Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Karbarz: Z tym zespołem musimy się bić o medale

Marek Karbarz: Z tym zespołem musimy się bić o medale

- Zbudowaliśmy bardzo mocną drużynę, o dużym potencjale. Pozyskaliśmy zawodników, których chcieliśmy, no i udało nam się tego dokonać, co równie istotne, bardzo szybko - mówi Marek Karbarz, dyrektor sportowy Resovii Rzeszów.

Drużyna Resovii została już zbudowana. Niektóre z przeprowadzonych transferów są sensacyjne. Jest pan zadowolony z kadry na nowy sezon?

Marek Karbarz: Jestem bardzo zadowolony. Moim i nie tylko moim zdaniem zbudowaliśmy bardzo mocną drużynę, o dużym potencjale. Pozyskaliśmy takich zawodników, których chcieliśmy, no i udało nam się tego dokonać, co równie istotne, bardzo szybko. Jest początek czerwca, my mamy drużynę praktycznie już skompletowaną.



Tak właśnie wyobrażał pan sobie tę drużynę przed rozpoczęciem transferowych negocjacji?

No może nie do końca tak, bo nasza idea i koncepcja budowy zespołu ewoluowała wraz z upływem czasu. Nie zawsze jest tak, zwłaszcza w sporcie, że można mieć wszystkich zawodników, jakich się chce. Z różnych względów. Nasze plany i zamiary trzeba było dostosowywać do warunków rynkowych. Uważam, że zawodnicy, których pozyskaliśmy, nie są gorsi od tych, o których zabiegaliśmy w początkowej fazie. To jest porównywalna klasa.

Ta drużyna ma walczyć o medale. Będzie?

Z tym zespołem musimy się bić o medale. Nie widzę innej możliwości, wiele zależeć będzie nie tylko od niej, ale także siły, jaką dysponować będą nasi przeciwnicy.

Dużo kosztowali nowi zawodnicy. Który z nich był najdroższy?

Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają. Zakupy kosztowały nas trochę więcej niż rok temu. Za kogo zapłaciliśmy najwięcej, też nie powiem.

Z którego transferu jest pan najbardziej zadowolony?

Jeśli chodzi o Polaków, to z pozyskania Pawła Papkego. To zawodnik utytułowany, ambitny, o bardzo dużym potencjale. Będzie jednym z filarów zespołu, jakiego Rzeszów nie miał od wielu już lat. A jeśli chodzi o zawodników zagranicznych, to Hernandez Rivera, prezentuje przecież klasę światową.

Dlaczego nie udało się przekonać do przyjścia do Rzeszowa Grzegorza Szymańskiego?

Bo wybrał AZS Olsztyn. Resovia zaproponowała mu takie warunki, jakie mogła i robiła wszystko, aby doszło do tego transferu. Nie udało się. Myślę, że ważnym argumentem była jego przyjaźń z Pawłem Zagumnym, który zdecydował się zostać w Olsztynie.

Na liście życzeń Resovii znajdowali się także inni zawodnicy?

Rzeczywiście byli, lista była dosyć szeroka. Nie udawało się dojść do porozumienia z jednym z zawodnikiem przechodziło się do innego, prezentującego taką samą klasę.

Jaki jest do tej pory najbardziej sensacyjny transfer w Polskiej Lidze Siatkowki?

Przyjście Hernandeza do Resovii.

Malkontenci liczą lata niektórym naszym zawodnikom…

Po co? Mogę wymienić przynajmniej kilku siatkarzy w zespołach ekstraklasy, którzy znajdują się w podobnym wieku, a decydowali lub decydują o sile swoich drużyn. Daj Boże tyle siły, umiejętności i zapału młodym siatkarzom, ile prezentuje na boisku na przykład Krzysztof Stelmach.

Kim jest ten ostatni zawodnik, który przyjdzie do Resovii?

To młody zawodnik na pozycję przyjęcie z atakiem. Chcemy, żeby do nas przyszedł, ale wszystko rozstrzygnie się po 18. czerwca.

Na koniec słowo o polskim rynku siatkarskim…

Ceny są bardzo wysokie i rosną. Reguluje je właśnie rynek. Jeżeli nie będzie więcej zawodników na tym rynku, to te ceny nadal będą szły w gorę. Trzeba się zastanowić nad tym, czy nie otworzyć granic dla zawodników z Unii Europejskiej.

Rozmawiał Marek Bluj – Dziennik Nowiny

źródło: Dziennik Nowiny

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-11

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved