Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Bartosz Kurek: Nie gram dla nazwiska, a dla drużyny

Bartosz Kurek: Nie gram dla nazwiska, a dla drużyny

fot. archiwum

Marcin Możdżonek i Bartosz Kurek od dłuższego czasu przebijali się do pierwszej drużyny i cierpliwie czekali na swoje pięć minut w reprezentacji Raula Lozano. Argentyńczyk dał im szansę w dwumeczu z jego rodakami.

Raul Lozano nie zawiódł się na debiutantach. W poznańskiej Arenie obaj byli nieco stremowani, ale zasłużyli na pochwały. W bydgoskiej Łuczniczce wystąpił tylko Możdżonek. Kurek, który debiut przypłacił kontuzją stawu skokowego, tym razem oglądał kolegów z kwadratu dla zawodników rezerwowych.

 

Na początku byłem stremowany, bo pierwszy raz grałem przed taką publicznością, ale z piłki na piłkę było już coraz lepiej i zapomniałem o nerwach – mówi Kurek . – Dla mnie reprezentowanie kraju jest, było i będzie wielką dumą, więc na boisku staram się to pokazać. Może stąd taka złość i radość w jednym, kiedy udawały mi się kolejne akcje. Koledzy się potem śmiali, że zaliczyłem w tym meczu wszystko: udany debiut i kontuzję.



 

19-letni przyjmujący Mostostalu Azoty Kędzierzyn-Koźle zagrał na nietypowej pozycji. Wobec urazów Mariusza Wlazłego i Grzegorza Szymańskiego musiał wystąpić w roli atakującego. – W drużynie narodowej nie ma dla mnie znaczenia na jakiej gram pozycji – podkreśla Kurek. – Zawsze będę gotowy wejść i pomóc kolegom. Nie gram dla nazwiska, a dla drużyny. Ale na przyjęciu jest większa szansa by się przebić.

źródło: sports.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved