Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Światowa > LŚ gr. A: Zwycięstwa Brazylii i Korei

LŚ gr. A: Zwycięstwa Brazylii i Korei

fot. archiwum

Ruszył drugi weekend Ligi Światowej. W grupie A kolejne już zwycięstwo zanotowała Brazylia, która wygrała u siebie z reprezentacją Finlandii 3:1, zaś Koreańczycy ograli 3:1 Kanadę.

W pierwszym meczu rozegranym w Aecim Tocantins Gymnasium Cuiabá narodowa drużyna Brazylii pokonała 3:1 zespół Finlandii. W pierwszym secie Brazylijczycy pokazali się z bardzo dobrej strony. Pomimo, że goście wygrali w dobrym stylu jeden mecz z Kanadą, to dziś nie zagrali zbyt dobrze. Pierwszą partię siatkarze z Ameryki Południowej zakończyli blokiem Edera i wygrali do 17.

 

Drugi set rozwijał się dokładnie w taki sam sposób jak wcześniejszy. Brazylijczycy grali bardzo szybko i nie mieli żadnych problemów, aby zwyciężyć 25:14 po ataku środkowego bloku Rodrigão . Losy odwróciły się w trzecim secie, którego w całkiem dobrym stylu zwyciężyli Finowie 25:20. Czwarta partia to ponownie dominacja mistrzów olimpijskich. Najwięcej punktów dla Brazylii zdobył Murilo – 24.



 

Brazylia – Finlandia 3:1

(25:17, 25:14, 20:25, 25:19)

 

Składy:

Brazylia: Rezende Bruno Mossa, Carbonera Eder, Fuchs Samuel, Endres Murilo, Bitencourt Nalbert, Santana Rodrigo, Domingos Alan Barbosa (L)

Finlandia: Esko Mikko, Sammelvuo Tuomas, Kunnari Olli, Oivanen Mikko, Shumov Konstantin, Oivanen Matti, Kangasniemi Tapio (L)

 

Po meczu powiedzieli:

 

Tuomas Sammelvuo – kapitan reprezentacji Finlandii: Zaczęliśmy spotkanie tak, aby czerpać jak najwięcej korzyści z błędów Brazylijczyków, ale nie udało nam się tego kontynuować i przegraliśmy dwa pierwsze sety. W trzecim poprawiliśmy naszą grę i wygraliśmy. Jednakże polegliśmy w czwartej partii, a zarazem w całym meczu. Popełnialiśmy zbyt dużo błędów i dlatego nie wykorzystaliśmy okazji, aby pokonać przeciwników.

 

Mauro Berruto – trener reprezentacji Finlandii: Nie poznawałem mojej drużyny w pierwszych dwóch setach. Po prostu nie wierzyliśmy w wygraną, a gra przeciw Brazylii jest bardzo trudna. Mają najlepszych zawodników i nigdy nie zmieniają stylu gry. Aby z nimi wygrać, musimy w to uwierzyć.

 

Rodrigão – kapitan reprezentacji Brazylii: W pierwszym secie popełniliśmy sporo błędów, gdyż zagraliśmy nerwowo. Mimo to wygraliśmy pierwsze dwie partie. W trzeciej się rozluźniliśmy i przegraliśmy. Szczęśliwie w czwartym secie wróciliśmy i zakończyliśmy spotkanie.

 

Bernardo Rezende – trener reprezentacji Brazylii: Presja wyniku i problemy kadrowe trochę nas dzisiaj rozregulowały. Graliśmy słabiej niż zwykle, ale pokonaliśmy Finów. Mamy wielu młodych zawodników, którzy wciąż uczą się grać razem. Myślę, że możemy znacznie poprawić naszą grę podczas rundy interkontynentalnej.


W pierwszym secie spotkanie pomiędzy zespołami Korei i Kanady, gości prowadzili w końcówce 22:20, jednak z własnych niewymuszonych błędów zrobił się remis. Wykorzystali to Koreańczycy i wygrali seta 26:24. W drugim secie Kanada rozpoczęła od prowadzenia 3:2. Bardzo dobrze grał były zawodnik Skry Bełchatów – Dan Lewis , który we wcześniejszych meczach nie był tak skuteczny. Jednak od stanu 6:6 dwa punkty pod rząd zdobyli Koreańczycy i mogli zejść na I przerwę techniczną. Po autowym ataku Hyun-Yong Ha goście ponownie wyszli na prowadzenie 10:9. Przy stanie 14:12 dla Kanadyjczyków dwukrotnie Park zablokował Dana Lewisa i doprowadził do remisu. Końcówka była bardzo zacięta, oba zespoły grały trochę nerwowo, ale punkt za punkt. Set drugi zakończył się takim samym wynikiem jak pierwszy 26:24 dla Koreańczyków, którzy ostatni punkt zdobyli po bloku na Casiasie .

 

W trzeciej partii na prowadzenie 4:3 wyszli Kanadyjczycy, po dotknięciu siatki przez przeciwników. Blok Casiasa na Y.H. Kimie dał reprezentacji Kanady ósmy punkt i możliwość odpoczynku w trakcie I przerwy technicznej. Obu drużynom zależało, aby tego seta rozstrzygnąć na swoją korzyść. Dlatego też grali punkt za punkt i nikt nie chciał odpuścić. W zespole gospodarzy bardzo dobrze prezentował się Park, wbijając piłki w boisko przeciwników ponad blokiem. Po ataku Daniela Lewisa siatkarze Kanady wyszli na prowadzenie 18:15. Zespół Korei potrafił dosyć szybko odrobić wynik i cały czas nie wiadomo było, kto będzie zwycięzcą tego seta. Ostatecznie wygrali Kanadyjczycy 25:23.

 

W czwartej partii od początku minimalnie lepiej grali Koreańczycy i to oni zeszli na I przerwę techniczną, prowadząc 8:7. Na sprytne akcje gospodarzy, Kanadyjczycy odpowiadali bardzo mocnymi ataki, więc wynik oscylował w graniach remisu. Po autowym ataku Parka goście wyszli na prowadzenie 15:13 i trener zespołu Korei poprosił o czas. W miarę jak zbliżała się końcówka seta wynik znów był bardzo wyrównany, ale także gra po obu stronach była nerwowa. Blok na Lewisie dał Koreańczykom prowadzenie 23:21. Czwartą partię zakończył wynikiem 25:21 kapitan reprezentacji Korei. Tym samym gospodarze wygrali cały mecz 3:1.

 

Korea – Kanada 3:1

(26:24, 26:24, 20:25, 25:23)

 

Składy:

Korea: Kwon, Ha, Lee, Park, Kim, Ha oraz Leo (L)

Kanada: Lewis, Koskie, Winters, Brinkman, Gaumont, Youngberg oraz Bernier (L)

 

Wyniki i tabela gr.A

źródło: fivb.org, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Światowa

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2007-06-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved