Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Ihosvany Hernandez Riviera: Tęsknię za rodziną

Ihosvany Hernandez Riviera: Tęsknię za rodziną

Mój przypadek jest specjalny, bo w grudniu 2001 roku wraz z kilkoma kolegami postanowiliśmy nie wracać na Kubę po zawodach. Przez tę ucieczkę musieliśmy przez dwa lata płacić karę FIVB, a po tym czasie mogliśmy już spokojnie grać, gdzie tylko chcemy - mówi nowy środkowy bloku Asseco Resovii.

Marcin Lew: Jesteś pierwszym Kubańczykiem w Polskiej Lidze Siatkówki. W ogóle ciężko jest Kubańczykom grać w Europie. Dlaczego?

Ihosvany Hernandez Riviera: Ponieważ federacja siatkówki kubańskiej jest pod kontrolą polityczną i to wszystko jest bardzo skomplikowane. Mój przypadek jest specjalny, bo w grudniu 2001 roku wraz z kilkoma kolegami postanowiliśmy nie wracać na Kubę po zawodach. Przez tę ucieczkę musieliśmy przez dwa lata płacić karę FIVB, a po tym czasie mogliśmy już spokojnie grać, gdzie tylko chcemy. Na Kubę jednak nie mogę wrócić, bowiem reżim się nie zmienił.



Tęsknisz za Kubą? Utrzymujesz jakiś kontakt z rodziną?

Tęsknię za rodziną, za przyjaciółmi, za drużyną. Utrzymuję jednak z nimi kontakt. Jestem ze wszystkim na bieżąco, ale nie mogę wrócić.

Rodzina nie ma z Twojego powodu kłopotów?

Wręcz przeciwnie. Nic się złego nie działo. Nasz kontakt nawet na tyle się zacieśnia, że liczę na to, iż niedługo uda mi się zobaczyć z matką, z dziećmi.

Nie bałeś się bariery językowej, przyjeżdżając do Polski? Znając języki włoski i hiszpański, nie jest w Polsce łatwo się porozumieć.

Jak byłem w Turcji, to jakoś się dogadywałem, chociaż turecki jest z pewnością trudniejszy od polskiego. Liczę, że troszeczkę się nauczę. Zresztą bardziej będzie się liczyło to, co robię, a nie to, co mówię.

Jak z Twoim zdrowiem? Jak kolano po operacji?

Dzięki Bogu czuję się dobrze. Wydaje mi się, że dotrzeć do tego wieku bez kontuzji to spore osiągnięcie. Jest dobrze.

Z tego kosmicznego zasięgu w ataku (368 cm) i bloku (350 cm) dużo pozostało?

Nie lubię o tym mówić, wolę, żeby każdy zobaczył, jak mi idzie. Osobiście nie podoba mi się sposób, w jaki gram, ale cieszę się, że innym się podoba.

Współpraca Karina Lubas, rozmawiał Marcin Lew

źródło: gazeta.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved