Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PLS: Galacticos Bełchatów

PLS: Galacticos Bełchatów

Maciej Dobrowolski, Mariusz Wlazły, Stephane Antiga, Daniel Pliński, Janne Heikkinen oraz Piotr Gruszka - tak właśnie może wyglądać pierwsza szóstka siatkarskiej ekipy BOT Skry Bełchatów w nowym sezonie 2007/08.

Mistrzowie Polski w przyszłym sezonie chcą awansować do turnieju finałowego Ligi Mistrzów. Trwają także rozmowy o organizacji tej imprezy w Łodzi.

Gdy spojrzymy na nazwiska podstawowych bełchatowskich siatkarzy, to tylko Maciej Dobrowolski nie jest reprezentantem kraju, choć ma za sobą bardzo dobry sezon, w którym lepszy od niego był jedynie Paweł Zagumny z PZU AZS Olsztyn. Wprawdzie w ostatnich dniach chęć gry w Bełchatowie zgłosił Łukasz Żygadło, jednak jego transfer jest mało prawdopodobny. Trener BOT Skry Daniel Castellani chce postawić na dotychczasowego rozgrywającego.



Pozostali siatkarze to gwiazdy polskiej i światowej siatkówki. Pliński, Wlazły i Gruszka to wicemistrzowie świata z 2006 roku, a Francuz Antiga cztery lata wcześniej na podobnej imprezie zdobył brązowy medal. Jego przejście do Bełchatowa jest prawdziwym hitem transferowym.

Nie mogę ujawnić zarobków Antigi, ale nie jest to najdroższy zawodnik w polskiej lidze – mówi wiceprezes BOT Skry Konrad Piechocki.

W Bełchatowie nigdy nie tworzono kominów płacowych, zatem należy przypuszczać, że Antiga będzie zarabiał podobnie do Mariusza Wlazłego i Piotra Gruszki, czyli ok. 200 tysięcy euro za sezon. Na podobne zarobki może liczyć Daniel Pliński, który za wszelką cenę chce odejść z Jastrzębskiego Węgla. – W ostatnim roku zdobyłem trzy srebra – mówi Pliński. – Dwa wicemistrzostwa Polski i wicemistrzostwo świata. Chciałbym zdobyć wreszcie złoty medal, dlatego myślę o zmianie klubu.

Transfer do BOT Skry dałby Plińskiemu wielką szansę na zdobycie złotego medalu, bo bełchatowianie od trzech sezonów nie mają sobie równych w polskiej lidze, a w przyszłym sezonie będą jeszcze silniejsi. Budżet mistrzów Polski ma zostać zwiększony o 30 procent i będzie wynosił ponad siedem milionów złotych. Zespół prawdopodobnie będzie nosił nazwę PGE Skra Bełchatów. To efekt porozumienia z powstającą właśnie Polską Grupą Energetyczną, w skład której wejdzie dotychczasowy sponsor bełchatowskiego klubu holding BOT.

Jeśli Pliński wyjedzie do Włoch i nie zdecyduje się na przejście do Bełchatowa, BOT Skra wybierze środkowego z dwójki: Ewgeni Iwanow i Thomas Hoff. Ten pierwszy, który w ubiegłym roku zdobył z reprezentacją Bułgarii brązowy medal mistrzostw świata, w BOT Skrze przez większą część sezonu spisywał się przeciętnie, ale świetnie grał w finałowych spotkaniach z Jastrzębskim Węglem. Ten drugi natomiast jest reprezentantem Stanów Zjednoczonych, a ostatnio grał w rosyjskim Lokomotiwie Biełgorod.

Prawdziwą gratką dla kibiców siatkówki może być finał Ligi Mistrzów w naszym kraju, o którym myślą szefowie BOT Skry. Organizacja imprezy wiąże się jednak ze sporymi wydatkami. – Trzeba wpłacić 100 tysięcy euro bezzwrotnej kaucji oraz pokryć wszystkie koszty – mówi Piechocki. – W tej sprawie rozmawiamy z Polską Ligą Siatkówki i Polskim Związkiem Piłki Siatkowej.

Jeśli bełchatowianie zwrócą się do Europejskiej Federacji Siatkówki z prośbą o organizację Final Four Ligi Mistrzów, jako miejsce turnieju wskażą Łódź, która dysponuje dziesięciotysięczną halą. – By impreza miała sens, musi odbyć się w dużej hali – zaznacza Piechocki. Część kosztów może pokryć telewizja Polsat, która ma prawa do pokazywania Ligi Mistrzów, oraz sponsorzy. Pomóc powinno także miasto Łódź, dla którego będzie to doskonała promocja.

W Bełchatowie już w ubiegłym sezonie myślano o organizacji Final Four LM, ale klub nie zaplanował tego wydatku w budżecie. W tym roku może być inaczej. – Marzy nam się organizacja takiej imprezy – mówi Piechocki.

źródło: naszemiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved