Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Publicystyka > Felietony > Komentarz bez ściemy: W trosce o biało-czerwone wątroby

Komentarz bez ściemy: W trosce o biało-czerwone wątroby

fot. archiwum

Co roku nasi wschodni sąsiedzi wabią najlepszych siatkarzy świata bajecznymi kontraktami. Od kilku lat na celowniku braci zza Buga znajdują się również zawodnicy z Polski. Nie inaczej jest obecnie. Świderski, Wlazły, Zagumny, Pliński, Kadziewicz...

Wchodzi Amerykanin do rosyjskiej knajpy i od drzwi woła: „kto wypije jednym łykiem litr spirytusu, dostanie ode mnie milion dolarów”. Jeden z klientów nagle wybiega do baru po drugiej stronie ulicy, po chwili jest jednak z powrotem. Bierze od kelnera litr spirytusu, wypija i odbiera nagrodę. – Dlaczego pobiegł pan do baru naprzeciwko? – pyta Amerykanin. – Chciałem sprawdzić czy na pewno dam radę – odpowiada Rosjanin.

Co roku nasi wschodni sąsiedzi wabią najlepszych siatkarzy świata bajecznymi kontraktami. Od kilku lat na celowniku braci zza Buga znajdują się również zawodnicy z Polski. Nie inaczej jest obecnie. Świderski, Wlazły, Zagumny, Pliński, Kadziewicz… Rosjanie chcieliby widzieć w swoim kraju wszystkich wicemistrzów świata. Panowie! Jeżeli chcecie mieć zdrową wątrobę, omijajcie Rosję szerokim łukiem. Dowcip, którym zacząłem niniejszy komentarz nie jest wyssany z palca. Chcecie fakty? Niech przestrogą będzie historia Plamena Konstantinowa.

Bułgarowi podziękowano za grę w lidze rosyjskiej już po pierwszym sezonie. Dlaczego? Były siatkarz Jastrzębskiego Węgla miał podobno usłyszeć od prezesa Gazpromu Surgut, że nie będzie występował w przyszłym roku w zespole, bo… nie integruje się z kolegami z zespołu w pubie! Konstantinow nie nadużywa alkoholu i nie ma zwyczaju włóczyć się po nocnych klubach. „Nie jest ważne co mówisz i jak pracujesz, ważne z kim jesz i pijesz” – taki komentarz do sytuacji bułgarskiego siatkarza znalazł się w miejscowej prasie.



Oczywiście alkoholowy argument nie jest jedynym (acz bardzo ważnym ze względów zdrowotnych) przeciwko masowemu wyjazdowi polskich zawodników do Rosji. Liga rosyjska kreuje się na czołową siłę europejskiej siatkówki, ale jak na razie nie ma podstaw, aby taką tezę przyjąć za prawdziwą. Moim zdaniem kierunek włoski daje dużo większe możliwości. Świetni trenerzy, presja sponsorów, duża liczba pojedynków ligowych, spore zainteresowanie ze strony kibiców – „plusy” słonecznej Italii można wymieniać godzinami. Ale żeby postawić ostateczną kropkę nad „i” wystarczy popatrzeć na Michała Winiarskiego. „Winiar” spędził we Włoszech pół roku, a jest zupełnie innym zawodnikiem. O wiele lepszym zawodnikiem…

Jestem pewny, że w Rosji nie udałoby mu się rozwinąć skrzydeł. Specyficzna pogoda, długie podróże rozlatującymi się samolotami, ciężkie treningi – to wszystko zaszkodziłoby młodemu organizmowi. Dlatego w pełni popieram Mariusza Wlazłego, który w pierwszej kolejności odrzucił możliwość wyjazdu za wschodnią granicę. Tak na marginesie, Rosjanie to niezłe cwaniaki. Jak polskie mięso powoduje problemy rynkowe miejscowych producentów, wówczas nakładają embargo. Ale jak biało-czerwoni siatkarze mają pomóc w podniesieniu poziomu miejscowej ligi, wtedy nikt nie mówi o wprowadzeniu zakazu.


Felieton to artykuł często zabarwiony satyrycznie i humorystycznie, zwykle polemiczny, poruszający w lekkiej formie różne problemy życia codziennego, polityczne, społeczne, obyczajowe i kulturalne, umieszczany jest zwykle na stałej kolumnie, zwanej kolumną felietonową. Ten krótki utwór dziennikarski utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyraża – często skrajnie złośliwie – osobisty punkt widzenia autora. Charakterystyczne jest częste i sprawne „prześlizgiwanie” się po temacie.

Napisz do autora: komentarz@siatka.org

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Felietony, Komentarz bez ściemy

Więcej artykułów z dnia :
2007-05-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved