Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ, gr. D: Polacy nadal niepokonani w Lidze Światowej

LŚ, gr. D: Polacy nadal niepokonani w Lidze Światowej

fot. archiwum

Po zaciętym spotkaniu reprezentacja Polski pokonała Chiny 3:2, mimo że przegrywała początkowo 0:2. Michał Winiarski zdobył dla polskiej drużyny najwięcej, bo aż 24 punkty.

Dzisiejszy pojedynek reprezentacji Polski i Chin rozpoczął się niezwykle wyrównanie i zacięcie. Wymiana siatkarskich ciosów trwała do stanu 5-4. Wówczas Michał Winiarski atakiem z drugiej linii oraz Zagumny z Grzybem skutecznym blokiem, podwyższyli nasz punktowy dorobek na 7-5. Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie biało – czerwonych 8-5. W dalszej części seta Polacy nadal utrzymywali bezpieczną przewagę prowadząc 10-6; 12-8; 14-11. Podwójny blok Michała Winiarskiego i Marcina Możdżonka dał Polakom 16 „oczko” i drugą przerwę techniczną, 16-11. To, co stało się tuż po wznowieniu gry, trudno racjonalnie wytłumaczyć. Zaczęło się od stopniowego topnienia przewagi punktowej 19-14; 19-18, aż wreszcie rywale doprowadzili do remisu po 19. Kolejne punkty Polacy tracili wręcz na własne życzenie popełniając błędy zarówno w przyjęciu, jak i w ataku. Łącznie w jednym ustawieniu nasi siatkarze oddali Chińczykom aż 10 „oczek”. Zawodnicy trenera Zhou Jianana objęci prowadzenie i wyraźną przewagę punktową 22-19. Niestety rozprężenia, jakie wdarło się w polskie szeregi, nie sposób było się już pozbyć. W konsekwencji własnej złej gry przegraliśmy tego seta. 25-20 .

 

Drugą partię doskonale rozpoczęli chińscy zawodnicy, którzy już w pierwszej fazie gry wypracowali sobie niewielką przewagę 4-2; 6-4. Polacy nie potrafili odrobić strat i na przerwie technicznej przegrywali 6-8. Środkowa część seta to lustrzane odbicie sytuacji z pierwszej partii, z taką jednak różnicą, że to rywale punktowali i powiększali dystans. Wicemistrzowie świata przegrywali 10-13; 11-14; 12-16. Tuż po przerwie technicznej Polacy nieznacznie odrobili straty. Na parkiecie pojawił się Łukasz Żygadło , którego dobre wystawy do Grzyba , Winiarskiego i Świderskiego pozwoliły zniwelować straty zaledwie do dwóch punktów, 18:16. Zaniepokojony zrywem Polaków, trener rywali poprosił o czas. Konsekwencją przerwy w grze było wybicie z rytmu naszych graczy, którzy ponowie zaczęli „gubić” punkty. Ostatecznie przegraliśmy tego seta 19-25 .



 

Kolejną partię rozpoczynamy z Łukaszem Żegadło na rozegraniu. Niesieni dopingiem swojej publiczności, Chińczycy postanowili zrobić wszystko, by rozstrzygnąć to spotkanie w trzech setach. Na szczęście Polacy nie wahali się utrudnić rywalowi zadanie i trzecią odsłonę gry oba zespoły rozpoczęły od mocnych i efektownych wymian ciosów. Remisy 2-2; 5-5 i 7-7 to efekt lepszej obrony i skuteczniejszego ataku polskiego zespołu. Po błędzie zagrywki rywali, na przerwę Polacy schodzą z jednopunktową przewagą 8-7. Następne minuty gry nie zmieniają sytuacji – raz Mariusz Wlazły i Michał Winiarski , raz Qiong Shen i Yingchao Fang zbijali piłki z niebotyczna siłą. Niestety blok na Wlazłym dał Chińczykom przewagę 16-15 i drugą przerwę techniczną. Po wznowieniu gry Polacy dostali przysłowiowego „wiatru w żagle” i rozpoczęli punktować przeciwników. Raz po raz ataki Wlazłego i Świderskiego przynosiły nam kolejne „oczka”, prowadziliśmy 18-16; 20-17; 22-18. W końcówce seta zaczął funkcjonować polski blok, którym udało nam się zatrzymać kilka razy, doskonale dziś grającego Yingchao Fanga . Dzięki wygranej 25-20 podopieczni Raula Lozano nadal pozostawali w grze.

 

Set numer cztery rozpoczął się od skutecznego ataku Chińczyków, 1-0, którzy prowadzili przez pierwszą fazę seta, stopniowo powiększając dystans punktowy, 4-2; 5-3. Na przerwie technicznej biało – czerwoni przegrywają różnicą trzech „oczek”, 5-8. W kolejnych minutach gry rywale gromią nas silną zagrywką, a duet Fang Shen w elemencie ataku jest nie do zatrzymania. W konsekwencji dobrej gry zawodników zza Wielkiego Muru przegrywamy 10-12; 13-15 i 14-16. Zmianę obrazu gry Polaków przynosi druga przerwa techniczna. Podopieczni trenerów Lozano i Świderka doprowadzają do remisu 17-17. Po raz kolejny rozpoczyna się walka o każdą piłkę, nadal remisujemy 19-19; 21-21. Skutecznym atakiem na podwójnym bloku Chińczycy obejmują prowadzenie 22-21. W polskim zespole do gry powraca pierwszy rozgrywający Paweł Zagumny . Niestety popełnia błąd przy wystawie do Mariusza Wlazłego, a przewaga rywali wzrasta do dwóch „oczek”, 23-21. Zdenerwowany błędami swojego zespołu trener Lozano prosi o czas. Po przerwie rywale nadal utrzymują przewagę i doprowadzają do pierwszej piłki setowej i meczowej zarazem, 24-22. Przez kilka kolejnych minut na parkiecie rozgrywał się mini dreszczowiec. Dobra postawa w ataku Świderskiego i Wlazłego oraz skuteczne obrony Gacka pozwalają nam doprowadzić do remisu po 24. Chińczycy nie kończą kilku piłek meczowych, a szczęście uśmiecha się do Polskiego zespołu. Ojcem wygranej w czwartym secie został Michał Winiarski . Najpierw popularny „Winiar” atakując w antenkę, ustanawia kolejny remis 29-29. W następnej akcji Winiarski rehabilituje się i kończy atak wybijając piłkę w aut po rękach blokujących rywali, 30-29. Ostatni punkt polski przyjmujący zdobywa bezpośrednio z zagrywki i wygrywamy tę partię 31-29 .

 

Od wysokiego „C” rozpoczęli ostateczną rozgrywkę nasi rywale. Dzięki mocnej zagrywce i bardzo skutecznym atakom Yingchao Fanga , Chińczycy szybko objęci kilkupunktowe prowadzenie, 2-0; 4-2; 6-2. Sytuacja w polskich szeregach nie rozwijała się pomyślnie. Nieskończone ataki i niewykorzystane kontry doprowadziły do tego, iż na przerwie technicznej przegrywaliśmy 4-8. Atak Winiarskiego oraz Świderskiego tuż po zmianie stron pozwolił nam na zniwelowanie strat do stanu 6-8. Przez następne minuty gry dwu, trzypunktowa przewaga rywali była wręcz nie do złamania. Nie funkcjonował polski blok, przez co rywale w ataku robili co tylko chcieli. Chińczycy prowadzą 10-8; 11-8; 12-9. Gdy tylko Polakom udało się zdobyć punkt blokiem (GrzybWiniarski na 12-10) trener Zhou Jianan od razu brał czas, by wybić z rytmu swoich przeciwników. Błąd w polu zagrywki oraz punktowa kontra Mariusza Wlazłego pozwoliły biało – czerwonym zbliżyć się do rywali, przegrywaliśmy zaledwie jednym punktem 12-13. Trzynaste „oczko” Chińczycy oddali nam sami, psując zagrywkę. Remis 13-13 i kolejny czas dla reprezentacji Chin. Spotkanie zakończyły dwie wspaniałe akcje polskiego zespołu. Najpierw asem serwisowym popisał się Paweł Zagumny (15-14) a następnie podwójnym blokiem zapunktowali Możdżonek z Winiarskim (16-14 ). Po dość sporych męczarniach wygrywamy mecz 3-2 .

 

Chiny – Polska 2:3

(25:20, 25:19, 20:25, 29:31, 14:16)

 

Składy drużyn:

Chiny: Cui X. 9, Cui J. 19, Yu 9, Shen 22, Jiang 1, Fang 24, Ren (libero) oraz Yuan 4, Li

Polska: Winiarski 24, Zagumny 5, Grzyb 20, Wlazły 14, Świderski 16, Możdżonek 4, Gacek (libero) oraz Żygadło 3, Kadziewicz, Bąkiewicz

 

Statystyki:

CHINY



Atak Blok Zagrywka Suma
Fang Yingchao 23 - 1 24
Shen Qiong 20 2 - 22
Cui Jianjun 17 1 1 19
Cui Xiaodong 6 3 - 9
Yu Dawei 7 1 1 9
Yuan Zhi 4 - - 4
Jiang Fudong - 1 - 1

Po błędzie przeciwnika 25
SUMA 77 8 3 113

POLSKA
Winiarski 21 2 1 24
Grzyb 14 6 - 20
Świderski 15 1 - 16
Wlazły 13 - 1 14
Zagumny 3 1 1 5
Możdżonek 1 2 1 4
Żygadło 1 2 - 3

Po błędzie przeciwnika 25
SUMA 68 14 4 111

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved