Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Z siatkarzami dookoła świata

Z siatkarzami dookoła świata

fot. archiwum

Gdyby byli turystami, można by im pozazdrościć. Polscy siatkarze w niespełna trzy tygodnie pokonają trasę długości równika. To jednak nie będzie atrakcyjna wycieczka dookoła świata, ale wyczerpujący wyjazd na mecze Ligi Światowej do trzech krajów na trzech kontynentach.

W środę polecieli do chińskiego Chengdu, po dwóch meczach udadzą się przez Amsterdam, Paryż i Buenos Aires do argentyńskiej Catamarki, po kolejnym weekendzie powrót i nocleg w Buenos, następnie kierunek Mediolan, potem Sofia, mecze w Warnie i powrót do Warszawy – oto imponujący plan podróży biało-czerwonych na najbliższych kilkanaście dni.

 

Wycieczkę funduje nam światowa federacja, to ona ustala trasy przelotów – tłumaczy menedżer reprezentacji Witold Roman . – Może dlatego wyszło tak, że w ogóle nie będziemy wracać do Polski .



 

Takie przejazdy to najcięższe wyzwania – uprzedza były trener kadry Ryszard Bosek , który też sporo jeździł z reprezentacją w Lidze Światowej. – Gracze muszą być do tych trudów doskonale przygotowani .

 

Robimy wszystko, żeby porozmieszczać chłopaków w dogodnych do rozprostowania kości miejscach w samolotach, bo na pierwszą klasę raczej nie mamy co liczyć – mówi Roman .

 

Środkowy bloku reprezentacji Polski Łukasz Kadziewicz znakomicie rozumie, co go czeka.

 

To nie turystyka i wycieczka, jadę do pracy, mam być profesjonalistą w swoim fachu – zapowiada "Kadziu".

 

Na początek Polacy obrali kurs na Chiny i piąte co do wielkości miasto tego kraju – Chengdu. Licząca 11 milionów mieszkańców metropolia będzie miejscem dwóch rewanżowych spotkań z rywalami zza Wielkiego Muru. W Łodzi po łatwym zwycięstwie 3:0 przyszedł ciężki mecz zakończony naszym sukcesem dopiero po tie-breaku.

 

Nie byłem nigdy w Chinach, a Wielki Mur kojarzy mi się głównie z Rosjanami. Kiedyś z nimi graliśmy i ich blok nieźle murował – śmieje się Kadziewicz .

 

Najtrudniejsze zadanie czeka polskich siatkarzy pod sam koniec wielkiego wojażu. W Warnie podejmą nas Bułgarzy, z którymi mamy stare porachunki z mistrzostw świata. Tydzień później zagramy z tą ekipą w Katowicach.

 

Z trzech grupowych przeciwników najwyżej trzeba stawiać właśnie Bułgarię – uważa libero reprezentacji Krzysztof Ignaczak , którego trener Raul Lozano nie wziął w podróż do Chin. Selekcjoner ma jeszcze możliwość zmiany składu między meczami (pierwsza okazja w Amsterdamie) i będzie chciał z niej skorzystać, więc "Igła" może po drodze wskoczyć do samolotu i zastąpić Piotra Gacka.

 

Czy Polacy ponownie rozgromią rywali z Chin i Argentyny?

 

Jestem dobrej myśli, chociaż wiadomo, że na wyjazdach gra się ciężej – przewiduje rozgrywający Paweł Zagumny , który po dwóch kolejkach Ligi Światowej jest liderem w klasyfikacji "wystawiaczy". – Mam nadzieję, że do meczów z Bułgarią się nie potkniemy i to one zadecydują o pierwszym miejscu w grupie .

źródło: Super Express

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved