Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > LSK: Zabrakło walki o każdą piłkę

LSK: Zabrakło walki o każdą piłkę

W minionym sezonie KS Pałac świętował 25-lecie klubu oraz piętnasty rok nieprzerwanej gry w ekstraklasie. Te dwa jubileusze uświetnić miało wywalczenie jednego z medali. Drugi rok z rzędu bydgoszczanki wylądowały tuż za podium.

Powody do optymizmu były. Wprawdzie przed sezonem stracili Magdalenę Godos, ale pozyskali dwie, wydawało się wartościowe zawodniczki. Po rocznej przerwie wróciła bułgarska środkowa Iljana Goczewa. Do zespołu (z Dalinu Myślenice) dołączyła też druga przyjmująca poprzednich rozgrywek i reprezentantka Polski, Dorota Ściurka. Te siatkarki oraz zaprawione w bojach Kowalkowska, Leśniewicz, Ciaszkiewicz i Jagodzińska mogły pokusić się o medal.

Niestety, stało się inaczej. Przede wszystkim zawiodła Goczewa. Bułgarka była cieniem zawodniczki, którą zapamiętaliśmy z sezonu 2004/2005. Słabo blokowała, a w ataku była rzadko uruchamiana przez Agnieszkę Śrutowską. Zresztą naszej rozgrywającej bardzo ciężko było wypełnić lukę po Godos. Śrutowska tego sezonu również nie zaliczy do udanych.



Spore nadzieje bydgoski klub wiązał nie tylko z Goczewą, ale też ze Ściurką. Niestety, dla tej ostatniej miniony sezon był praktycznie stracony. Większość meczów oglądała z ławki rezerwowych. Oczywiście zdarzały jej się niezłe występy, ale trener Makowski nie mógł się do niej przekonać. Mówił, że w ataku i obronie jest słabsza od Joanny Kuligowskiej i Karoliny Ciaszkiewicz. Skoro tak było, to dlaczego w ogóle ją kontraktowano?

Centrostal miał dziurawy blok i słabą siłę rażenia w ataku. Nierówno grały: Kowalkowska, Ciaszkiewicz i Kuligowska. Chyba największym paradoksem minionego sezonu jest porównanie Ewy do „Ciacho” i „Jadzi”. No bo niby kapitan drużyny była wyróżniającą się siatkarką Centrostalu, ale i jej zdarzały się wpadki (np. ataki w aut i antenkę w decydujących momentach trzeciego meczu półfinałowego z Farmutilem Piła).

Potencjał drużyny nie został w pełni wykorzystany – powiedział niedawno prezes klubu Edwin Warczak, sugerując przy okazji, że winny należy szukać na trenerskiej ławce.

Z pewnością Piotr Makowski popełniał błędy (np. za bardzo wierząc w umiejętności Kuligowskiej i Ciaszkiewicz). Jednak, czy za niespełnione marzenia odpowiada wyłącznie szkoleniowiec? Z pewnością nie. Po jednym z ostatnich meczów Piotr Makowski stwierdził, że w jego zespole brakowało walki o każdą piłkę. A na to trener wpływu większego mieć nie może.

Czwarte miejsce nie w pełni nas satysfakcjonuje, ale jest adekwatne do możliwości finansowych klubu oraz aktualnego poziomu sportowego – tak postawę zespołu ocenił zarząd KS Pałac.

Kiedy sezon dobiegał końca wydawało się, że dni Piotra Makowskiego są policzone. Tymczasem zarząd KS Pałac, który obradował w ubiegłym tygodniu, nie podjął żadnych decyzji personalnych. Tymi sprawami zajmie się już nowy zarząd, którego wybory odbędą się jeszcze w tym miesiącu.

Wiadomo, że zespół na pewno przystąpi do szesnastego z rzędu sezonu w ekstraklasie. Wprawdzie siatkarek nie będzie już sponsorowała firma Parkridge, ale chęć dalszej współpracy wyraził Centrostal. Ta deklaracja daje podstawy do budowania drużyny, chociaż działacze nie ukrywają, że trzeba poszukać jeszcze jednego, silnego darczyńcy.

W jakim składzie wystąpią bydgoszczanki w przyszłym sezonie? W wywiadzie telewizyjnym Edwin Warczak nie ukrywał, że szykują się spore zmiany. Na razie za wcześnie mówić o konkretach, ale pewne przecieki do prasy docierają. Raczej mało prawdopodobne jest, aby została Iljana Goczewa. Ponoć otoczenie zmienić chce Karolina Ciaszkiewicz. Niewykluczone, że przerwę macierzyńską zrobi sobie Ewa Kowalkowska. Ostatnio pojawiły się także informacje, że do Poznania powędrować ma Aleksandra Liniarska. Nie wiadomo, co dalej z Agnieszką Śrutowską.

Jeżeli potwierdzą się te doniesienia, to przed działaczami sporo pracy. Oczywiście, wiele zależeć będzie od budżetu. Wydaje się jednak, że wcale nie trzeba kupować siatkarek z głośnymi nazwiskami. Za te same pieniądze należy „przewietrzyć” skład, bo część zawodniczek za długo grała już ze sobą. Gdyby tak się stało, to z posadą wcale nie musiałby się żegnać Piotr Makowski.

źródło: Express Bydgoski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved