu, pod koniec piątej klasy szkoły podstawowej – mówi Jakub Radomski. – Trenowałem także piłkę ręczną, ale przyszedł czas, kiedy musiałem dokonać wyboru. Postawiłem na siatkówkę. Odbijać piłkę zaczynałem w Metrze Warszawa. Moim pierwszym trenerem był Andrzej Wrotek. U niego zdobyłem podstawy gry w piłkę siatkową. Dość szybko przeszedłem jednak pod rękę Wojciecha Szczuckiego. To u niego zdobyłem 90% obecnych umiejętności, bardzo dużo mu zawdzięczam. Trener Szczucki prowadził mnie aż do maja bieżącego roku.



W Metrze zaczynałem od pozycji środkowego – kontynuuje. – Później był mały epizod na prawym skrzydle. W 2005 roku zostałem przesunięty na przyjęcie i tak zostało do dziś – uśmiecha się zawodnik.

Radomski z seniorską siatkówką ma do czynienia już od dwóch lat. Przez ostatnie dwa sezony, poza udziałem w rozgrywkach młodzieżowych, bronił barw II-ligowej Legii Warszawa, której był kapitanem. – Te ostatnie dwa lata bardzo wiele mi dały. Grając w Legii zdobyłem dużo doświadczenia, które powinno zaprocentować w przyszłości. W zakończonym niedawno sezonie w swojej grupie zajęliśmy czwarte miejsce, chociaż mogliśmy zajść wyżej. Wszystkie drużyny, poza Treflem Gdańsk, były w naszym zasięgu. Jedynie z gdańszczanami nie udało nam się wygrać ani jednego spotkania – wspomina siatkarz. – A kapitanem zostałem chyba ze względu na pozytywny wpływ na drużynę. Koledzy uznali, że mam bezkonfliktowy charakter i potrafię pobudzić zespół do walki.

W ubiegłym roku Jakub znalazł uznanie w oczach Zdzisława Gogola, szkoleniowca reprezentacji Polski juniorów. Został powołany do szerokiej kadry, przygotowującej się do mistrzostw Europy. – Reprezentacja juniorów to tylko drobny epizod. Byłem na kilku zgrupowaniach w Spale, później pojechałem na towarzyski turniej do Brna. W zeszłe wakacje razem z kadrą pojechałem na obóz do nadmorskiej miejscowości Rewal i na tym zakończyła się moja przygoda z reprezentacją. Miałem prosty wybór: „grzać ławę” w kadrze w sparingach przy praktycznie żadnych szansach wyjazdu na mistrzostwa Europy, albo jechać z Metrem do Zakopanego na obóz przygotowawczy do nowego sezonu. Wybrałem to drugie i myślę, że była to dobra decyzja.

A jak młody zawodnik trafił do Politechniki? – Po udanym sezonie w Legii pojawiły się propozycje z Polskiej Ligi Siatkówki – opowiada. – Byłem tym bardzo zaskoczony. Nie spodziewałem się, że już w tym roku otrzymam takie propozycje. Wybrałem ofertę Politechniki, bo w stolicy będę miał największą szansę na przebicie się. Alę największą w tym przypadku nie oznacza dużą – śmieje się Kuba.

Jakub Radomski z grą w zespole Akademików wiąże duże nadzieje. Wie, że treningi u boku doświadczonych graczy wiele wniosą w jego rozwój. – Gra w barwach AZS Politechniki to dla mnie wielka szansa. Móc trenować pod okiem tak wybitnego fachowca, jakim jest Edward Skorek to dla młodego zawodnika prawdziwa szkoła siatkówki. Na pewno wiele zyskam, mając za kolegów z drużyny choćby Radka Rybaka, czy Marka Siebecka. Zdaję sobie sprawę, że w nadchodzącym sezonie mogę nawet nie „powąchać parkietu”, ale na pewno dam z siebie wszystko i będę się starał ze wszystkich sił – obiecuje Kuba.

Jakub prywatnie to skromny i spokojny człowiek. Spokój ten okazuje także na parkiecie. W Legii i Metrze był ostoją dla swoich kolegów. W trudnych sytuacjach to do niego rozgrywający kierowali najważniejsze piłki. Skutecznymi atakami potrafił poderwać drużynę do walki. W tym miejscu warto wspomnieć mecz grupowy mistrzostw Polski juniorów z marca 2006 roku. Metro przegrywało z MMKS-em Kędzierzyn-Koźle 19:24. W polu zagrywki pojawił się właśnie Radomski i przy jego serwisie warszawski zespół zdobył siedem punktów z rzędu i zakończył partię na swoją korzyść 26:24.

Kuba w maju zakończył edukację w liceum ogólnokształcącym i zdawał maturę. W październiku chce podjąć studia wyższe. – Właśnie rozpocząłem wakacje, które ze względu na obozy i treningi nie będą długie. Wreszcie mam więcej wolnego czasu, który mogę poświęcać mojej dziewczynie Kasi. Jeżeli miałbym określić swoje hobby, to powiedziałbym: głównie muzyka i dobry film.

źródło: inf. prasowa

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved