Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Rybak odchodzi z Politechniki

PLS: Rybak odchodzi z Politechniki

Radosław Rybak - pierwsza i największa gwiazda Politechniki - odchodzi. - Nie będę już grał w Politechnice. Nadchodzi krytyczny moment dla tego klubu - mówi siatkarz.

Jak oceni pan ruchy kadrowe w PLS?

Polscy siatkarze są na topie. Po sukcesie w Japonii firmy łatwiej wyciągają pieniądze, a kluby mogą zwiększać budżety. Zarobki u nas są porównywalne do innych krajów, przez co nie dość, że nasi zawodnicy zostają, to jeszcze można sprowadzać zagraniczne gwiazdy. Już w poprzednim sezonie nie było żartów, ale teraz to już kompletnie nie ma żartów!



Jak to wygląda w Politechnice?

Tu jest jeden wielki znak zapytania. Nasz sponsor wchodzi na giełdę, być może ma jakieś zawirowania i to się odbija na klubie. Przede wszystkim nie jest znany budżet. Czy pieniędzy będzie tyle samo co ostatnio, czy więcej, czy w ogóle będą? Nikt nic nie wie. Podobno nawet z trenerem nikt nie rozmawiał, więc jak tu można myśleć o budowaniu zespołu? Politechnika już jest na straconej pozycji. Trzeba szybko szukać zastępców, bo już zaczęła się rotacja w składzie. Nie ma przecież Marcina Drabkowskiego, Piotrka Szulca i Radka Maciejewicza.

A pan zostaje w Warszawie? Ma pan chyba ważną umowę?

Umowa jest ważna, ale co roku ustalane są warunki na nowy sezon. Tymczasem klub i ja mieliśmy swoje, rozbieżne wizje. Do końca lipca formalnie będę zawodnikiem Politechniki, ale wszystko wskazuje na to, że nie będę tu dalej grał.

Może jeszcze się dogadacie?

Nasze negocjacje spełzły na niczym, ale to nie tylko dlatego rezygnuję. Klub ma wobec mnie zaległości finansowe. Wcześniej ani ja, ani żaden inny zawodnik nie robiliśmy z tego wielkiej tragedii. Mimo kilkumiesięcznych opóźnień pozwoliliśmy klubowi spokojnie przetrwać. Politechnika cały czas uczy się przecież siatkówki na najwyższym poziomie. Chyba każdy z nas dał termin na uregulowanie zaległości, ale pewnych granic nie można już przekraczać. Nie wiem, czyja to wina. Klub sam chyba nie wie, na czym stoi, bo sponsor zwleka z decyzjami. My jednak mamy umowy z klubem i głębiej nie możemy wnikać. Trzeba o tym wreszcie powiedzieć, żeby w przyszłości mogło być lepiej.

Czy to znaczy, że nie tylko pan zrezygnuje z gry w Politechnice?

Nie patrzę nikomu w umowy i nie mogę się za wszystkich wypowiadać. Już dziś jednak wiadomo, że kilku chłopaków nie ma. Ten tydzień sporo pokaże. Z tego, co się orientuję, wynika, że wielu graczy podejmie niebawem radykalne kroki. Nadchodzi krytyczny moment, którego dłużej nie dało się odwlec.

Gdzie zatem można będzie pana niebawem zobaczyć?

Miałem propozycje m.in. z Radomia, Gdańska i Rzeszowa. Większość była bardzo dobrych, ale dotąd na żadną nie odpowiedziałem. Niektóre rozmowy są bardziej zaawansowane, inne mniej, jednak dopiero teraz nadchodzi czas na podejmowanie wiążących decyzji i niebawem wszystko będzie już jasne.

Jaka jest szansa, że pozostanie pan na Mazowszu i zagra w Jadarze?

Praktycznie zerowa. Tam szukają atakującego na jeden sezon, a ja co roku nie chcę zmieniać klubu i ciągle się przeprowadzać.

źródło: Mazowiecki Sport Express

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved