Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > Krzysztof Ignaczak: Nie czułem się jak debiutant

Krzysztof Ignaczak: Nie czułem się jak debiutant

fot. archiwum

- Na początku meczu mogło się wydawać, że gramy trochę nerwowo. Ta dekoncentracja mogła wynikać z faktu, że w kadrze zagrali debiutanci, którzy musieli się trochę oswoić ze specyficzną atmosferą - mówi Krzysztof Ignaczak.

Powrót do reprezentacji tak możesz powiedzieć o tym meczu?

 

Ignaczak : Ja w tej reprezentacji gram od dawna, po prostu trener nie zabrał mnie na Mistrzostwa Świata. W kadrze cały czas byłem, teraz rywalizujemy z Piotrem Gackiem o miano pierwszego libero. Ciesze się, że dostałem szanse od trenera żeby zaprezentować swoje umiejętności.



 

Czyli to, że znowu mogłeś zagrać przed naszą publicznością to dla ciebie chleb powszedni?

 

Chleb powszedni to może nie, ale nie można powiedzieć też, że był to mój debiut. Pierwszy mecz zaliczył np. Bartosz Kurek i moim zdaniem zaprezentował się nieźle, natomiast ja mogę się po prostu cieszyć, że po raz kolejny mogłem się pokazać przed tą wspaniała publicznością. Cieszymy się ze zwycięstwa, co tu dużo mówić gramy dalej.

 

Pierwsze dwie piłki w tym meczu i Krzysztof Ignaczak wpada na swoich kolegów. Tak trochę wyglądał początek tego spotkania, parę nieporozumień na dzień dobry.

 

Raczej nie nazwałbym tego nieporozumieniami, po prostu błędy wynikał z faktu, że walczyliśmy o każda piłkę. Trener wymaga od nas żeby nawet dwóch zawodników asekurowało każda piłkę. Wszyscy staramy się, bronić i dlatego czasem może dojść do takich sytuacji.

 

Jak oceniasz debiut Marcina Możdżonka?

 

Myślę, że i Marcin i Bartek Kurek zagrali przyzwoite zawody, należy się cieszyć, że są u nas ludzie z perspektywami do gry w reprezentacji.

 

Argentyńczycy was czymś zaskoczyli czy były jakieś inne powody, że słabo weszliście w mecz?

 

Goście dobrze przyjmowali zagrywkę i grali szybko na skrzydło w wyniku czego kończyli dużo ataków. Z upływem czasu znaleźliśmy jednak na nich receptę, złapaliśmy ich kilka razy blokiem, zaczęliśmy lepiej grać w obronie, wykorzystaliśmy kilka kontrataków. Na początku faktycznie mogło to wyglądać trochę nerwowo. Uważam, że ta dekoncentracja mogła tez wynikać z tego, że w kadrze zagrali debiutanci i musieli się trochę oswoić z atmosferą.

 

*Rozmawiał – Tomasz Kowalczyk – Wirtualna Polska

źródło: ligaswiatowa.wp.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa, reprezentacja Polski mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-02

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved